Jedynie prawda jest ciekawa

Kościół popiera ustawę chroniącą życie

10.09.2015

"Prawem człowieka jest prawo do życia. To nie jest kwestia światopoglądowa, ale naukowa" - przypomina Kościół. Biskupi popierają obywatelski projekt zwiększający ochronę życia ludzkiego.

Kościół popiera inicjatywy, których celem jest ochrona godności ludzkiej od poczęcia do naturalnej śmierci - przypomina w czwartek prezydium KEP. Tego dnia w Sejmie ma się odbyć pierwsze czytanie projektu wprowadzającego bezwzględny zakaz aborcji.

"Prawem człowieka jest prawo do życia. To nie jest kwestia światopoglądowa, ale naukowa" - czytamy w komunikacie Prezydium Konferencji Episkopatu Polski. Jak podkreślono, polscy biskupi - "w trosce o najbardziej bezbronne istoty ludzkie" - popierają wszystkich, którzy na różne sposoby angażują się w obronę życia nienarodzonych

Biskupi przypomnieli słowa papieża Franciszka, który w listopadzie 2014 r. w przemówieniu do lekarzy mówił, że aborcja nie jest sprawą religijną, bo dotyczy nauki - życia człowieka, a ono nie może być unicestwiane. Powołali się również na słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane w Kaliszu w czerwcu 1997 r.: "Naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości".

W czwartek w Sejmie ma się odbyć pierwsze czytanie projektu ustawy, który przewiduje wprowadzenie bezwzględnego zakazu przerywania ciąży. Został przygotowany przez Fundację Pro - prawo do życia. Z inicjatywy tej organizacji podejmowanych było kilka poprzednich prób zaostrzenia obowiązujących przepisów dotyczących aborcji. Fundacja konsekwentnie zabiega o zaostrzenie ustawy i co kilka lat wnosi do Sejmu obywatelskie projekty.

W Polsce, w myśl ustawy o planowaniu rodziny ochronie płodu ludzkiego i warunkach przerywania ciąży z 1993 r., aborcji można dokonywać, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej, jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego, np. gwałtu.

Autorzy projektu chcą wykreślić te zapisy z ustawy, co spowoduje, że aborcja będzie niedopuszczalna, bez żadnych wyjątków. Jednocześnie proponują wprowadzenie przepisu, zgodnie z którym nie popełni przestępstwa lekarz ratujący kobietę w ciąży, jeśli w wyniku jego działań leczniczych życie straci dziecko.

W projekcie przewiduje się również m.in. wykreślenie artykułu, w myśl którego należy zapewnić swobodny dostęp do informacji i badań prenatalnych, szczególnie wtedy, gdy istnieje podwyższone ryzyko bądź podejrzenie wystąpienia wady genetycznej lub rozwojowej płodu, albo nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu płodu.

Według autorów projektu sformułowanie tego przepisu wskazuje, że ma być on (i ich zdaniem faktycznie jest) wykorzystywany przy tzw. aborcji eugenicznej (w przypadku podejrzenia upośledzenia lub choroby płodu). Zapewniają jednocześnie, że badania prenatalne rzeczywiście służące zdrowiu dziecka i matki będą powszechnie dostępne na dotychczasowych zasadach, jako mieszczące się w pojęciu opieki medycznej, którą - zgodnie z ich projektem - powinny być otoczone kobieta w ciąży i jej dziecko.

W projekcie zapisano, że za przerywanie ciąży za zgodą kobiety - tak jak obecnie - grozić ma kara pozbawienia wolności do lat trzech; taka sama kara grozić ma za pomoc kobiecie ciężarnej w przerwaniu ciąży lub nakłanianie jej do tego. Projekt przewiduje również zmianę tytułu ustawy na: "o ochronie życia i zdrowia ludzkiego od poczęcia".

To już piąta w tej kadencji Sejmu próba zmiany przepisów określających, w jakich sytuacjach można przerwać ciążę - do tej pory dwukrotnie usiłowano je zliberalizować, również dwukrotnie - zaostrzyć.

TK,PAP
[Fot. PAP/Radek Pietruszka]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook