Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kopacz odrzuciła pomoc zachodnich ekspertów

05.11.2011

Na stronie internetowej premier.gov.ru znajduje się stenogram ze spotkania z 13 kwietnia 2010 r. w Moskwie. Polską stronę reprezentowała na nim minister zdrowia Ewa Kopacz, a przewodniczył mu premier Rosji Władimir Putin. Zapisy rozmów opisuje „Gazeta Polska Codziennie”.

Z dokumentów rosyjskich wynika, że MAK uznała lot Tu-154M do Smoleńska za rejs cywilny. To szokujące i karkołomne stanowisko nie spotkało się z protestem polskich przedstawicieli. Zamiast protestów Ewa Kopacz przyznała, że polsko-rosyjska współpraca układa się znakomicie oraz, że kraje „pracują jak jeden wielki zespół”.

Podczas spotkania zapadło wiele kluczowych dla śledztwa rozstrzygnięć. Strona polska godziła się na wszystko czego chciała Rosja i nie wyraziła nawet najmniejszego sprzeciwu. Nie formułowała również oczywistych dla każdego postulatów, jak np. oddanie Polsce wraku Tu-154 M. Nie poparli również postulatów przedstawicieli Unii Europejskiej, którzy wyrazili chęć „chęć uczestnictwa w pracach komisji technicznej, jeżeli zaistnieje taka potrzeba”.

Poza minister Kopacz, która ma zostać obecnie marszałkiem Sejmu, w spotkaniu uczestniczyli m.in. szef komisji badania wypadków lotniczych Edmund Klich i prezes Naczelnej Prokuratury Wojskowej gen. Krzysztof Parulski.

Zdaniem Grzegorza Wierzchołowskiego zachowanie polskich przedstawicieli w Moskwie można tłumaczyć dwojako. – Pierwsza możliwość jest taka, że minister Kopacz była tak rozemocjonowana wydarzeniami, które się wydarzyły, że nie wzięła pod uwagę propozycji zachodniej pomocy. Natomiast druga możliwość jest taka, że polski rząd wcale nie chciał w tym wypadku pomocy międzynarodowej i postanowił współpracować tylko z Moskwą. Stał się w ten sposób zakładnikiem strony i wersji rosyjskiej. Dlatego było to działanie wbrew interesowi państwa, zakrawające na zdradę narodową – mówi portalowi Stefczyk.info Grzegorz Wierzchołowski, redaktor naczelny portalu Niezalezna.pl.

Nasz rozmówca dodaje, że wersja druga wydaje się w tym przypadku o wiele bardziej prawdopodobna, ponieważ potwierdzają ją kolejne miesiące zachowań rządu Tuska po katastrofie smoleńskiej.

Przypomnijmy, że minister Kopacz 29 kwietnia 2010 r. okłamywała w Sejmie posłów twierdząc, że w sekcji zwłok ofiar uczestniczyli polscy patomorfolodzy (co okazało się nieprawdą) i że teren katastrofy został wzorowo zabezpieczony (co również okazało się nieprawdą) – dodaje rozmówca Stefczyk.info.

RoJ
fot. Grzegorz Rogiński/KPRM

Warto poczytać

Facebook