Jedynie prawda jest ciekawa

Kopacz i Siemoniak na otwarciu Muzeum Katyńskiego

17.09.2015

Ten mord miał zniszczyć nasze państwo, zniszczyć ludzi, którzy mu służyli — mówił wicepremier, minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak, otwierając Muzeum Katyńskie w Warszawie. To muzeum, na które czekały pokolenia Polaków; czekały na godne upamiętnienie wielkiej narodowej ofiary — powiedziała z kolei premier Ewa Kopacz.


Są sprawy święte dla Polaka. One wykraczają poza normalną historię, normalny opis dziejów. Budują naszą tożsamość — mówił minister przypominając, że mord na polskich oficerach w Katyniu miał „zniszczyć nasze państwo, zniszczyć ludzi, którzy mu służyli i chcieli dalej służyć naszemu państwu”.

Więc nasze państwo, Rzeczpospolita Polska, jest w szczególny sposób zobowiązana wobec tych ludzi. Dlatego Wojsko Polskie podjęło się stworzenia Muzeum Katyńskiego — powiedział Siemoniak.

Jak mówił, zaczynający służbę żołnierze będą przyjeżdżać do Warszawy i zwiedzać Muzeum Katyńskie i Muzeum Powstania Warszawskiego, aby „wiedzieli skąd pochodzą, aby wiedzieli, jak ważna jest historia i żeby wiedzieli jak nasi ojcowie, dziadowie walczyli o niepodległość i wolność”.

To muzeum, na które czekały pokolenia Polaków; czekały na godne upamiętnienie wielkiej narodowej ofiary - mówiła z kolei podczas czwartkowej uroczystości premier Ewa Kopacz.
Otwieramy dziś muzeum, na które czekały pokolenia Polaków. Muzeum, które upamiętni zbrodnię, dokonaną na narodzie polskim przez sowiecki totalitaryzm. Pokolenia Polaków czekały na prawdę o Katyniu. Czekały na godne upamiętnienie tej wielkiej narodowej ofiary” — powiedziała premier.

Oddajemy hołd tym, którzy zginęli zabici zdradzieckim strzałem w potylicę, ale oddajemy też hołd tym wszystkim, którzy pamięć o Katyniu przenieśli przez lata komunistycznego kłamstwa. Warto zadać sobie pytanie: co było powodem, że po agresji Związku Sowieckiego na Polskę właśnie ci ludzie musieli zapłacić życiem? Odpowiedź na to pytanie jest prosta - zapłacili życiem za służbę Rzeczypospolitej; za to, że niezależnie od poglądów, wyznania, regionu z którego pochodzili, w swoim sercu mieli wyrytą tę najważniejszą wartość: służbę Polsce — podkreśliła.

Jak podkreśliła: "Katyń jest ilustracją tezy, którą umieścili na swoich sztandarach bohaterscy lotnicy, podczas II wojny światowej. Ta teza brzmi: miłość żąda ofiary. Od ofiar Katynia miłość zażądała największej ofiary, ofiary życia”.
Premier zaznaczyła, że w XXI wieku patriotyzm, choć nie wymaga ofiary z życia, wiąż wymaga od obywateli ofiary.

Ta ofiara to rzetelna praca, obowiązkowość, przestrzeganie prawa, osobista uczciwość, a także po prostu miłość bliźniego — powiedziała.

W  jej przemówieniu znalazły się też wyraźne aluzje do obecnego sporu ws. kryzysu migracyjnego.

Nie można mówić, że kocha się Polskę, jeśli nie kocha się Polaków. Jeśli w rodaku widzi się wroga, chce się go zniszczyć i upokorzyć. Nie ma miłości do Polski bez miłości do Polaków. Nasz nowoczesny patriotyzm, który budujemy na pamięci o przeszłości, mówi o nas, że jesteśmy wspólnotą otwartą na każdego, kto chce być Polakiem. Jesteśmy wspólnotą przyjaźni i miłości. Swój dług wobec ofiar Katynia spełnimy, budując nową Polskę w XXI wieku, wspólnotę sukcesu. Zbudujemy kraj, o którym będzie można powiedzieć, że jest to najlepszy kraj na świecie, bo taka jest Polska, bo tacy są Polacy — przekonywała Kopacz.

W uroczystości oficjalnego otwarcia Muzeum Katyńskiego na Cytadeli Warszawskiej uczestniczyli prezydent Andrzej Duda, przedstawiciele władz państwowych i samorządowych oraz członkowie rodzin katyńskich.

Muzeum Katyńskie mieści się w Kaponierze Cytadeli Warszawskiej. Na dwóch poziomach ekspozycyjnych są tam prezentowane artefakty wydobyte z mogił katyńskich oraz opowiadana jest historia zbrodni i walki o jej prawdziwe przedstawianie. Placówka znajduje się w liczącym 3,5 ha parku, którego centralnym punktem jest Plac Apelowy.

Na terenie muzealnym jest także, umieszczone w dawnej Działobitni, Epitafium Katyńskie zawierające 15 tablic z nazwiskami ofiar zbrodni, z którego na Plac prowadzą monumentalne schody tzw. propyleje. Z budynku Muzeum do Epitafium prowadzi zaś Aleja Nieobecnych, gdzie znajdują się puste postumenty z nazwami zawodów wykonywanych przez ofiary, stanowiące ich symboliczne upamiętnienie.

ansa/PAP
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook