Jedynie prawda jest ciekawa

Lekarze: minister wypowiedział nam wojnę

04.01.2015

"Wygląda na to, że minister wziął pacjentów - zakładników na wojenkę z Porozumieniem Zielonogórskim; bardzo nas ten fakt smuci" - powiedział Krajewski.

Nie będzie negocjacji z lekarzami z Porozumienia Zielonogórskiego, dopóki stosują szantaż, wykorzystując pacjentów - powiedział w niedzielę po spotkaniu z premier Ewą Kopacz minister zdrowia Bartosz Arłukowicz. Dodał, że 79 proc. przychodni i 85 proc. lekarzy ma obecnie umowy z NFZ.

W niedzielę po południu minister rozmawiał z szefową rządu na temat protestu lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). W związku z brakiem porozumienia resortu zdrowia z Porozumieniem Zielonogórskim (skupiającym lekarzy rodzinnych) ws. kontraktów na 2015 r. część lekarzy nie otworzyła swoich przychodni po 1 stycznia.

Spotkanie szefowej rządu z ministrem zdrowia rozpoczęło się o godz. 17, trwało ponad 1,5 godz.

Jak poinformował Arłukowicz, premier Kopacz została poinformowana o stanie zabezpieczenia pacjentów w tych powiatach, w których lekarze zamknęli gabinety.

"Z panią premier omówiliśmy bardzo dokładnie każdy powiat. Powiat po powiecie, szpital po szpitalu. (...) Pani premier przeanalizowała wspólnie ze mną sytuacją, z którą mamy dzisiaj do czynienia. Przeanalizowaliśmy po kolei POZ-y, które zamknęły gabinety" - powiedział.

"Mamy pełną informację i ja, i pani premier, i analitycy, którzy dla niej pracują. O tych POZ-ach wiemy bardzo dokładnie, ile zarabia przeciętny lekarz POZ, jakie są stawki lekarzy. O tym trzeba powiedzieć jasno: lekarze PZ walczą bardzo brutalnie o pieniądze dla siebie" - dodał Arłukowicz.

Zapowiedział, że w niedzielę NFZ będzie pracować do północy, i będzie tak do czasu, aż wszyscy lekarze, którzy nie podpisali umów, zdecydują się to zrobić. "Jeśli ich nie podpiszą, to będziemy ich zastępowali innymi lekarzami POZ" - zaznaczył.

Minister podkreślił, że PZ domaga się zwiększenia nakładów na POZ - o 2 mld zł, podczas gdy resort zaproponował o ponad 1,1 mld zł. Przypomniał, że w trakcie negocjacji resort zwiększył finasowanie, a także ograniczył liczbę badań, które zgodnie z zapisami pakietu onkologicznego muszą wykonywać lekarze POZ.

"Powiem brutalnie, ci ludzie oczekują tego, że zabierzemy innym chorym miliard złotych i damy lekarzom PZ. Takiej decyzji nie będzie" - oświadczył minister.

Arłukowicz zaznaczył, że nie będzie negocjacji z lekarzami z Porozumienia Zielonogórskiego, dopóki stosują szantaż, wykorzystując bezpieczeństwo pacjentów.

"Jesteśmy otwarci na wszystkiego rodzaju spotkania, także z PZ, ale warunkiem jest otwarcie przychodni i podpisanie umów. Nie będzie rozmów do momentu, dopóki przychodnie będą zamknięte" - powiedział minister.

Przypomniał, że w związku z zamknięciem przychodni resort przygotował plan B. "Izby przyjęć przyjmą państwa, a także szpitalne oddziały ratunkowe" - zapewnił. Zachęcał tez pacjentów do zmiany lekarza rodzinnego, przypominając, że można to zrobić bezpłatne trzy razy w ciągu roku; dodał, że NFZ zapłaci oddzielnie za pierwszą wizytę w nowej przychodni. "A warto być pod opieką lekarza, który się pacjentem interesuje, a nie negocjuje kolejne miliardy złotych z rządem" - przekonywał.

"Lekarz rodzinny, który co roku straszy zamknięciem przychodni, pomylił misję z lekarza z biznesmena. Jeśli ci lekarze są biznesmenami, to niech pracują w biznesie, lekarze rodzinni są od tego, by pacjentów leczyć" - mówił Arłukowicz.

Podkreślił, że podjęte przez jego resort działania zmierzają do tego, by taka sytuacja się nie powtórzyła, czyli by już nigdy więcej na przełomie roku "lekarze z PZ nie szantażowali pacjentów".

Zapowiedział, że gabinety lekarzy, którzy nie mają umów, będą zastępowane innymi przychodniami POZ.

Przypomniał, że wprowadzono "maksymalne ułatwienia" w otwieraniu przychodni POZ; dodał, że mogą je zakładać nie tylko lekarze rodzinni, ale również pediatrzy i interniści. "My tym lekarzom pomożemy w całej procedurze" - zadeklarował.

"To nie jest tak, że lekarze PZ są nie do zastąpienia" - dodał Arłukowicz.

Odnosząc się do słów Arłukowicza Jacek Krajewski z PZ wskazał, że minister rozpoczął wojnę z lekarzami, a pacjenci są w niej zakładnikami.

"Wygląda na to, że minister wziął pacjentów - zakładników na wojenkę z Porozumieniem Zielonogórskim; bardzo nas ten fakt smuci, że pan minister dla własnej ambicji nagle angażuje w konflikt naszych pacjentów" - powiedział Krajewski.

Zapewnił, że w negocjacjach PZ i MZ nie było nigdy problemu 2 miliardów złotych. Arłukowicz powiedział w niedzielę po spotkaniu z premier Ewą Kopacz, że lekarze z PZ domagają się zwiększenia finansowania POZ o 2 mld zł i że chcą opłat od pacjentów za przekroczenie progu przychodni. "Kłamstwem jest, że żądamy dopłat od pacjentów" - oświadczył Krajewski.

"Nie jesteśmy biznesmenami, jesteśmy lekarzami" - podkreślił, odnosząc się do słów Arłukowicza, który powiedział, że "zachęca pacjentów do zmiany lekarza rodzinnego, który co roku straszy zamknięciem przychodni, bo pomylił misję z lekarza z biznesem".

Krajewski podkreślił, że PZ nie zamyka też gabinetów każdego roku, co sugeruje minister. "Raz zdarzyło się to nam 11 lat temu, i więcej tego nie było, dopiero teraz nieudolne negocjacje pana ministra spowodowały to, co się dzieje, że są nieotwarte gabinety lekarzy rodzinnych" - dodał.

Krajewski wskazał, że postulaty PZ to m.in. zniesienie limitów onkologicznych, likwidacja możliwości jednostronnej zmiany umów,  przywrócenie dotychczasowego sposobu finansowania leczenia chorych na cukrzycę i z chorobami układu krążenia (3-krotna stawka) oraz przywrócenie prawa do wizyt u dermatologa i okulisty bez skierowania. Jak podkreślił, lekarzom chodzi o zlikwidowanie kolejek do POZ, podczas gdy działania ministra zmierzają do wydłużenia ich.

"Wszystkie działania, które wykonuje pan minister, i projekty, które zaplanował, zmierzają do tego, by pacjenci mieli utrudniony dostęp do lekarza rodzinnego, który jest lekarzem pierwszego kontaktu" - uważa Krajewski.

Zadeklarował, że PZ jest gotowe do rozmów, jeśli tylko będzie wola strony rządowej. Jednak w ocenie lekarzy PZ takiej woli nie ma. Zdaniem Krajewskiego jest możliwość dojścia do porozumienia, za pozytywny sygnał uznał zainteresowanie sytuacją ze strony premier.

Od kilku dni trwa pat w rozmowach lekarzy POZ zrzeszonych w Porozumieniu Zielonogórskim z ministerstwem zdrowia. Chodzi o umowy na świadczenie podstawowej opieki zdrowotnej w 2015 r. Kwestią sporną jest m.in. sposób finansowania POZ oraz nowe obowiązki dla lekarzy, związane z pakietem onkologicznym, który wszedł w życie od 1 stycznia.

TK,PAP
[Fot. PAP/Paweł Supernak]
Słowa kluczowe:

Krajewski

,

Bartosz Arłukowicz

,

polityka

Warto poczytać

  1. bbn23092017 23.09.2017

    Szef BBN zwolnił płk. Czesława Juźwika. Ekspert służył w WSW

    - Szef BBN Paweł Soloch podjął decyzję o natychmiastowym rozwiązaniu umowy o pracę z płk. Czesławem Juźwikiem, ekspertem w Departamencie Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi, po uzyskaniu informacji o jego służbie w WSW w latach 1983-90 - wynika z komunikatu Biura.

  2. niezwyciezeni23092017 23.09.2017

    Skandal! YouTube zablokował film IPN-u. Komu przeszkadzają "Niezwyciężeni"?

    Na kilkanaście godzin YouTube zablokował anglojęzyczną wersję filmu „Niezwyciężeni”, wyprodukowaną przez Instytut Pamięci Narodowej

  3. jugend23092017 23.09.2017

    Niemcy zorganizowali festiwal w Opolu. Kilkaset osób uczestniczy w JugendFestivaluMłodych

    Organizowana po raz pierwszy przez organizacje mniejszości niemieckiej impreza ściągnęła do Opola młodzież z całej Polski

  4. 1270krakowdeszcz 23.09.2017

    W Krakowie pogotowie przeciwpowodziowe. Wisła może przekroczyć stan alarmowy

    Deszcz nie przestaje padać w Małopolsce, pogotowie przeciwpowodziowe ogłoszono w ok. 20 gminach, w tym w Krakowie, gdzie - z powodu wysokiego poziomu Wisły - zostały zamknięte tunele dla pieszych (pod rondem Grunwaldzkim i pod ul. Konopnickiej na wysokości hotelu Forum).

  5. gdansk127022092017 22.09.2017

    Ogromna kasa dla mediów z gdańskiego ratusza. Kto zarabia najwięcej?

    Od początku stycznia do połowy września br. Gdańsk wydał w mediach ponad 400 tysięcy złotych. Lista beneficjentów jest krótka. To głównie Agora, Trojmiasto.pl i Polska Press. Z wydawców radiowych najbardziej uprzywilejowany jest Eurozet (m. in. Radio Zet i Antyradio), a także grupa RMF.

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook