Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kopacz jak zwykle tylko o PiS...

23.07.2015

Przyjazna atmosfera w TOK FM i gościna u Janiny Paradowskiej nie wystarczyła Ewie Kopacz do tego, aby powiedzieć coś merytorycznego. Głównie atakowała opozycję...

- Reakcjami opozycji nie jestem zaskoczona. Te reakcje miały już swój upust podczas debaty w Senacie, która była żenująca - powiedziała Kopacz.

- Te osoby pokazywały brak wiedzy! (…) Nie zauważyli, że są w XXI wieku -  grzmiała premier.

- Oni uważają, że mają wyłącznie prawo, by ustalać życie. Jestem przerażona taką retoryką. Jeśli wygrają wybory, to nasze życie nie będzie wyglądało, tak jak do tej pory. (…) Nie chcę by w moim wolnym kraju, który traktuję jako coś wyjątkowego, by ktokolwiek urządzał mi życie – na jakie filmy chodzić do kina, jakie książki czytać i w co się ubierać -  niemal wykrzykiwała szefowa rządu.

- Po tak obfitej wiązance zarzutów, Kopacz przystąpiła wreszcie do kilku słów na temat własnego ugrupowania. Oczywiście wypowiedzianych w zupełnie innym tonie…

Przez 8 lat rządzimy w tym kraju i wiemy, co trzeba jeszcze zrobić, ale pokazujemy kierunki naszego działania – chcemy Polski europejskiej, nowoczesnej, w której wolność będzie szanowana. Polski, w której Polacy nie będą wstydzili się patriotyzmu - twierdziła premier.

Kopacz jednak znów powróciła do swojej sprawdzonej retoryki…

- Są ugrupowania, które chcą tę wolność ograniczać. Głosowanie ws. in vitro jest najlepszym tego przykładem - mówiła szefowa rządu.

Ewa Kopacz odniosła się również do opuszczenia sceny politycznej przez Radosława Sikorskiego.

- Wyjątkowy człowiek, miał swoje zdanie, potrafił bronić swoich racji, budował pozycję Polski w Europie i na świecie. To był człowiek, który potrafił budować dobry wizerunek Polski. Jak słucham naszych oponentów… Mam wrażenie, że oni zasypiają i modlą się, by w Polsce było gorzej. Mówią, że Polska jest w ruinie… - wyrzucała z siebie zdania premier.

Szefowa rządu odniosła się również do problemu emigracji. Również w specyficzny sposób…

- Każdy Polak, który tu mieszka i żyje, powinien sobie odpowiedzieć na pytanie czy warto wyjeżdżać, czy zostać i pracować dla tej Polski - powiedziała Kopacz.

Zapytana o to, czy rozmawiała z Radosławem Sikorskim, odpowiedziała:

- Nie, nie… Ta wiadomość w ogóle mnie zaskoczyła.

Po czym zaznaczyła:

- W PO nie ma dyktatu.

Kopacz skomentowała również sprawę afery taśmowej.

- Symptomatyczne, że zostali podsłuchani tylko politycy jednej opcji. Będę ostatnią osobą, która będzie nakłaniać służby specjalne do akcji politycznych - stwierdziła premier.

- W interesie nas wszystkich leży, by ta sprawa została wyjaśniona. (…) Boję się, że w tej kampanii wyborczej ta gra taśmami będzie się odbywać. Jeśli to miałoby decydować o poparciu obywateli, to wolałabym, żeby ci, co chodzą do wyborów mieli dokładne wyjaśnienie tej sprawy - zaznaczyła Kopacz.

- Szefowa PO odniosła się również do propozycji ekipy rządzącej ws. frankowiczów.

Nasze propozycje są racjonalne. Podzieliliśmy odpowiedzialność między tymi, którzy są kredytobiorcami a bankami. Na pewno państwo polskie powinno pochylić się nad tymi, którzy brali euro we frankach, w złotówkach… - mówiła Ewa Kopacz.

gah

[FOTO: PAP/Radek Pietruszka]

Słowa kluczowe:

Ewa Kopacz

,

PiS

Warto poczytać

Facebook