Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kopacz: wyjazdowe posiedzenia uczą rząd pokory

17.07.2015

Koszty wyjazdowych posiedzeń nie różnią się od kosztów normalnego funkcjonowania Rady Ministrów - przekonywała premier Ewa Kopacz w odpowiedzi na zarzuty PiS. Podkreśliła, że wyjazdowe posiedzenia "uczą pokory". Zapowiedziała, że utrzyma tę tradycję, jeśli po wyborach nadal będzie premierem.

Szef sztabu wyborczego PiS, senator Stanisław Karczewski, zapowiedział w czwartek, że PiS zwróci się do premier Kopacz o informację, ile kosztują wyjazdowe posiedzenia rządu. Jednocześnie zaapelował do premier, by "zaprzestała tych wyjazdów, bo one kosztują bardzo dużo".

Premier była pytana o tę sprawę w piątek przed wyjazdem do Małopolski; przekonywała, że koszty wyjazdowych posiedzeń nie różnią się od kosztów normalnego funkcjonowania Rady Ministrów. "Podróżuję tak, jak każdy premier podróżuje, ministrowie podróżują tak, jak podróżowali" - powiedziała.

"Proszę mi wierzyć, że nie teleportują się wtedy, kiedy siedzą w Warszawie, do innych miejsc. Też jeżdżą i jeżdżą bardzo intensywnie i nie cechuje to tylko i wyłącznie ministrów tego rządu" - dodała premier.

Jak podkreśliła, wyjazdy całej Rady Ministrów i premiera są korzystne, bo "uczą pokory". "Uczą pokory i dobrze by było, żeby każdy rząd o tym pamiętał" - dodała. Zapowiedziała, że jeżeli będzie miała okazję stanąć na czele przyszłego rządu, to utrzyma tę tradycję wyjazdowych posiedzeń przez kolejne cztery lata.

Na czwartkowej konferencji prasowej Karczewski ocenił, że mamy obecnie do czynienia z sytuacją, w której premier Kopacz "zamienia rząd w sztab wyborczy". Zdaniem Karczewskiego "nie są to tanie wyjazdy - wyjeżdża BOR, wiele limuzyn, być może samoloty, które zabezpieczają powroty". Polityk PiS ocenił, że wyjazdowe posiedzenia są niepotrzebne.

"Te wszystkie problemy i sprawy powinno się rozwiązywać tu na miejscu, w Warszawie. Sprawy lokalne rozwiązują samorządy lokalne, sejmiki i do tego jest powołany cały samorząd terytorialny. Apelujemy do pani premier, by zaprzestała tych wyjazdów, bo one kosztują bardzo dużo nas wszystkich podatników" - oświadczył.

Rzecznik rządu Cezary Tomczyk pytany o koszty wyjazdowych posiedzeń powiedział, że są to "normalne koszty funkcjonowania Rady Ministrów". Dodał, że jeśli parlamentarzyści PiS oczekują informacji w tej sprawie, mogą zwrócić się do premier w stosownym trybie. 

PAP/frost
Fot. PAP
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook