Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Korwin-Mikke o mordzie na ks. Popiełuszce: „to wypadek przy pracy”

28.05.2014

„Z punktu widzenia rządzących był to wypadek przy pracy. To nie jest tak, że była określona polityka” - Janusz Korwin-Mikke postanowił bagatelizować kolejną zbrodnie komunistyczną. Tym razem, co szczególnie szokujące, chodzi o bł. księdza Jerzego Popiełuszkę.

„Najprawdopodobniejsza hipoteza była taka, że pan generał Jaruzelski, kiedyś chrząknął i powiedział 'ten ksiądz, to chyba za dużo gada', generał niżej powiedział 'generał Jaruzelski powiedział, że ten ksiądz za dużo gada', ktoś jeszcze niżej powiedział coś tam, a Piotrowski powiedział 'no to chłopaki, bierzemy kamulki i idziemy' — stwierdził Korwin-Mikke w Radiu Wnet.

I dalej ciągnął swoje wywody, przekonując, że po 1956 roku w Polsce właściwie żyło się normalnie. „Do 1955 roku był to okrutny reżim, który mordował, wprowadzał komunizm. Natomiast po 1956 był to nudny ustrój socjalistyczny – okropny, szary, głupi. Natomiast mordowanie ludzi wtedy już wyszło z mody. Przylano pałką czasami komuś, grożono, mnie np. grożono, że mnie pobiją, ale nikt mnie nie uderzył” — mówił lider KNP. Nie odniósł się jednak do faktu, że do samego końca aparat represji PRL mordował przeciwników politycznych.

Jak widać Janusz Korwin-Mikke zasługuje na konsekwentnego obrońcę zbrodniarzy PRLowskich. Pytanie, co dla jego polityki jest bardziej znaczące – jego walka o sprawy wolnego rynku, czy wybielanie komunistycznych zbrodniarzy?

saż
[Fot. PAP/Tomasz Gzell]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook