Jedynie prawda jest ciekawa

Ks. Lemański oddaje parafię administratorowi

16.07.2013

Ksiądz Wojciech Lemański podczas porannej mszy tonował emocje parafian, mówiąc, że wypełni zalecenia abp. Hosera. Odwołany proboszcz twierdzi, że żałuje zajść z wczoraj. To on, wspierany przez parafian nie wpuścił przedstawicieli kurii do kościoła.

"Sami widzieliście, co się wczoraj działo, ja widziałem potem te zdjęcia na portalu. Ktoś wypychał ten samochód z księżmi, ktoś się cieszył, ktoś klaskał. Jutro może się pokazać, że nie wypchniecie, tylko w emocjach przewrócicie samochód, a pojutrze komuś zrobicie krzywdę. Dlatego bardzo was proszę, wyciszcie emocje, mnie nie będzie cały dzień, jutro spotykamy się na mszy, wy swoją postawą pokażecie, że ja mogę za was ręczyć"- mówił ks. Lemański.

Były proboszcz parafii w Jasienicy stwierdził także, że podporządkowuje się decyzji abpa Hosera, ale z decyzją się nie zgadza. "Dziś, czy jutro, ustalimy jeszcze z kurią diecezji warszawski-praskiej, będziemy prowadzili rozmowy o przekazaniu CZASOWYM parafii. Nie zmieniło się nic, ja nadal uważam tę decyzję za niesprawiedliwą i będę się od niej odwoływał, ale podporządkuję się tym oczekiwaniom kurii" - mówił do wiernych ks. Wojciech Lemański.

mc/wPolityce.pl
[fot. PAP/Paweł Supernak]
CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook