Jedynie prawda jest ciekawa

Kościół godzi się na zmianę finansowania

17.04.2012

Jak informuje "Rzeczpospolita", dobiegają końca uzgodnienia w sprawie kompromisowej wersji umowy między rządem i stroną kościelną w sprawie zmiany finansowania Kościoła. Według gazety, biskupi są gotowi przystać na finansowanie Kościoła z odpisu od podatku, który ma zastąpić likwidowany Fundusz Kościelny. Rząd z kolei ma przystać na uzyskanie przez Kościół wpływów z podatku na poziomie, jaki fundusz otrzymuje obecnie z budżetu.

W tym tygodniu treść dwustronnej umowy będą uzgadniać dwa podzespoły zespołów finansowych komisji konkordatowych, które pracują od 3 kwietnia. Projekt rządowo–kościelnej umowy powinien być, według "Rzeczpospolitej" gotowy do końca kwietnia, tak, żeby 2 maja mogła być ona przedstawiona na posiedzeniu biskupów diecezjalnych. Widać determinację obu stron, by szybko i dobrze zakończyć pracę – przyznaje rzecznik prasowy Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji Artur Koziołek, choć nie precyzuje terminu.

W umowie będzie określona wysokość asygnaty, czyli poziomu odpisu z PIT-a przez podatnika. Czy będzie to, tak jak chciał rząd, 0,3 proc., czy więcej, jak proponuje strona kościelna, jeszcze nie wiadomo. Dla strony kościelnej ważne jest, aby był to system bezpieczny dla misji Kościoła, a dla strony rządowej, aby nie łamał rygoru budżetowego – tłumaczy Koziołek

Umowa ma być podstawą projektu ustawy, który rząd przedstawi Sejmowi, a ten jeszcze przed wakacjami może przegłosować ustawę o nowych zasadach finansowania Kościoła.

"Rzeczpospolita" przypomina, że przez kilka miesięcy atmosfera wokół Funduszu Kościelnego była bardzo napięta. Jeszcze na spotkaniu Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu 15 marca strona rządowa próbowała narzucić biskupom jednostronne rozwiązanie, czyli likwidację funduszu bez przyjęcia wspólnej umowy. To o nią głównie toczył się bój. Dzisiaj atmosfera, jak się wydaje, jest diametralnie inna.

Ktoś po stronie rządowej otrzeźwiał i zrozumiał, że dalsza próba jednostronnego narzucania rozwiązań nie tylko doprowadzi do politycznej porażki, ale ustawę niepoprzedzoną umową uchyliłby Trybunał Konstytucyjny – mówi dr Andrzej Grajewski, publicysta "Gościa Niedzielnego".

Być może premier wystraszył się liczby frontów, które otworzył. Przestraszył się też, że sprawa telewizji Trwam i Funduszu Kościelnego scementuje całą opinię katolicką – mówi dr Sławomir Sowiński, politolog z UKSW. – Zmianie atmosfery pomogła rzeczowa reakcja Episkopatu, akcentująca, że Kościół nie jest grupą interesu i nie traktuje kwestii finansów jako niezmiennych pryncypiów.

Greg/"Rzeczpospolita"
[fot. MSW]

Słowa kluczowe:

Kościół

,

rząd

,

umowa

,

Fundusz Kościelny

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook