Jedynie prawda jest ciekawa


Kopacz twierdzi, że PO nie sprzeda Lasów Państwowych

03.02.2015

Zapytana przez reportera wPolityce.pl, premier stanowczo zaprzeczała, że koalicja chce sprzedać Lasy Państwowe.

Ani Platforma Obywatelska, ani Polskie Stronnictwo Ludowe nie chcą prywatyzacji Lasów Państwowych; to koalicja proponowała zapisanie w konstytucji "na twardo", że Lasy Państwowe nigdy nie będą sprywatyzowane - oświadczyła we wtorek premier Ewa Kopacz.

 

Szefowa rządu była pytana na konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Ministrów o doniesienia portalu wpolityce.pl. który w grudniu 2014 r. opublikował notatkę, jak sam twierdził - ujawnioną przez słynną demaskatorską witrynę internetową WikiLeaks. Notatkę sporządził w 2009 roku, według wpolityce.pl., ówczesny ambasador USA w Warszawie Victor Ashe.

 

Jak napisał portal, amerykański dyplomata w piśmie do swoich zwierzchników napisał, że ówczesny marszałek Sejmu Bronisław Komorowski obiecał mu pozyskanie środków i załatwienie sprawy restytucji mienia pożydowskiego w Polsce. Ashe miał przekazać, że ówczesny premier Donald Tusk „zmusi niepokornych ministrów, m.in. rolnictwa i ochrony środowiska”, aby „dołożyli się do rekompensat” m.in. sprzedając Lasy Państwowe.

 

"Powtarzałam to już kilka razy. Mało tego, to nie były tylko deklaracje z moich ust, ale (też) deklaracje ze strony posłów podczas niedawnego posiedzenia Sejmu, kiedy to PO i koalicjant PSL chcieli zapisać w akcie prawnym najwyższego rzędu - w konstytucji - że Lasy Państwowe nigdy nie będą sprywatyzowane, nigdy nie będą również przekształcane, poddane jakiejkolwiek formie restrukturyzacji" - oświadczyła Kopacz.

 

Jak dodała, "wynik tego głosowania był taki, jaki był" i to nie odbyło się za sprawą kolacji rządzącej. "Ani PO, ani PSL nie chcą prywatyzacji Lasów Państwowych. Wszelkie tego rodzaju pomówienia i sugestie są naprawdę nieuczciwe" - podkreśliła. Jak zaznaczyła, odpowiedzią na takie zarzuty są realnie podejmowane działania, "a takim działaniem było złożenie (przez koalicję PO-PSL) propozycji zmian w konstytucji tak, aby zapisać w niej na twardo, że Lasy Państwowe nie będą prywatyzowane".

 

Na posiedzeniu w połowie grudnia 2014 roku Sejm nie zdołał zmienić konstytucji w taki sposób, by wpisać do niej, że lasy stanowiące własność Skarbu Państwa nie podlegają przekształceniom własnościowym z wyjątkiem uzasadnionego celu publicznego.

 

W głosowaniu za zmianą opowiedziało się 291 posłów, 150 było przeciw, do większości konstytucyjnej zabrakło pięciu głosów. Ustawę o zmianie konstytucji Sejm uchwala większością co najmniej 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

 

Propozycja zakładała, że lasy stanowiące własność Skarbu Państwa nie podlegałyby przekształceniom własnościowym, lecz wyjątki od tej zasady uzasadnione celami publicznymi lub celami zrównoważonej gospodarki leśnej określałaby ustawa. Takie rozwiązanie miałoby dawać możliwość przejęcia terenów leśnych np. w celach obronnych, bezpieczeństwa państwa czy realizacji inwestycji celu publicznego.

 

Posłowie odrzucili poprawkę PiS, która zakazywała jakichkolwiek przekształceń własnościowych w lasach należących do Skarbu Państwa. Przedstawiciele tej partii wskazywali wcześniej, że proponowane zapisy niedostatecznie zabezpieczają lasy należące do państwa przed prywatyzacją. Odrzucono też zgłoszone przez PiS trzy wnioski mniejszości.

 

W czasie prac parlamentarnych resort środowiska zwracał uwagę, że najdalej idące pomysły PiS uniemożliwiłyby np. wyznaczenie autostrad czy linii wysokiego napięcia przez tereny leśne.

 

Przed ostatecznym głosowaniem poseł PiS Jan Szyszko mówił, że bez dodatkowych modyfikacji proponowana zmiana to "rozmiękczanie" konstytucji, bo cel publiczny można określić jednym głosem większości ustawowej. Jak dodał Szyszko, w związku z tym PiS zagłosuje przeciwko.

 

Prezes PSL, wicepremier Janusz Piechociński zarzucał z kolei, że dobro publiczne zostało poświęcone dla partyjnej gry, a PiS wcale nie chodziło o konstytucyjne zabezpieczenie lasów. "Kto zabezpieczał lasy pod wnioski reprywatyzacyjne?" - pytał Piechociński. Szyszko zarzucał z kolei Piechocińskiemu, że nie zgodził się na referendum ws. lasów i ograniczenie możliwości obrotu ziemią, w tym leśną. To nie "zmiękczanie" konstytucji, ale upoważnienie ustawodawcy - mówił z kolei Józef Zych z PSL.

Mly/PAP

Fot. PAP/Radek Pietruszka

Warto poczytać

  1. mazurek09032018 18.07.2018

    To będzie najważniejsza komisja śledcza w tej kadencji. Znamy kandydatów PiS

    Kazimierz Smoliński, Małgorzata Janowska, Marcin Horała, Wojciech Murdzek, Andrzej Matusiewicz, zostaną zgłoszeni jako kandydaci PiS do komisji śledczej ds. VAT

  2. sejm180702018 18.07.2018

    Skandaliczne sceny. Tłum pod Sejmem zaatakował Kornela Morawieckiego!

    Protestujący w środę pod Sejmem chcieli uniemożliwić wyjście marszałkowi seniorowi Kornelowi Morawieckiemu

  3. gersdorf03072018 18.07.2018

    Gersdorf: Jestem I prezesem SN do 2020 roku, nikt tego nie zmieni

    Jestem I prezesem Sądu Najwyższego do 2020 r., nikt tego nie zmieni, bo normy konstytucyjne są najważniejsze i nie można ich zmieniać zwykłymi ustawami – powiedziała dziennikarzom Małgorzata Gersdorf, która w środę przybyła do Sądu Najwyższego.

  4. sejm18072018 18.07.2018

    Rozpoczęło się trzydniowe posiedzenie sejmu. Czym zajmą się posłowie?

    Sejm, który w środę po godz. 9 rozpoczął trzydniowe posiedzenie, zajmie się projektem PiS zmian w Kodeksie wyborczym dotyczącym wyborów do PE, projektem dot. zmian w procedurze wyboru I prezesa SN oraz projektem zmian w Prawie o prokuraturze, w ustawie o SN oraz w ustawie o KRS.

  5. orlik170702018 17.07.2018

    „Orliki” się rozpadają. Nawet Wyborcza przyznaje, że sztandarowy projekt rządu PO-PSL okazał się klapą

    Ten pomysł miał być jednym z największych osiągnięć rządu Donalda Tuska

  6. konstanty-rokicki17072018 17.07.2018

    Uratował ogromną liczbę istnień w czasie Zagłady. Po wojnie o nim zapomniano, choć jego postawa zasługuje na nieśmiertelną chwałę

    60 lat temu, tj. 18 lipca 1958 roku, zmarł w Lucernie były polski wicekonsul w Szwajcarii, którego okres sprawowania funkcji dyplomatycznej w europejskim państwie przypadł na czas II wojny światowej.

  7. akta17072018 17.07.2018

    Wiadomo już kto palił karty do głosowania i akta sądowe. Sprawę wyjaśnia straż pożarna

    Strażak z OSP w Ożarowie Mazowieckim stwierdził w rozmowie z PAP, że ujawnione w Gołaszewie spalone akta i karty do głosowania to nie efekt przestępstwa. Leszek Stachlewski poinformował, że w pustostanie prowadzone były... badania naukowe dotyczące gaszenia pożarów w archiwach sądowych.

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook