Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kto następcą Donalda Tuska?

17.02.2012

Rywalizacja w Platformie Obywatelskiej nabiera tempa. W gronie następców Donalda Tuska wymienia się Grzegorza Schetynę i Janusza Palikota. - informuje "Gazeta Polska Codziennie". Sytuacja premiera jest coraz trudniejsza.

Typowany na premiera Grzegorz Schetyna nie szczędzi krytyki na temat ostatnich poczynań rządu. – W Platformie Obywatelskiej jest sytuacja trudna, jesteśmy parę miesięcy po wyborach i nikt się nie spodziewał, że będziemy mieli tyle problemów – przekonywał były marszałek Sejmu w środowych „Faktach po faktach” w TVN. Wczoraj, zapytany przez reportera „Gazety Polskiej Codziennie” o konflikt z premierem i ewentualne zastąpienie Donalda Tuska, odmówił komentarza. Oddalił się z wymownym uśmiechem. Polityk PO zaprzeczył, jakoby unikał rozmów z dziennikarzami naszej gazety. – Nie udało się wam uzyskać komentarza? To straszne – rzucił ironicznie. Tyle główny konkurent Tuska. Milczą też zwolennicy Schetyny. – Nie będę komentowała hipotetycznych informacji – ucina pytana przez „Codzienną” posłanka Marzena Okła-Drewnowicz.

Sam Donald Tusk stwierdził, że nie czuje pęknięć w PO. Przyznał jednak, że jest pod presją. – Czuję różne naciski i różne presje polityczne. W ogóle polityka to nie jest łatwe zadanie – oznajmił premier w odpowiedzi na pytanie reportera „Codziennej”.

O rychłej zmianie rządu bez ogródek mówią natomiast politycy Ruchu Palikota. Chcą, żeby Tuska zastąpił ich lider. – Janusz Palikot mógłby być premierem w szerokiej koalicji centrolewicowej. W jej skład weszłyby: SLD, część PO i Ruch Palikota. To jest nieuniknione przy rozbiciu PO, po tym, co tam się dzieje, podziałach, wcześniej czy później dojdzie do zerwania koalicji PO i PSL – mówi „Codziennej” poseł Robert Biedroń z RP. Jego zdaniem niewykluczona jest współpraca posłów lewicy z frakcją Schetyny. Nie przeszkodzi temu nawet ostry konflikt między Palikotem i Schetyną. – Wzajemna niechęć nie oznacza, że Schetyna nie myśli racjonalnie. Nasza współpraca jest nieunikniona – dodaje Biedroń.

Politycy PO studzą nastroje. – Myślę, że spekulacje na temat zmian w rządzie są nie na miejscu. Premier jest przewodniczącym partii i swoje przywództwo potwierdził w wyborach 2011 r. Ta dyskusja jest przedwczesna – mówi „Codziennej” poseł Michał Szczerba, kojarzony z frakcją prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Po stronie premiera zdecydowanie stają jego stronnicy. – Okręt ma kapitana. Niekwestionowanym przywódcą jest premier Donald Tusk. Informacje o tym, że ktokolwiek mógłby mu zagrozić, skwitować można co najwyżej uśmiechem – mówi „Codziennej” poseł PO Waldy Dzikowski. Jednak w kuluarowych rozmowach nawet zwolennicy Tuska nie kryją zdenerwowania. – Sytuacja w partii jest coraz bardziej napięta – mówi zastrzegający anonimowość poseł PO. – Premier niewątpliwie ma ostatnio problemy, jednak łatwo nie zrezygnuje. Wynik rozgrywki może być bardzo różny – stwierdza nasz rozmówca.

Opozycja nie ma złudzeń. – Widać, że ten rząd ma coraz większy problem z podejmowaniem decyzji, po prostu z rządzeniem – tłumaczy poseł Adam Kwiatkowski (PiS). – Scenariusz administrowania krajem nie zdaje egzaminu. Bardzo możliwe, że działacze PO, którzy obserwują nastroje publiczne i sondaże, zdają sobie sprawę, że skuteczność tego rodzaju przywództwa dobiega końca – dodaje polityk. Jego zdaniem wariant ze zmianą premiera jest bardzo prawdopodobny. – Schetyna jest taką alternatywą, jest jednym z liderów PO. Mamy do czynienia z kryzysem władzy. Po tych stu dniach od zaprzysiężenia rządu PO jest kolosem na glinianych nogach – stwierdza Kwiatkowski w rozmowie z „Codzienną”.

"Gazeta Polska Codziennie"/niezalezna.pl
[fot.PAP/Pietruszka]
CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook