Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kopacz składa hołd: „Nikt nie dorówna Donaldowi”

08.09.2014

„Ewa nie chodziła do restauracji, a nawet gdyby, to i tak nie powiedziałaby niczego złego” - miał mówić Donald Tusk, przekonując posłów PO, że to właśnie marszałek Sejmu powinna być następnym premierem. Szef rządu wolał, by jego następcą została Kopacz a nie Radosław Sikorski.

Tusk miał przekonywać, że „Ewa jest w czołówce, ma wysokie zaufanie i wiele zalet”. „Potem zaczyna się seans peanów na cześć Kopacz. Głos zabierają kolejni politycy PO. 'Liderem powinna być Ewa' – wtórują Tuskowi Hanna Gronkiewicz-Waltz, Cezary Grabarczyk, Tomasz Lenz, Bożenna Bukiewicz i Danuta Pietraszewska. W czasie zarządu sceptycznie wobec Kopacz wypowiadają się Rafał Grupiński i Andrzej Halicki” - relacjonuje tygodnik „Wprost”.

Według tekstu Tusk miał użyć argumentu nawiązującego do afery podsłuchowej. „Mam zaufanie do jej dojrzałości politycznej. Dowód? Sikorski był nagrany, a Ewa nie chodziła do tych restauracji. Nawet jakby tam chodziła, to nie powiedziałaby niczego złego, za co musielibyśmy się wstydzić” - tłumaczył Tusk. Otrzymał szybko poparcie ministra skarbu. „Musimy zaufać intuicji Donalda!” – tłumaczył Włodzimierz Karpiński, który po chwili został zaproszony do kontynuowania pracy w resorcie, w nowym rządzie Kopacz.

Ewa Kopacz słuchając dyskusji nad jej kandydaturą siedziała ponoć w milczeniu i rysowała po serwetce. „Byłabym niemądra sądząc, że ktokolwiek dorówna Donaldowi. Ale jestem lojalna do bólu wobec partii i kraju, pracowita. Tego mi nie można odmówić” – podsumowuje Ewa Kopacz.

Po tych słowach można mieć jeszcze złudzenia, kto będzie przyszłym premierem?

TK,Wprost.pl
[Fot. Youtube.pl]

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook