Jedynie prawda jest ciekawa


Kto zyska, a kto straci w PO? Już niedługo wybory wewnętrzne w partii

06.10.2017

W Platformie pod koniec listopada ruszą wybory wewnętrzne władz partii, poza przewodniczącym. Potrwają ok. trzech tygodni. Choć kadencja obecnego szefa PO Grzegorza Schetyny kończy się w 2020 r., to od jesiennych rozstrzygnięć będzie zależała jego dalsza pozycja w partii.

Wybrane mają zostać nowe władze - od kół, po struktury powiatowe i regionalne, aż po skład Rady Krajowej, która wyłoni następnie m.in. członków zarządu, w tym wiceszefów partii i sekretarza generalnego. O kalendarzu wyborczym rozmawiał w czwartek obecny zarząd partii. Dokładne terminy głosowań nie są jeszcze znane; są już jednak wstępne ustalenia.

Na 21 października zwołana została konwencja Platformy, gdzie przyjęty ma zostać program na przyszłoroczne wybory samorządowe, a także nowy statut ugrupowania. Utrzymana ma w nim zostać, obowiązująca od 2013 r. zasada bezpośrednich wyborów przewodniczących struktur powiatowych (np. w miastach) oraz regionów. Jeszcze do niedawna liderzy PO rozważali przywrócenie dawnej reguły, zgodnie z którą lokalnych liderów wskazują delegaci podczas partyjnych zjazdów.

Zmieniony ma za to zostać sposób wyboru składu Rady Krajowej, którą tworzą obecnie posłowie, senatorowie oraz europosłowie będący członkami Platformy, a ponadto 120 członków wybranych podczas ogólnopolskiej konwencji partii. W nowym statucie ma się znaleźć przepis, zgodnie z którym członków tych wybiorą - proporcjonalnie do liczebności - rady regionów PO.

- Konwencja będzie też rozpoczęciem tego cyklu wyborczego wewnętrznego. Plan jest taki, żebyśmy pierwsze wybory w kołach rozpoczęli w końcówce listopada, czyli tak mniej więcej po miesiącu od zjazdu krajowego - mówi PAP szef klubu PO, zarazem lider partii na Pomorzu, Sławomir Neumann.

Według niego wybory na każdym szczeblu władz miałyby się odbyć w jednym tygodniu - najpierw w kołach, potem powiatach, na końcu - w regionach. - Proces wyborczy chcielibyśmy zamknąć do połowy grudnia - zaznacza Neumann. Przed Bożym Narodzeniem zwołana miałaby zostać Rada Krajowa w nowym składzie, w której po zmianach statutowych znajdą się - oprócz parlamentarzystów i europosłów - także przedstawiciele poszczególnych województw Platformy.

Listopadowo-grudniowe wybory wewnętrzne będą ważne m.in. dla Grzegorza Schetyny. Zdecydują m.in. o przyszłym składzie zarządu i Rady Krajowej. Zgodnie ze statutem, zarząd tworzą, oprócz przewodniczący PO, także jego zastępcy (w liczbie do pięciu), sekretarz generalny, przewodniczący klubu parlamentarnego Platformy, 16 szefów regionów oraz kolejnych pięciu członków, których - podobnie jak wiceszefów i sekretarza - wskazuje w głosowaniu Rada Krajowa.

Obecny Zarząd Krajowy tworzą głównie stronnicy Schetyny (dystans do niego zachowują m.in. b. premier Ewa Kopacz, wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz i prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz). Do sojuszników szefa PO należą np. liderzy partii w Wielkopolsce (Rafał Grupiński), na Mazowszu (Andrzej Halicki), na Podlasiu (Robert Tyszkiewicz), Zachodniopomorskiem (sekretarz partii Stanisław Gawłowski), Pomorzu (Sławomir Neumann), czy p.o. przewodniczących: Paweł Zalewski (Świętokrzyskie oraz senatorowie: Jarosław Duda (Dolny Śląsk) i Waldemar Sługocki (Lubuskie).

Gdyby w wyborach szefów regionów nastąpiły zmiany, mogłoby dojść do zmiany układu sił w zarządzie i Radzie Krajowej i w konsekwencji skutkować brakiem odpowiedniej większości, by do zarządu dostali się kandydaci Schetyny na wiceprzewodniczących, sekretarza generalnego (również skarbnika) oraz pozostałych pięciu członków tego gremium.

Z rozmów PAP z politykami Platformy wynika, że o ponowny wybór zamierza ubiegać się większość dotychczasowych szefów lub p.o. szefów regionów, w tym Halicki, Neumann, Gawłowski, Zalewski, czy Tomasz Lenz z Kujawsko-Pomorskiego.

We wtorek i w czwartek doszło do medialnego spięcia między Schetyną i jednym z wiceprzewodniczących ugrupowania, b. ministrem sprawiedliwości Borysem Budką. Szef Platformy był kilkakrotnie pytany ostatnio przez dziennikarzy o wyniki sondażu przeprowadzonego przez Instytut Badań Pollster na zlecenie "Super Expressu" i TV Nowa. Respondentom zadano w nim pytanie, który z polityków Platformy powinien stać na czele ugrupowania. 30 proc. ankietowanych wskazało na b. premiera i lidera tej partii, obecnie szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska. 20 proc. widziało w tej roli właśnie Budkę. Jedynie 6 proc. badanych wymieniło nazwisko Schetyny.

We wtorek w radiowej Trójce lider Platformy został zapytany z kolei, czy w związku z popularnością, Budka mógłby być kandydatem Platformy na prezydenta Warszawy w przyszłorocznych wyborach samorządowych. - Trzeba byłoby go zapytać, czy chciałby być. On kiedyś był kandydatem (...), trzy lata temu, na prezydenta Gliwic. Z nienajlepszym skutkiem - odparł lider PO. Budka, odnosząc się do tych słów w rozmowie z "Super Expressem", zasugerował że liderowi Platformy "puściły" nerwy. - Jak widać, czasem i przewodniczący nie wytrzymuje. Musi panować nad emocjami. Miał może groszy dzień - dodał b. minister sprawiedliwości. Uznał ponadto, że tego typu wypowiedzi nie służą Platformie.

Sławomir Neumann przekonuje, że nie ma mowy o konflikcie Schetyna-Budka. - Nie szukałbym tu jakiś rozdźwięków, frakcji, bo tego nie ma. Czasami zdarza się, że ludzie interpretują niektóre wypowiedzi w sposób nadmiernie wyostrzający jakieś różnice, których nie ma. Nie ma też złych relacji między Grzegorzem Schetyną, a Borysem Budką - zapewnia szef klubu PO.

Inni współpracownicy szefa Platformy również bagatelizują ostatnią wymianę zdań między nim, a jego zastępcą. Według nich za wcześnie przesądzać czy będzie miała ona wpływ na partyjną przyszłość Budki, który na stanowisku wiceprzewodniczącego partii zasiada od ponad roku z rekomendacji Schetyny.

Były minister sprawiedliwości miał być początkowo kontrkandydatem obecnego lidera w wyborach wewnętrznych w styczniu 2016 r., jednak zrezygnował ze startu na rzecz właśnie Schetyny. Podobnie postąpił później b. wicepremier i szef MON Tomasz Siemoniak. Obaj swe decyzje motywowali potrzebą zapewnienia jedności w Platformie, która cztery miesiące wcześniej przegrała wybory parlamentarne. Pełniąca wówczas obowiązki Ewa Kopacz złożyła rezygnację z kierowania formacją. W zamian za poparcie Budka i Siemoniak otrzymali od Schetyny rekomendacje na wiceprzewodniczących (Kopacz pozostała pierwszą wiceprzewodniczącą PO).

Kadencja Schetyny upływa na początku 2020 roku. Zdaniem działaczy Platformy nie należy na razie spodziewać się wcześniejszych zmian na fotelu przewodniczącego. - Póki jesteśmy główną partią opozycyjną i mamy 20 proc. w sondażach, to nikt nie zaryzykuje wojny wewnętrznej. Te 20 proc. daje tym wszystkim liderom - Budce, Siemoniakowi mandaty w Sejmie. Póki żaden z nich nie jest zagrożony, to nie pójdzie na wojnę ze Schetyną - podkreśla w rozmowie z PAP jeden z ważnych, lokalnych polityków PO.

W sondażu Instytutu Badań Pollster na zlecenie "Super Expressu" i TV Nowa trzecie miejsce zajął b. wiceminister spraw zagranicznych, poseł Rafał Trzaskowski (w roli szefa PO widzi go 19 proc. pytanych). On jednak - jak można usłyszeć w Platformie - będzie prawdopodobnie kandydatem partii na prezydenta Warszawy.

PAP

Warto poczytać

  1. schmidt-20072018 20.07.2018

    Schmidt usprawiedliwia akcję z bagażnikiem. Absurdalne tłumaczenie

    Posłanka Joanna Schmidt na antenie Polsat News odniosła się do ostatnich wydarzeń przed gmachem polskiego Sejmu. Parlamentarzystka zdecydowała się na przewiezienie dwóch osób w bagażniku swojego samochodu

  2. Petruflickr 20.07.2018

    Skandaliczny wpis Petru! Polityk zaatakował Annę Walentynowicz

    Sejm przyjął dziś większością głosów uchwałę w sprawie ustanowienia roku 2019 Rokiem Anny Walentynowicz.

  3. nurowska20072018 20.07.2018

    To są plany totalnych? Nurowska: "Zrobiłam laleczkę Piotrowicza, wbijam szpilki". Odpowiedź Agnieszki Holland szokuje

    Sympatyzująca z KOD-em polska pisarka Maria Nurowska postanowiła kolejny raz włączyć się w polityczny spór toczący się w Polsce.

  4. duda08032018 20.07.2018

    Prezydent zapowiedział 2-dniowe referendum ws. zmian w Konstytucji

    Prezydent RP Andrzej Duda na piątkowej konferencji zapowiedział dwudniowe referendum dotyczące zmian w konstytucji, które ma się odbyć w dniach 10-11 listopada

  5. 1270zamkniete3opaze 20.07.2018

    Odrażająca manipulacja polskojęzycznej niemieckiej gazety

    To już wyższy poziom manipulacji. Dziennikarze „Gazety Wrocławskiej” z należącej do niemieckiego koncernu grupy Polska Press udowodnili, że im nie jest wszystko jedno. Kto według nich odpowiada za plagę sinic i pozamykane polskie plaże? Wiadomo – PiS

  6. sasin-gersdorf-20072018 20.07.2018

    Sasin w mocnych słowach o Gersdorf: Jest emerytką, czy się jej to podoba, czy też nie

    Dotychczasowa I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf jest dzisiaj emerytką i powinna korzystać z wolnego czasu - powiedział w piątek w "Sygnałach dnia" w PR3 szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin

  7. protest-20072018 20.07.2018

    Akt wandalizmu w trakcie protestu. Jego uczestnicy domagają się "sądu ostatecznego"

    "Czas na sąd ostateczny" - taki napis wykonany sprayem umieścili w nocy z czwartku na piątek na elewacji budynku sejmowego protestujący pod gmachem parlamentu

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook