Jedynie prawda jest ciekawa

Kopacz nie przedstawiła stanowiska rządu

11.09.2015

Premier wystąpiła w Sejmie na posiedzeniu dotyczącym sprawy przyjęcia imigrantów.


Premier Ewa Kopacz zabrała głos w Sejmie ws. kryzysu imigracyjnego. Nie przedstawiła jednak żadnych konkretów ani strategii polskiego rządu w tej sprawie, a jedynie ograniczyła się do kilku emocjonalnych stwierdzeń i pretensji.

Wykorzystywanie problemu uchodźców do awantury politycznej jest nieetyczne - mówiła w Sejmie premier Ewa Kopacz, zwracając się do opozycji.

Po tym, gdy marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska poinformowała, że informację na temat uchodźców szefowa rządu przedstawi na następnym posiedzeniu Sejmu (23-25 września), głos zabrała sama Kopacz.

"Chcę państwu rzetelnie przedstawić informację, która będzie podstawą, byście mogli rzetelnie dyskutować, byście nie wykorzystywali tej tragedii do awantury politycznej na tej sali" - mówiła Kopacz. Jak dodała, jeśli opozycja chce "awantury politycznej to, to jest zły moment i powód jest wyjątkowo nieetyczny". "Jeśli dzisiaj chcecie użyć tej dyskusji, by argumentować, że powinniśmy wyprowadzić Polskę z UE, to ja mówię +nie+" - stwierdziła.

"PO, PSL, my czujemy się Europejczykami. Macie kompleksy, miejcie je, macie do tego prawo, ale dzisiaj w UE każdy ma prawo do zabrania głosu" - zwróciła się szefowa rządu do polityków opozycji.

Podkreśliła, że w czerwcu na posiedzeniu Rady Europejskiej Polska wraz z innymi członkami Grupy Wyszehradzkiej "twardo postawiła warunek: nie ma obowiązkowego przydziału" w sprawie uchodźców. Chcemy być solidarni, ale chcemy być odpowiedzialnie solidarni. Chcemy robić to dobrowolnie" - mówiła premier. Nikt - dodała - nas Polaków nie będzie uczył znaczenia solidarności.

Zwróciła uwagę, że na czerwcowym szczycie UE zaproponowano, by Polska przyjęła 4,5 tys. uchodźców, a my zadeklarowaliśmy 2 tys. "na miarę naszych możliwości".

"Rozmawiałam ze wszystkimi instytucjami, które są odpowiedzialne za politykę migracyjną w kraju, z przedstawicielami Episkopatu Polski, organizacji pozarządowych, ale również należy rozmawiać ze społeczeństwem i samorządem" - podkreśliła szefowa rządu.

Jak dodała, "dzisiaj obowiązkiem przedstawicieli polskiego społeczeństwa jest przede wszystkim budowanie solidarności z ludźmi, którzy potrzebują pomocy, a nie sianie nienawiści i dzielenie Polaków". "Tego nie powinniśmy robić" - powiedziała premier.

mly/PAP

[fot. PAP/Grzegorz Momot]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook