Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kopacz: To nie jest sztuka obiecywać bez pokrycia

28.06.2015

Premier Ewa Kopacz zaapelowała w niedzielę do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i kandydatki tej partii na premiera Beaty Szydło, by powiedzieli, czy są za finansowaniem partii politycznych z budżetu państwa. Podkreśliła, że to ważna dla Polaków kwestia.

Jedno z trzech pytań w referendum, które odbędzie się 6 września, dotyczy kwestii finansowania partii politycznych z budżetu państwa. Dwa kolejne dotyczą wprowadzenia jednomandatowych okręgów w wyborach do Sejmu i wprowadzenia zasady rozstrzygania wątpliwości co do wykładni przepisów prawa podatkowego na korzyść podatnika.

Premier proszono na niedzielnej konferencji prasowej w Cetniewie, by odniosła się do zarzutów opozycji, że referendum traktuje "o sprawach wydumanych". Kopacz odparła, że jeśli takie jest zdanie opozycji, to "żyjemy w dwóch równoległych wszechświatach".

"Ja w takim razie chciałabym zapytać opozycję, jaka jest odpowiedź pani Beaty Szydło, jaka jest odpowiedź pana Kaczyńskiego na pytanie zawarte w tym referendum: czy jest dzisiaj zwolennikiem, aby partie polityczne były nadal finansowane z budżetu państwa" - powiedziała szefowa rządu.

Oceniła, że to kwestia dla niej, dla Polaków i PO bardzo ważna. Dodała, że w Sejmie nie udało się doprowadzić do zniesienia finansowania partii z budżetu. "Myśmy składali projekty ustaw - nigdy nie znaleźliśmy wsparcia opozycji w tej sprawie. Chcemy, aby partie nie były finansowane z budżetu państwa. Ale chcę znać odpowiedź oponentów w tej sprawie" - podkreśliła premier Kopacz.

Premier spytano też o ocenę propozycji Szydło, by do referendum dołożyć kolejne trzy pytania: o obniżenie wieku emerytalnego, obowiązek szkolny 6-latków oraz o przyszłość polskich lasów.

Kopacz wskazała, że kiedy opracowywano zgłoszone pytania referendalne i wtedy, gdy było głosowanie nad wnioskiem w Senacie, to okazało się, że opozycja nie brała w tym udziału - ani w pracach komisji, ani w pracach Senatu. Dzisiaj - oceniła szefowa rządu - wprowadzanie dodatkowych pytań to "tworzenie jakiegoś wrażenia, że oto chcemy mieć jakieś nowe referendum".

"To jest takie wrażenie trochę nieprawdziwe. To znaczy nagle dzisiaj, skoro to będzie nasze referendum, nasze pytania - to ono ma sens, ale kiedy są te pytania, które we wniosku referendalnym zgłosił prezydent Komorowski" - mówiła Kopacz.

Podkreśliła, że nie jest zwolenniczką zabraniania "czegokolwiek i kiedykolwiek"; jednak - wskazała - to konstytucjonaliści muszą wskazać, czy opcja dołożenia kolejnych pytań do wrześniowego referendum jest możliwa.

"Ja jestem przekonana, że te pytania nie mogą być dołożone do tych pytań, które w tej chwili są. Aczkolwiek gdyby zafunkcjonowało nowe referendum, ono może się odbyć ze względów chociażby oszczędnościowych w tym samym dniu, ale z kolejną płachtą pytań, które byłyby przedstawione" - oceniła premier.

Dopytywana, czy uważa, że wiek emerytalny i obowiązku szkolnego dla sześciolatków są na tyle ważnymi tematami, że powinno odbyć się referendum w tej sprawie, Kopacz zauważyła, że "politycy i obywatele dali już wyraz temu, czy chcą, czy nie chcą wydłużonego wielu emerytalnego". "Zmieniliśmy, wydłużyliśmy wiek emerytalny dlatego, że jesteśmy ludźmi odpowiedzialnymi (...). To nie jest sztuka dzisiaj obiecywać bez pokrycia. Jeśli dziś obiecamy, ze wszyscy będą pracowali o wiele krócej, to ja pytam, kto zapłaci im emerytury i tym, którzy je dzisiaj biorą" - powiedziała Kopacz.

Zgodnie z postanowieniem prezydenta Komorowskiego Polacy w referendum będą odpowiadać na pytania o: wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu, finansowanie partii politycznych z budżetu państwa oraz o wprowadzenie zasady ogólnej rozstrzygania wątpliwości co do wykładni przepisów prawa podatkowego na korzyść podatnika.

Szef sztabu PiS w kampanii parlamentarnej Stanisław Karczewski, pytany o oficjalne stanowisko tej partii w sprawie pytań referendalnych powiedział PAP, że jego partia jest za obecnym sposobem finansowania partii politycznych, bo inne opcje "mogą doprowadzić do sytuacji patologicznych".

Podkreślił, że PiS jest za zmianami w prawie podatkowym. Pytany o stanowisko ws. jednomandatowych okręgów wyborczych stwierdził, że według jego wiedzy większość posłów PiS uważa, że ich wprowadzenie nic nie zmieni; podkreślił jednak, że PiS oczekuje debaty w tej sprawie i "przedstawienia wszelkich argumentów za i przeciw", także jeśli chodzi o wprowadzenie ordynacji mieszanej.

Ryb, PAP

Fot. [PAP/Radek Pietruszka]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook