Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kopacz wprasza się do prezydenta!

24.09.2015

Trwają przepychanki rządu wokół zaproszenia do Pałacu Prezydenckiego szefowej MSW Teresy Piotrowskiej. Ewa Kopacz domaga się, by w spotkaniu na temat imigrantów uczestniczyli też ona sama oraz szef MSZ Grzegorz Schetyna.

Prezydent Andrzej Duda zaprosił szefową MSW Teresę Piotrowską na spotkanie w czwartek na godz.16 - poinformowała szefowa prezydenckiej kancelarii Małgorzata Sadurska. Podkreśliła, że spotkania prezydenta z ministrami są rzeczą naturalną.

Sadurska powiedziała na czwartkowym briefingu, że w imię dobrych relacji prezydent liczy, że sytuacja ze środy - kiedy Duda zaprosił Piotrowską, ale szefowa MSW na spotkaniu się nie pojawiła - "zostanie uznana za niebyłą" i minister ponowione zaproszenie przyjmie.

Szefowa Kancelarii Prezydenta zaznaczyła, że rozmowa miałaby dotyczyć wtorkowego spotkania ministrów spraw wewnętrznych UE i ustaleń dot. uchodźców, które tam zapadły. Sadurska podkreśliła, że Piotrowska jako uczestniczka tych rozmów jest najodpowiedniejszą osobą do rozmowy. Dodała, że prezydent liczy, iż czwartkowe spotkanie odbędzie się w dobrej atmosferze.

Sadurska oceniła, że spotkania prezydenta z ministrami "są rzeczą całkiem naturalną". Jak dodała, prezydent Duda spotykał się z ministrami rządu Ewy Kopacz wielokrotnie.

Według szefowej prezydenckiej kancelarii, "w tym kontekście całkowicie niezrozumiałe są słowa premier Kopacz o rzekomym wywoływaniu awantury". - Jeśli spotkania prezydenta z konstytucyjnym ministrem według pani premier to awantura, to czymże byłoby spotkanie prezydenta z premier albo nawet z całą Radą Ministrów - mówiła Sadurska.

- Traktujemy ten błąd pani premier jako zwykłe przejęzyczenie i efekt niepotrzebnych emocji wyborczych. Liczymy na to, że standardowe spotkania prezydenta z ministrami nie będą określane mianem awantur - powiedziała Sadurska.

Podkreśliła, że sprawa uchodźców jest niezwykle ważna dla Polski. - Pan prezydent z uwagą obserwuje sytuację. Dokładnie analizuje informacje, które dochodzą w tym temacie. Zapraszając minister Piotrowską prezydent kierował się bezpieczeństwem Polski i Polaków. Jako osoba wybrana w powszechnych wyborach pan prezydent ma obowiązek dbać o państwo, jego rozwój i ten obowiązek realizuje - dodała.

- Pan prezydent prosi także, żeby nie poddawać krytyce pani minister Teresy Piotrowskiej za jej niestawienie się na wczorajsze spotkanie, bo jak można się domyślić, nie było to decyzją pani minister - powiedziała Sadurska.

W środę prezydent Andrzej Duda zaprosił szefową MSW Teresę Piotrowską, która brała udział we wtorkowym spotkaniu unijnych ministrów spraw wewnętrznych, na rozmowę ws. ustaleń dot. uchodźców. Do rozmowy jednak nie doszło, bo - jak uzasadniało MSW - w Brukseli trwały jeszcze rozmowy ws. kryzysu migracyjnego, a ostateczne informacje miały zostać podane po wieczornym szczycie UE. Premier Ewa Kopacz oświadczyła, że wraz z ministrami może spotkać się z prezydentem po szczycie UE.

- A jeśli dziś otoczenie pana prezydenta uważa, że wszczynanie awantur wtedy, gdy polski premier będzie w dalszym ciągu negocjował - bo chodzi o kompleksowy plan w tej chwili walki z tym kryzysem imigracyjnym - i że najlepszym momentem do tego, by politycznie to rozgrywać i robić awanturę w Polsce, jest właśnie ten moment, kiedy ja tu jestem, to wydaje mi się, że nie tędy droga - oświadczyła w środę premier.


- Zgodnie z wcześniejszą deklaracją Prezes Rady Ministrów Ewa Kopacz oraz Minister Spraw Zagranicznych Grzegorz Schetyna i Minister Spraw Wewnętrznych Teresa Piotrowska, są gotowi na spotkanie z Prezydentem RP, by poinformować o wynikach porozumień zawartych podczas wtorkowego spotkania ministrów spraw wewnętrznych oraz rezultatach zakończonego właśnie szczytu Rady Europejskiej w Brukseli - oświadczył w czwartek rzecznik rządu Cezary Tomczyk.

Poinformował, że szef kancelarii premiera Jacek Cichocki telefonicznie ustali szczegóły spotkania ze swoim odpowiednikiem w Kancelarii Prezydenta RP.

Na wtorkowym spotkaniu ministrów spraw wewnętrznych państw UE w Brukseli Polska zaakceptowała decyzję o podziale uchodźców. Ogólnie rozdzielonych ma zostać 120 tys. osób, ale we wtorek zapadła decyzja o podziale 66 tys. uchodźców docierających do Włoch i Grecji, z czego Polsce - która już wcześniej zgodziła się na przyjęcie 2 tys. uchodźców - przypadnie ok. 5 tys. uchodźców. Ta liczba - jak mówił wiceszef MSZ Rafał Trzaskowski - "będzie jeszcze pomniejszona w momencie, kiedy zgłoszą się państwa, które nie uczestniczą w tym programie, takie jak: Szwajcaria, Norwegia czy Irlandia".

W sprawie relokacji 54 tysięcy osób, które według początkowych planów miały zostać przesiedlone z Węgier, zapadną odrębne decyzje Rady UE.

Na szczycie UE w nocy ze środy na czwartek przywódcy unijnych państw uzgodnili, że zmobilizują dodatkowo co najmniej 1 mld euro na pomoc dla uchodźców w obozach poza UE. Wspólnota ma też skorygować politykę otwartych drzwi i lepiej chronić swoje granice zewnętrzne.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

PAP/JKUB

[fot. PAP/Radek Pietruszka]
CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook