Jedynie prawda jest ciekawa

Kopacz znowu kłamie

26.04.2012

Obecna marszałek Sejmu 13 kwietnia 2010 r. na naradzie u premiera Rosji nie zaprotestowała, gdy Tatiana Anodina rezygnowała z pomocy międzynarodowych ekspertów. Dziś mówi, że była tam jako… opiekunka rodzin, a poza tym nie była jedynym przedstawicielem rządu na tym spotkaniu - pisze "Gazeta Polska Codziennie".

Jest to nieprawda. Ze stenogramu zamieszczonego na stronie rosyjskiego premiera jednoznacznie wynika, że poza minister zdrowia Ewą Kopacz byli tylko płk Edmund Klich, szef polskiej Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, późniejszy polski akredytowany przy MAK-u, oraz szef Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk Krzysztof Parulski, który łączył się ze Smoleńska z Moskwą za pomocą telemostu. Premier Władimir Putin, udzielając głosu Kopacz, zwrócił się do zebranych „Pani Ewa Kopacz, minister zdrowia Polski”.

- Formalnym przedstawicielem rządu na tej naradzie była Ewa Kopacz, która była tam jedynym ministrem konstytucyjnym i jako taka reprezentowała rząd Polski. Niech nie wykręca się teraz od odpowiedzialności. Świadomie zgodziła się na to, żeby uniemożliwić ekspertom Unii Europejskiej i NATO badanie katastrofy smoleńskiej - komentuje w rozmowie z „Codzienną” Antoni Macierewicz.

Ze stenogramów ze spotkania 13 kwietnia 2010 r. wynika, że zaraz po katastrofie międzynarodowe organizacje i eksperci zaoferowali swoją pomoc. MAK te propozycje odrzucił, a polski rząd, reprezentowany przez Kopacz, nie zaprotestował. Generał Tatiana Anodina powiedziała wówczas, że „dochodzenie jest prowadzone zgodnie z międzynarodowymi standardami i przepisami ICAO (International Civil Aviation Organization), którego członkami jest 190 krajów, w tym Rosja i Polska”. Dodała także: „Organy śledcze Unii Europejskiej oraz innych państw wyraziły chęć uczestnictwa w pracach Komisji Technicznej, jeżeli zaistnieje taka potrzeba”.

Marszałek Sejmu Ewa Kopacz, zapytana przez nas, dlaczego jako jedyny konstytucyjny przedstawiciel polskiego rządu nie zareagowała, stwierdziła, że nie jest odpowiednikiem Tatiany Anodiny w Polsce.

- Moją rolą było zajmowanie się osobami, które przyjechały identyfikować zwłoki - powiedziała.

Co innego można przeczytać w sejmowym wystąpieniu Ewy Kopacz z 29 kwietnia 2010 r., kiedy mówiła, że pojechała do Moskwy jako minister zdrowia z licznymi współpracownikami oraz z lekarzami opiekującymi się rodzinami. O swojej roli - jako opiekunki - Ewa Kopacz wówczas nic nie wspominała.

niezalezna.pl/"Gazeta Polska Codziennie"
[fot.PAP/Leszek Szymański]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook