Jedynie prawda jest ciekawa


Konwojent, który ukradł 8 mln zł, zatrzymany

15.02.2016

Konwojent, który w lipcu zeszłego roku ukradł 8 mln zł, został zatrzymany na jednym z łódzkich osiedli. Ujęty przez policję 46-latek ani trochę nie przypominał mężczyzny widocznego na nagraniu, które pokazywały media w całej Polsce.

Zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej i przywłaszczenia mienia znacznej wartości usłyszał mężczyzna zatrzymany w sobotę w Łodzi. W lipcu 2015 r. w Swarzędzu (Wielkopolskie) jako konwojent posługujący się fałszywym nazwiskiem miał odjechać z 8 mln zł. 

Zatrzymany mężczyzna nie przyznaje się do winy. Na razie nie wiadomo, gdzie są wszystkie pieniądze. Do tej pory organom ścigania udało się odzyskać ok. 100 tys. zł. W ub. roku w sprawie zatrzymano już cztery osoby, trzy inne są wciąż poszukiwane. 

Rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak poinformował w poniedziałek na konferencji prasowej, że do zatrzymania 46-letniego Krzysztofa W., z zawodu krawca, doszło w sobotę na terenie osiedla domów jednorodzinnych, gdzie mężczyzna mieszkał wraz ze swoją rodziną. 

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Magdalena Mazur-Prus powiedziała na konferencji, że zatrzymany usłyszał zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej i przywłaszczenia mienia znacznej wartości. Dodała także, że mężczyzna złożył wyjaśnienia w sprawie, nie przyznał się do winy. Za zarzucane czyny grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące. 

"Prokurator analizując materiał dowodowy zebrany w sprawie doszedł do przekonania, że pozostawanie mężczyzny na wolności groziłoby utrudnieniem prowadzonego postępowania. W związku z tym został złożony wniosek do sądu o zastosowanie wobec Krzysztofa W. tymczasowego aresztowania" - podała Mazur-Prus. 

Na konferencji podkreślono, że przeszukanie domu Krzysztofa W. nie dostarczyło na razie dowodów, że przywłaszczone pieniądze znajdują się na terenie jego posesji. "Nie wykluczmy, że część tych pieniędzy została zainwestowana" - mówił Borowiak. 

Jak wyjaśnił rzecznik policji - "podczas przeszukania został zabezpieczony przedmiot przypominający prawdziwą broń palna. Po oględzinach okazało się, że jest to wiatrówka, na które posiadanie nie jest wymagane zezwolenie, ale oczywiście do złudzenia przypomina broń palną. Została także zabezpieczona duża ilość amunicji myśliwskiej i bojowej" - powiedział Borowiak. 

Podkreślił także, że działanie członków grupy wymagało wielu przygotowań i było to przestępstwo dokonane w niespotykany dotychczas sposób i metodą nieznaną. "Wymagało to z jednej strony pomysłowości i finezji, a z drugiej strony też takich solidnych przygotowań. Każdy przestępca, który kradnie, przywłaszcza pieniądze, nie robi tego po to, żeby szybko zostać zidentyfikowanym i schwytanym. Ci ludzie na pewno zrobili wiele, żeby nie pozostawić po sobie żadnych śladów" - wskazał.

Dodał także, że wszystkie tropy w sprawie prowadzą do Łodzi, gdzie mieściła się siedziba firmy. 

Mazur-Prus przypomniała, że we wrześniu ubiegłego roku zarzuty w tej samej sprawie przedstawiono czterem innym osobom. Wówczas też odzyskano ok. 100 tys. zł. "W tej chwili, w tej sprawie status osób podejrzanych mają przede wszystkim: Adam K. - mężczyzna, który jest podejrzany również o przywłaszczenie mienia znacznej wartości, Andrzej W. - osoba, która ma postawiony zarzut przekroczenia swoich uprawnień jako funkcjonariusz policji i pomocnictwa do przywłaszczenia pieniędzy, Agnieszka K. - podejrzewana o przestępstwo paserstwa mienia znacznej wartości i Wojciech W. - który również jest podejrzany o paserstwo mienia znacznej wartości" - mówiła. Jedna z tych osób wciąż pozostaje w areszcie. 

Jedna z trzech poszukiwanych wciąż osób, Grzegorz Łuczak, związany z firmą ochroniarską, ścigana jest listem gończym. Prokurator podjął decyzję o podaniu do publicznej wiadomości jego danych. 

"Materiał dowodowy zebrany w sprawie daje nam podstawy do tego, żeby postawić zarzut działania w zorganizowanej grupie przestępczej. Ta grupa przestępcza została utworzona właśnie w tym celu aby popełnić przestępstwo przywłaszczenia tej bardzo znacznej kwoty pieniędzy. Natomiast żadna z osób, która w tej chwili jest osobą podejrzaną nie ma zarzutu, który mówiłby o tym, że ktoś kierował tą grupą" - powiedziała Mazur-Prus. Dodała, że prokuratura nie wyklucza, iż w toku prowadzenia postępowania ktoś z podejrzanych może taki zarzut usłyszeć. 

Do przestępstwa doszło w lipcu 2015 r. w Swarzędzu. Mężczyzna uczestniczył w konwoju z pieniędzmi, w pewnym momencie odjechał autem, w którym była gotówka. Wkrótce potem porzucone auto znaleziono. Konwojent i pieniądze z samochodu zniknęły. Policjanci ustalili, że sprawca zatrudnił się w firmie ochroniarskiej kilka miesięcy wcześniej, podając fałszywe dane osobowe. 

Jak się okazało, przygotowując się do akcji mężczyzna zmienił wygląd: zgolił głowę, zapuścił brodę i zażywał środki, które sprawiły, że przybrał na wadze. Andrzej Borowiak powiedział w poniedziałek, że wygląd zatrzymanego w sobotę mężczyzny różnił się zasadniczo od tego, znanego z nagrań monitoringu, publikowanych przez policję. "Mężczyzna aktualnie ma normalne włosy, nie ma brody, jest zdecydowanie bardziej szczupły" - podkreślił Borowiak.

PAP 

[fot.Youtube]

Warto poczytać

  1. pispzpr21072018 22.07.2018

    Zdewastowano biura parlamentarzystów PiS. Wandale pomazali je farbą

    Przed wejściem do biura pojawił się napis: "Czas na sąd ostateczny", a na drzwiach i oknach napisano: "PZPR".

  2. policja21072018 21.07.2018

    Tak amerykańska policja radzi sobie z demonstrantami

    Warto zestawić obrazki z Polski z tymi, na których widać zachowanie amerykańskich funkcjonariuszy.

  3. monika-miller 21.07.2018

    Seksowna wnuczka Leszka Millera wyjawiła swój sekret. Ostra reakcja dziadka!

    Monika Miller to prawdziwa gwiazda mediów społecznościowych. Znana jest jest nie tylko z powodu swojej urody i dużej liczby tatuaży. Wnuczka Leszka Millera lubi też zaskoczyć media oryginalną i ciekawą wypowiedzią. Nie inaczej było ostatnio, gdy... pochwaliła się swoją biseksualną orientacją.

  4. policja-20072018 21.07.2018

    Dziennikarz TVN wzywał policję do zaatakowania polityków?

    Prowadzący program w TVN24 nawoływał polską policję do wypowiedzenia posłuszeństwa władzy państwowej; czy Discovery akceptuje taki przekaz swojej telewizji? - zapytał w sobotę na Twitterze wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński

  5. w-tyle-wizji-21072018 21.07.2018

    Wzruszający apel prawnuka polskiego bohatera. Ta wypowiedź przejdzie do historii!

    Piątkowe wydanie „W tyle wizji” zostało całkowicie poświęcone protestom przed gmachem Sejmu oraz Małgorzacie Gersdorf

  6. policjasejm21072018 21.07.2018

    Cztery osoby w areszcie po protestach przed Sejmem. Dziennikarz Gazety Wyborczej namawia do walki z policją

    Do „odbijania” zatrzymanych i walki z policją namawiał protestujących Wojciech Czuchnowski, dziennikarz Gazety Wyborczej.

  7. schmidt-20072018 20.07.2018

    Schmidt usprawiedliwia akcję z bagażnikiem. Absurdalne tłumaczenie

    Posłanka Joanna Schmidt na antenie Polsat News odniosła się do ostatnich wydarzeń przed gmachem polskiego Sejmu. Parlamentarzystka zdecydowała się na przewiezienie dwóch osób w bagażniku swojego samochodu

  8. Petruflickr 20.07.2018

    Skandaliczny wpis Petru! Polityk zaatakował Annę Walentynowicz

    Sejm przyjął dziś większością głosów uchwałę w sprawie ustanowienia roku 2019 Rokiem Anny Walentynowicz.

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook