Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kukiz zbulwersowany kolejnymi taśmami

01.10.2015

"Przyzwyczailiśmy się do złodziejstwa, do bandytki. Coś strasznego! — mówił Paweł Kukiz w rozmowie z radiową Trójką, komentując doniesienia o kolejnych taśmach z afery podsłuchowej.

W środę  „Gazeta Wyborcza” opisała kolejne taśmy, na których słychać kolejne skandaliczne określenia i słowa - użyte między innymi przez Elżbietę Bieńkowską.

Muzyk, który w wyborach prezydenckich zdobył 20 procent głosów i zajął trzecie miejsce, zapewnia, że po ewentualnym wejściu do Sejmu, zespół posłów, których wprowadzi Ruch Kukiz‘15 nie wejdzie w „stałą koalicję”: "Nie szykujemy się na zajęcie takich stołków. W przypadku wejścia do parlamentu zamierzamy pozostać grupą posłów niezależnych, którzy nie wchodzą w koalicje trwałe. Można wchodzić w koalicje celowe, przy realizacji konkretnego projektu czy ustawy proobywatelskiej, ale nie koalicje stałe. One polegają na tym, że duża partia kupuje stołkami partie mniejsze. To jak dowcip o ZSL, które używa teraz nazwy PSL, a które mówi: „nasz koalicjant z pewnością wygra wybory”— tłumaczył Kukiz.
Jak podkreślał, w jego ocenie musi dojść do uchwalenia nowej konstytucji - a w niej systemu prezydenckiego.
Bez zmiany konstytucji i obywatelskiej kontroli nad państwem i pieniędzmi nie ma szans na zrealizowanie proobywatelskiej reformy. (…) To musi być nowa konstytucja, która daje obywatelowi kontrolę nad władzą, która wprowadza system prezydencki i zmienia ordynację wyborczą, reformuje wymiar sprawiedliwości, daje przejrzystość i jawność wydatków publicznych, znosi finansowanie partii…— wyliczał Kukiz.
I dodawał:
Jestem generalnie i osobiście zwolennikiem systemu amerykańskiego. Z tym, że zastanawiam się nad tym, czy z instytucji semi-prezydenckiego nie wykorzystać instytucji referendum. We Francji prezydent ma możliwość odwołania się do woli obywateli w referendum. Nad taką zmianą można by się było zastanowić
— zaznaczył.
Polska idzie po równi pochyłej w przepaść — podkreślił.
Pytany o ewentualny rozkład sił po październikowych wyborach parlamentarnych, Kukiz zasugerował, że może dojść do powstania antypisowskiej koalicji. A wówczas to jego ruch stanie się języczkiem u wagi.

Może dojść do sytuacji, w której PiS wygra wybory, ale inne partie mogą stworzyć antypisowską koalicję. Prezydent może zezwolić na funkcjonowanie rządu mniejszościowego, ale to nie jest dobre dla państwa. (…) Ta sytuacja może doprowadzić do tego, że mały podmiot polityczny (między 8 a 12 procent poparcia) jest w stanie doprowadzić do tego, by wymusić na nowym parlamencie prace nad zmianami ustrojowymi w zamian za wsparcie konkretnych ustaw — zakończył.

lw/ansa

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook