Jedynie prawda jest ciekawa

Kopacz: Berlin to nie Hollywood!

10.10.2014

- Ja uważam, że się nie pogubiłam, ale to jest sprawa, którą traktuję w ten sposób, że gdyby polityka, uprawianie ważnej polityki, zależało od tego, jak się człowiek zachowuje na czerwonym dywanie, to centrum polityki światowej, musiałoby być w Hollywood – tak Ewa Kopacz odniosła się do swego dziwnego zachowania w Berlinie, gdzie podczas powitania przez kanclerz Niemiec Angelę Merkel, pomyliła kierunki na czerwonym dywanie.

Premier, odpowiadając w Sejmie na pytania dziennikarzy, odniosła się również do sprawy budowy pomnika ofiar tragedii smoleńskiej. Według Kopacz, nie jest ważne, gdzie stanie pomnik upamiętniający ofiary. - Nie miejsce będzie ważne, ale sam fakt -  powiedziała.

Kopacz była pytana o różnice zdań między rodzinami ofiar katastrofy - część osób, w tym prezes PiS Jarosław Kaczyński, chciałaby, by pomnik stanął na Krakowskim Przedmieściu.

- Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czemu ma służyć wybudowanie i postawienie tego pomnika. Jeśli ma służyć dobrej pamięci o tych ludziach i okazaniu szacunku dla tych, którzy zginęli, to niezależnie od tego, gdzie będzie stał, to będzie pomnik, pod który będą mogli przychodzić nie tylko ci, którzy mieszkają w Warszawie. A to gdzie on stanie, to muszą zdecydować władze – zarówno Rady Miasta, jak i pani prezydent (Hanna Gronkiewicz-Waltz) - powiedziała premier.  

Kopacz poinformowała też, że na początku przyszłego tygodnia otrzyma od szefa KPRM Jacka Cichockiego, raport z kontroli, którą zleciła w Rządowym Centrum Legislacji i Ministerstwie Finansów ws. zbyt późnego opublikowania ustawy uniemożliwiającej firmom wyprowadzanie zysków do rajów podatkowych.

Kopacz zadeklarowała, że raport będzie dostępny dla opinii publicznej. Jak podało wcześniej Centrum Informacyjne Rządu, "na podstawie raportu szefowa rządu podejmie dalsze decyzje".

Premier zapewniła, że Polska jest przygotowana, by ochronić się przed wirusem ebola.

- Nie pozostaje mi nic innego, jak wierzyć ministrowi zdrowia, że polskie służby są przygotowane, by ochronić nasz kraj przed wirusem ebola – powiedziała.

Jak podkreśliła, minister zdrowia Bartosz Arłukowicz poinformował ją, że 11 września była odprawa i szkolenie konsultantów krajowych w sprawie reakcji na ewentualne przypadki wystąpienia wirusa ebola w Polsce.

- Po słowach, które usłyszałam od ministra zdrowia, który zapewnia, że nie tylko ministerstwo ale i Państwowy Instytut Zdrowia Publicznego czy Sanepid są przygotowane do działań chroniących ludzi przed zachorowaniem i rozprzestrzenianiem się wirusa, gdyby taki przypadek zdarzył w Polsce, (...) nie mogę zrobić nic innego, jak przyjąć do wiadomości tę dobrą informację, że jesteśmy przygotowani - powiedziała Kopacz.

Premier zaznaczyła, że wierzy szefowi resortu zdrowia, iż "zrobi wszystko, by służby ze sobą współdziałały, a Polacy byli bezpieczni".

Kopacz mówiła również o roszadach personalnych w PO. Jak potwierdziła, b. wicepremier i b. minister finansów Jacek Rostowski zostanie szefem jej doradców, w randze ministra bez teki. Wniosek ws. nominacji dla Rostowskiego zostanie przekazany prezydentowi na początku przyszłego tygodnia.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

PAP/JKUB

[fot. PAP/Jacek Turczyk]
Słowa kluczowe:

Ewa Kopacz

,

wirus

,

berlin

,

pomnik

,

tragedia

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook