Jedynie prawda jest ciekawa

Kopacz: Ustawa o in vitro to zwycięstwo wolności

18.07.2015

"To jest dla mnie wartość nadrzędna i mam nadzieję, że rozumiana przez wszystkich jednakowo."

Wizyta w zakładach Newag w Nowym Sączu była dla Ewy Kopacz okazją do skomentowania nie tylko sukcesu polskich zakładów produkujących pociągi, ale też spraw politycznych.

"Ustawa o in vitro jest wielkim zwycięstwem wolności. To nie jest żaden oblig, nikt nikomu nic nie nakazuje, ale daje szansę dla półtora milion tych rodzin, które nie mogą mieć z różnych powodów swoich własnych dzieci. To szansa, ale tez zwycięstwo wolności, którą kocham ponad wszystko. Kto będzie chciał z niej skorzystać, będzie mógł to zrobić nieodpłatnie. To jest dla mnie wartość nadrzędna i mam nadzieję, że rozumiana przez wszystkich jednakowo" -  powiedziała Ewa Kopacz podczas wizyty w Newag'u.

Sugestię, że wyznaczony przez Bronisława Komorowskiego termin wyborów jest na rękę PO, Kopacz odrzuciła. Jej zdaniem mówić tak mogą tylko "źli ludzie".

"Termin wyborów zawsze będzie wytłumaczeniem dla tych, którym się nie chce długo pracować w kampanii. Ja uważam, że termin to jest jedno, a dokonanie wyborów przez tych którzy pójdą do urn, to druga sprawa. To nie termin wyborów wygrywa wybory, ale ci którzy oddają swój glos" - powiedziała urzędująca premier.

Okazało się, że do zakładów w Nowy Sączu nie dało się dostać koleją, która do tej pory podróżowała Kopacz. To jednak nie zbiło z tropu szefowej rządu.

"Nie wszędzie można dotrzeć koleją. Tam gdzie będę mogła to dojadę pociągiem, jak nie będę mogła to dojadę busem. Gdyby sie tak zdarzyło, że będę musiała dotrzeć gdzie busem też nie można, to pojadę na rowerze lub motorze. Jestem zdeterminowana" - skomentowała.

mly/wPolityce.pl

[fot. twitter/PremierRP]

 

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook