Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Liroy-Marzec o „ośmiornicy reprywatyzacyjnej”

09.09.2016

W stolicy działała "warszawska ośmiornica reprywatyzacyjna" – grupa polityków, urzędników, prawników - która czerpała zyski prowadząc działania sprzeczne z prawem - uważa poseł Kukiz'15 Piotr Liroy-Marzec. Jego zdaniem Hanna Gronkiewicz-Waltz jest "w samym środku tych powiązań".

Wypowiedzi posła Liroya-Marca "nie mają nic wspólnego z faktami" - tak słowa polityka Kukiz'15 skomentował rzecznik Platformy Jan Grabiec. Tworzenie wrażenia istnienia spisku nie ma nic wspólnego z próbą wyjaśnienia sprawy - dodał.

Liroy-Marzec podczas piątkowej konferencji prasowej w Sejmie poinformował również o złożeniu wniosku do ministra sprawiedliwości ws. kamienicy przy ul. Noakowskiego 16, zwróconej rodzinie Hanny Gronkiewicz-Waltz. Poseł Kukiz'15 złożył również drugi wniosek, do Centralnego Biura Antykorupcyjnego ws. wyjaśnienia nieprawidłowości związanych z reprywatyzacją w stolicy.

"Warszawska ośmiornica reprywatyzacyjna - jak zaznacza Liroy-Marzec we wniosku Ziobry - to grupa wpływowych osób, polityków, samorządowców, urzędników, prawników, którzy latami czerpali ogromne zyski, prowadząc działania nie tylko nieetyczne, ale także sprzeczne z prawem". "Warszawska ośmiornica to splot powiązań rodzinnych, biznesowych i politycznych pomiędzy osobami odpowiedzialnymi za proceder reprywatyzacji" - mówił Liroy-Marzec podczas konferencji.

Do tej grupy politycy Kukiz'15 zaliczyli m.in. polityków PO: Hannę Gronkiewicz-Waltz, Julię Piterę, a także córkę byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego, byłą pracownicę ministerstwa sprawiedliwości Marzenę Kruk, odwołanego dyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami Marcina Bajkę oraz adwokatów: Muszyńskiego, Wociala, Nowaczyka, Lisiewskiego, Piecyka. Podczas konferencji zaprezentowano slajdy z powiązaniami poszczególnych osób ze sobą.

Poseł Kukiz'15 dodał, że jego zdaniem Gronkiewicz-Waltz jest "w samym środku tych powiązań". Ostatnie działania prezydent stolicy ws. procesu reprywatyzacji, w tym dymisje wiceprezydentów Warszawy, do których doszło w czwartek, Liroy-Marzec skomentował tak: "To trochę tak, jakby podpalacz miał gasić pożar".

Liroy-Marzec zwrócił się również do ministra sprawiedliwości ws. wyjaśnienia kwestii reprywatyzacji kamienicy przy Noakowskiego 16. 

"Zwracam się do Pana z apelem o podjęcie działań mających na celu wzruszenie decyzji administracyjnej o zwrocie rzekomym spadkobiercom kamienicy przy ul. Noakowskiego 16 w Warszawie oraz o doprowadzenie do unieważnienia wszystkich umów sprzedaży tej kamienicy, począwszy od ustanowienia wieczystego użytkowania na rzecz rzekomych spadkobierców" - mówił Liroy-Marzec, odczytując wniosek skierowany do Zbigniewa Ziobry.

Prezydent stolicy na powtarzające się zarzuty ws. kamienicy przy Noakowskiego odpowiedziała w ubiegły czwartek, że różne organy ścigania kilkakrotnie zajmowały się sprawą Noakowskiego 16 i "nic nie mogły znaleźć". "Zbadajcie to jeszcze raz, proszę bardzo, możecie badać trzy razy, pięć, dziesięć" - powiedziała w trakcie debaty na Radzie Warszawy.

Liroy-Marzec wystosował również wniosek do CBA. We wniosku pojawiają się nazwiska związane z "warszawską ośmiornicą". Kukiz'15 wnioskuje - jak czytamy w dokumencie - o podjęcie działań śledczych w taki sposób, by "w maksymalnym stopniu wyeliminować możliwość mataczenia w sprawie i zacierania śladów".

Przypomniał również, że klub Kukiz'15 chce powołania komisji śledczej ds. zbadania procesu reprywatyzacji. "Mamy nadzieję, że wyjaśnimy dzięki temu wiele niedogodności i przekrętów, które działy się na przestrzeni ostatnich 26 lat, o których wszyscy długo mówią, a nikt przez te wszystkie lata nie raczył się nimi zainteresować" - zaznaczył.

Rzecznik PO Jan Grabiec w rozmowie z PAP stwierdził, że wypowiedź posła Liroya-Marca "nie ma nic wspólnego z faktami". "Wypadałoby, żeby parlamentarzysta, zanim sformułuje jakieś oskarżenia, zapoznał się z sytuacją faktyczną" - dodał.

Według Grabca problemem jest brak przepisów reprywatyzacyjnych oraz fakt pojawienia się ludzi, którzy - nie będąc właściwymi spadkobiercami nieruchomości - wykorzystują procedurę sądową do nabycia ich. "Tworzenie z tego wrażenia jakiegoś spisku jest zwykłym zabiegiem politycznym i nie ma nic wspólnego z próbą wyjaśnienia okoliczności tej sprawy" - podkreślił polityk PO.

Ocenił również, że żaden z polityków Kukiz'15 ani żadnego innego ugrupowania parlamentarnego nie zrobił tyle dla wyjaśnienia afery reprywatyzacyjnej, co Hanna Gronkiewicz-Waltz.

W ostatnim czasie nasiliła się krytyka pod adresem Gronkiewicz-Waltz związana ze sprawą zwrotów nieruchomości w Warszawie. Pod koniec sierpnia w "Gazecie Wyborczej" ukazał się artykuł nt. okoliczności reprywatyzacji działki obok Pałacu Kultury i Nauki, pod dawnym adresem Chmielna 70. Miasto zwróciło ją w 2012 r. w prywatne ręce - trzech osób, które nabyły roszczenia od spadkobierców - mimo że wcześniej b. współwłaścicielowi nieruchomości, obywatelowi Danii, przyznano za nią odszkodowanie na podstawie umowy międzynarodowej.

Hanna Gronkiewicz-Waltz zwolniła dyscyplinarnie dyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami Marcina Bajkę, zapowiedziała audyt procesu reprywatyzacji, a na nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Warszawy w ubiegłym tygodniu zapewniała, że chce wyjaśnić kwestie reprywatyzacji do końca. W czwartek z ratusza odszedł wiceprezydent Jarosław Jóźwiak, który nadzorował m.in. BGN oraz wiceprezydent Jacek Wojciechowicz, odpowiedzialny za inwestycje. 

Ratusz ma ogłosić przetarg, by wyłonić firmę do przeprowadzenia audytu stołecznej reprywatyzacji.

Ryb, PAP

Fot. [PAP/Leszek Szymański]
CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook