Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kopacz blokuje ustawy chroniące życie

03.09.2012

Obrońcy życia apelują do marszałek Ewy Kopacz, by skierowała wreszcie do pierwszego czytania projekty wprowadzające ochronę każdego życia poczętego. Fundacja PRO - Prawo do Życia wskazuje, że obecne przepisy trzeba zmienić.

W Polsce obowiązuje wciąż tzw. ustawa antyaborcyjna z 1993 roku. Zgodnie z nią zabijanie dzieci nienarodzonych jest możliwe w trzech przypadkach: jeśli ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego, np. gwałtu, jeśli stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety lub jeśli badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia dziecka albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.

Zdaniem działaczy prolife skupionych wokół Fundacji PRO - Prawo do Życia przepisy obecne są niedopuszczalne i należy je zmienić. Już półtora roku temu do Sejmu trafił projekt ustawy wprowadzający całkowitą ochronę każdego życia poczętego. Projekt obywatelski poprało 600 tysięcy Polaków. Jak przypomina "Nasz Dziennik", posłowie Solidarnej Polski skierowali do Sejmu również swój projekt, który wprowadza zakaz praktyk eugenicznych.

Niestety oba projekty trafiły na długie miesiące do sejmowej zamrażarki. "Ewa Kopacz na razie nie widzi potrzeby rozpoczęcia nad nimi prac" - czytamy w "ND". Zaniechania marszałek Sejmu spowodowały, że Fundacja PRO, Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny oraz Contra in Vitro wystosowała apel, by wreszcie projekty trafiły na salę plenarną. "Niepokoimy się, że Pani Marszałek działa w ten sposób, żeby projekt nie posuwał się do przodu. Mamy takie przekonanie, że Sejm powinien odzwierciedlać to, co dzieje się w społeczeństwie. Jeśli Marszałek Sejmu ignoruje przekonania setek tysięcy Polaków, to jest to rzecz, która wymaga wyjaśnień" - przytacza "ND" list do marszałek.

"Nasz list dotyczy projektu ustawy likwidującej przesłankę eugeniczną, czyli możliwość zabijania chorych dzieci w ustawie aborcyjnej. Od dziewięciu miesięcy prowadzimy kampanię społeczną przeciwko aborcji eugenicznej i organizujemy pikiety przed szpitalami, w których dokonuje się takich aborcji, gdzie zabija się chore dzieci. W rzeczywistości można to robić do 24. tygodnia ciąży. Należy zatem powiedzieć, iż są to późne aborcje, a można przypuszczać, że mamy do czynienia także z zabijaniem dzieci w trakcie lub po porodzie" - informuje Mariusz Dzierżawski, członek Rady Fundacji PRO - Prawo do Życia.

Obrońcy życia domagają się zdecydowanych działań w sprawie złożonego przez Solidarną Polskę projektu zmiany prawa. Wskazuję, że "95 proc. legalnych aborcji w Polsce wynika z tej tzw. przesłanki medycznej czy eugenicznej". "Od czasu wniesienia projektu do Sejmu od 3 miesięcy nic się w tej sprawie nie wydarzyło. Nawet nie ruszyła procedura sejmowa. W związku z tym wystosowaliśmy list do pani marszałek Kopacz, pisząc, że jest to bardzo ważny problem, i nie rozumiemy, dlaczego w sprawie tego projektu nic się nie dzieje" - ocenia Dzierżawski.

Więcej w "Naszym Dzienniku"

Nal
[Fot. PAP/Rafał Guz
Słowa kluczowe:

Ewa Kopacz

,

sejm

,

ustawa

,

projekt

,

Polska

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook