Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kopacz negocjuje czy obraża? „Co mi pan tu będzie pier....?”

08.12.2014

„Zobaczymy, co powie pana żona, jak przestanie pan pensję do domu przynosić”.

Zaskakującą sytuację opisuje ostatni „Newsweek”. Przedstawiając dwór Ewy Kopacz i sposób jej pracy, przytacza negocjacje, jakie premier Kopacz prowadziła z jednym ze związkowców.

Tekst wskazuje przy tym, że szefowa rządu potrafi być twarda i ostra. Choć sytuacja raczej pokazuje, że umie zwyczajnie obrażać i szantażować ludzi...

„Drugą twarz Kopacz, tę bardziej zaciętą i mniej przyjacielską, kilka tygodni temu poznał też lider jednego ze związków górniczych” - zaczyna tygodnik „Newsweek”.

Dodaje, że „ich rozmowa od początku szła jak po grudzie”. „Szefowa rządu coś zaproponowała, ale związkowiec pokręcił nosem. Padła druga deklaracja, a górnik znów, że oferta nie to przyjęcia. Trzecia – to samo” - podnosi emocje autor tekstu.

I dalej relacjonuje: - Co mi pan tu będzie pier....? - raptem wybuchła Kopacz. - Zobaczymy, co powie pana żona, jak przestanie pan pensję do domu przynosić. Pojadę do ludzi i powiem im, jakie były propozycje i jak pan je odrzucał. Na taczkach pana wywiozą -.

Autor nie wyjaśnia, czy tak prowadzone „negocjacje” okazały się skuteczne i rzetelne. Pewne jest jedno: Ewa Kopacz umie za grać ostro i walić poniżej pasa. Czy to powód do dumy?

ez
[Fot. PAP/Radek Pietruszka]

Słowa kluczowe:

Ewa Kopacz

,

Polska

,

polityka

,

rząd

Warto poczytać

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook