Jedynie prawda jest ciekawa


Artymowicz: Wybuch bomby wykluczony

11.04.2017

Wybuch jakiejkolwiek bomby, również termobarycznej, na pokładzie Tu-154M jest wykluczony; przeczą temu dowody, m.in. zapisy czarnych skrzynek, charakter zniszczeń samolotu i obrażeń ofiar oraz ustalenia biegłych - mówili we wtorek eksperci: dr hab. Paweł Artymowicz i dr Maciej Lasek.

W poniedziałek działająca przy MON podkomisja kierowana przez dr. Wacława Berczyńskiego, która ponownie bada przyczyny katastrofy smoleńskiej, przedstawiła prezentację z której wynikało m.in., że Tu-154M w został 10 kwietnia 2010 roku rozerwany eksplozjami w kadłubie, centropłacie i skrzydłach, a destrukcja lewego skrzydła rozpoczęła się jeszcze przed przelotem nad brzozą (według ustaleń komisji Jerzego Millera, zderzenie z brzozą doprowadziło do utraty części lewego skrzydła i rozbicia się Tu-154M). W kadłubie samolotu mogło - zdaniem podkomisji - dojść do wybuchu ładunku termobarycznego.

Do ustaleń podkomisji odnieśli się we wtorek eksperci: pilot, astrofizyk, wykładowca Uniwersytetu w Toronto, dr hab. Paweł Artymowicz oraz inżynier, b. szef  Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, dr Maciej Lasek, którzy gościli na posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu Platformy Obywatelskiej, który został powołany "do zbadania przypadków manipulowania przyczynami katastrofy Tu-154M z dnia 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku, w celu osiągnięcia korzyści politycznych".

Artymowicz odniósł się m.in. do sformułowanej przez podkomisję tezy o wybuchu ładunku termobarycznego. -Wybuch bomby jakiejkolwiek, zarówno trotylowej, z innych materiałów wysokoenergetycznych, jak też paliwowo-powietrznej, czyli termobarycznej, jest wykluczony przez zapisy w licznych, zdublowanych, wyprodukowanych w trzech różnych krajach i odczytanych w trzech różnych krajach, czarnych skrzynkach- powiedział astrofizyk. Podkreślał ponadto, że nie znaleziono świadków, którzy widzieliby taki wybuch 10 kwietnia 2010 r. -Nie znaleziono też śladów na ziemi, które by o tym świadczyły- dodał. 

Wskazywał, że odgłosu wybuchu nie zarejestrowały czarne skrzynki, a teorii o eksplozji przeczy też charakter zniszczeń Tupolewa. -Wybuch (...) zakończyłby się nie tylko rozrzuceniem elementów poszycia samolotu, ale także zniszczeniem, wielkim wgnieceniem podłogi samolotu- przekonywał Artymowicz. Zwrócił przy tym uwagę, że gdyby doszło do eksplozji termobarycznej, wówczas okna samolotu zostałyby z niego wypchnięte. Według eksperta, o tym, że na pokładzie Tu-154M nie mogło dojść do wybuchu świadczy rodzaj obrażeń ofiar katastrofy. -Liczne sekcje zwłok potwierdziły, że płuca nie były uszkodzone, a powinny być uszkodzone w znaczny sposób przy wybuchu bomby termobarycznej. Bębenki uszne nie były popękane- powiedział Artymowicz.

Odniósł się przy tym do argumentacji podkomisji dr. Berczyńskiego, zdaniem której jednym z dowodów na wybuch w Tupolewie było też umiejscowienie po katastrofie drugich jego drzwi z lewej strony. Drzwi te zostały wbite w ziemię dłuższą krawędzią na głębokość jednego metra, odwrócone swoją wewnętrzną częścią do kierunku lotu. Według podkomisji wymagało to wielkiej energii, większej niż ta wynikająca z prędkości pionowej samolotu. W ocenie Artymowicza, podkomisja formułując taką tezę, powinna zwrócić uwagę na to, co w razie wybuchu, stałoby się z całym rzędem drzwi Tu-154M po drugiej stronie samolotu. -One zostałyby wystrzelone w górę, a następnie, wirując, opadły na ziemię i nie wbiłyby się, ponieważ powietrze wyhamowałoby je, zatem cały rząd drzwi po drugiej stronie, oczekiwalibyśmy, że znajdziemy, leżący na ziemi, a tylko jedne lub dwie pary drzwi wbite mocno w ziemię. Oczywiście to nie zaszło- podkreślił astrofizyk.

Dr Lasek zaznaczył z kolei, że tezie o wybuchu przeczą wnioski płynące raportu sporządzonego przez polskich pirotechników z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji. -Wąski obszar miejsca upadku, rozłożenie rozbitych szczątków samolotu Tu-154M i ciał ofiar katastrofy oraz ich wygląd nie noszą cech charakterystycznych dla wybuchu przestrzennego, tzn. działania mieszanin paliwowo-powietrznych lub pyłowo-powietrznych mogącego mieć miejsce w kadłubie samolotu- powiedział b. szef PKBWL, cytując fragment raportu.

Specjalista odniósł się również do części prezentacji rządowej podkomisji dotyczącej zachowań kontrolerów lotu z lotniska w Smoleńsku. Jak mówił, zgodnie z jej twierdzeniami, a także zapisami rozmów z wieży kontroli lotów - załoga Siewiernego starała się zniechęcić polskich pilotów do lądowania. -To nie są działania które z punktu widzenia logiki, czy następstwa pewnych działań mających na celu osiągniecie czegoś, miałyby doprowadzać do katastrofy- stwierdził. Lasek podkreślał również, że nie ma żadnych dowodów na ewentualną awarię Tu-154M, która miałaby zaistnieć przed zderzeniem z brzozą. -Rejestratory parametrów lotu nie zapisały żadnej awarii tego samolotu, załoga również nie podawała żadnych komend, czy informacji, które mogłyby wskazywać, że zauważyła jakąkolwiek usterkę. Jedyną reakcja załogi jest reakcja na odgłosy zderzeń z pierwszymi przeszkodami, które - jak przypominam - były już kilkadziesiąt metrów przed tą feralną brzozą- powiedział b. szef PKBWL.

Artymowicz przypomniał natomiast, że w ściętym pniu brzozy znalezione zostały fragmenty duraluminium, z którego wykonany został Tupolew. Według niego, nie jest możliwe, aby znalazły się tam w inny sposób, niż w wyniku zderzenia. Specjaliści poruszyli też kwestię "beczki", obrotu, który Tupolew wykonał po utracie części lewego skrzydła, zanim uderzył w ziemię. Artymowicz powiedział m.in., że z jego obliczeń aerodynamicznych wynika, że po zderzeniu z brzozą samolot utracił sterowność. Dr Lasek dodał, że dowody na obrót maszyny są bezsporne - to m.in. zapis z rejestratora parametrów lotu Tu-154M oraz rodzaj zniszczeń jakich Tupolew dokonał w roślinności w lesie pod Smoleńskiem. 

Lasek i Artymowicz zarzucali podkomisji, że nie przedstawiła żadnych nowych dowodów w sprawie przyczyn katastrofy smoleńskiej, a jej szefowi - że nie zna "fizyki na poziomie podstawowym" oraz że nie ma też wiedzy w zakresie aerodynamiki. Szef zespołu parlamentarnego, poseł PO Marcin Kierwiński nazwał prezentację rządowej podkomisji "sumą wszystkich kłamstw". -Wszystkie kłamstwa, które na etapie tych siedmiu lat się pojawiły, jakoś starano się zmieścić w jedną teorię, w 40 minutowy film. Można powiedzieć, że ten film był takim kompromisem różnego rodzaju nieprawdziwych teorii podzespołu pana Macierewicza, wcześniej zespołu parlamentarnego pana Macierewicza- powiedział Kierwiński. 

W latach 2010-11 katastrofę smoleńską zbadała Komisja Badania Wypadków Lotniczych, której przewodniczącym był ówczesny szef MSWiA Jerzy Miller. W opublikowanym w lipcu 2011 r. raporcie, komisja Millera stwierdziła, że przyczyną katastrofy było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, a w konsekwencji zderzenie samolotu z drzewami, prowadzące do stopniowego niszczenia konstrukcji maszyny. Komisja podkreślała, że ani rejestratory dźwięku, ani parametrów lotu nie potwierdzają tezy o wybuchu na pokładzie samolotu.

fot. [PAP/Jacek Turczyk]

pc/PAP


PAP/Jacek Turczyk

Warto poczytać

  1. 1270andrewdudin 26.04.2018

    Prezydent: postęp cywilizacyjny kluczowy w budowaniu przyszłości Polski

    Obecnie piszemy nowy rozdział w dziejach Polski, budujemy jej przyszłość na kolejne stulecie, a postęp cywilizacyjny jest kluczowym elementem tego procesu - napisał prezydent Andrzej Duda w liście do Federacji Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych Naczelnej Organizacji Technicznej.

  2. 1270moraiweckipm 26.04.2018

    Morawiecki: Polska powinna być centralnym hubem dla gazu amerykańskiego

    Polska otwiera ramiona dla dostawców gazu ze Stanów Zjednoczonych i chciałaby być centralnym hubem dla gazu amerykańskiego na Europę Środkową - mówił w czwartek premier Mateusz Morawiecki podczas polsko-amerykańskiego szczytu gospodarczego.

  3. 1270rafalskamin 26.04.2018

    Rząd przyjął projekt podwyższający rentę socjalną dla osób niepełnosprawnych

    Rząd przyjął projekt ustawy o podwyższeniu renty socjalnej dla osób niepełnosprawnych, do wysokości minimalnej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy; świadczenie wzrośnie z 865,03 zł do 1029,80 zł. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 września, z mocą od 1 czerwca 2018 r.

  4. 1270schetynmapoasm 26.04.2018

    Schetyna: możemy wygrać wybory w 10-14 największych miastach

    Przewodniczący PO Grzegorz Schetyna ocenił w czwartek, że koalicja tworzona przez jego ugrupowanie i Nowoczesną może wygrać wybory samorządowe w 10-14 największych miastach. Jestem optymistycznie nastawiony po liście kandydatów, którą przedstawił PiS - dodał.

  5. 1270kaczoreknansa 26.04.2018

    Znamy kandydatów PiS na prezydentów miast wojewódzkich. Są mocne nazwiska

    Małgorzata Wassermann, Patryk Jaki i Kacper Płażyński - to chyba najmocniejsze nazwiska wśród zaprezentowanych przez PiS kandydatów na prezydentów miast wojewódzkich

  6. 1270szydlowa 26.04.2018

    Szydło: zaproponuję rządowi pomoc dla rodziców Alfiego Evansa

    Wicepremier Beata Szydło zapowiedziała, że zaproponuje w czwartek Radzie Ministrów pomoc dla rodziców niespełna dwuletniego Alfiego Evansa, który decyzją brytyjskiego sądu został odłączony od aparatury podtrzymującej życie. W jej ocenie "cywilizacja śmierci zaczyna zwyciężać".

  7. Westerplatte 25.04.2018

    Wojna o Westerplatte. Kto odpowiada za bałagan w miejscu uświęconym krwią Polaków?

    Zaczęło się niespełna tydzień temu od wpisu Pawła Adamowicza na Facebooku: – Urząd Miejski w Gdańsku odwiedził protegowany ministra w asyście kamer TVP - napisał prezydent Gdańska

CS154fotoMINI

Czas Stefczyka 154/2018

PDF (7,35 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook