Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Konwencja Komorowskiego w Sopocie

07.05.2015

„Zgoda, o której mówię, to nie jest zgoda na wszystko” – podkreślił ubiegający się o reelekcję prezydent Bronisław Komorowski mówił na czwartkowej konwencji w Sopocie.

- Nie pozwólmy, aby radykalizm wyznaczał ton debaty publicznej w Polsce, aby dzielił Polaków na lepszych i gorszych, aby niszczył szansę na polityczne kompromisy – apelował prezydent Bronisław Komorowski.

- Zwracam się do tych z państwa, którzy szczególnie cenią sobie umiarkowanie, dialog i kompromis w życiu publicznym - jako metodę działania politycznego; którzy nie stoją i nie chcą stać na barykadach radykalizmu, którzy odrzucają dążenie do ideologicznych wojen, którzy szanują różne, często odmienne od własnej, wrażliwości innych współobywateli - powiedział Komorowski.

Jak ocenił, nie można pozwolić, aby kompromis był zastępowany "fundamentalistyczną zasadą stawiania tylko na swoim".

Zdaniem Komorowskiego, trzeba położyć mocniejszy akcent na to, aby "państwo było dla obywateli, a nie obywatele dla państwa". - W wielu sprawach muszą się zmienić relacje na linii obywatel-państwo, w taki sposób, aby w tej relacji, to obywatel był najważniejszy, a państwo pełniło rolę służebną. Krokiem do tej zmiany ma być zaproponowana przeze mnie nowelizacja ordynacji podatkowej, dzięki której wątpliwości podatkowe będą rozstrzygane na korzyść obywatela, a nie urzędnika - zaznaczył prezydent.

- Jeżeli myślimy podobnie, jeśli akceptujecie państwo moją dotychczasową prezydenturę, po prostu proszę o państwa głos 10 maja. To będzie głos niesłychanie ważny. 10 maja wybierzmy zgodę i bezpieczeństwo, bądźmy tego dnia razem, bo razem wygramy te wybory - apelował prezydent.

- Zgoda, o której mówię, to nie jest zgoda na wszystko - mówił Komorowski. Podkreślał, że nie będzie to zgoda na "głupotę, fundamentalizm, nieodpowiedzialne rzucanie obietnic, psucie państwa polskiego, na odbieranie satysfakcji z osiągnięć Polski na 25-letniej drodze naszej wolności".

Zdaniem Komorowskiego "zgoda musi oznaczać wolę szukania współpracy w sprawach najważniejszych, gotowość do budowania choćby enklaw tej współpracy". Prezydent podkreślił, że stara się realizować i proponuje w dalszym ciągu "zgodę przy rozwiązywaniu najważniejszych zadań z zakresu polityki zagranicznej, bezpieczeństwa energetycznego czy bezpieczeństwa w obronie naszego kraju".

- Polska naprawdę potrzebuje prezydenta zgody, który szuka porozumienia, szuka kompromisów politycznych, nie szuka, unika i nie wywołuje - co najważniejsze - niepotrzebnych kłótn  - mówił.

- Pamiętajmy, że kłótnia, która jest alternatywą zgody, w naszej polskiej historii zawsze oznaczała to, że ktoś na polskich kłótniach korzystał. Zawsze to byli nie nasi przyjaciele, ale nasi wrogowie - zaznaczył Komorowski.

Podczas konwencji głos zabrała także premier Ewa Kopacz. Podkreśliła ona w swoim przemówieniu, że „Polska potrzebuje prezydenta niezależnego - posiadającego sympatie polityczne, ale umiejącego się wznieść ponad partyjne interesy”.

- Bronisław Komorowski jest politykiem samodzielnym - nie staruje nim żadna rozgłośnia ani żaden schowany za plecami przywódca - stwierdziła premier.

Jej zdaniem większości cech, które posiada obecny prezydent, nie widać u jego konkurentów w wyborach. - Powiem więcej - bardzo często ci kandydaci są przeciwieństwem wiarygodności, rozwagi i umiarkowania. I właśnie dlatego wybór Bronisława Komorowskiego to wybór lepszej Polski - powiedziała Kopacz.

- Potrzebujemy prezydenta wiarygodnego, takim prezydentem jest Bronisław Komorowski; on gwarantuje bezpieczeństwo - powiedziała premier w Sopocie.

- Dziś, gdy jesteśmy trzy dni przed wyborami, warto sobie zadać pytanie, jakiego prezydenta potrzebuje Polska, jakiego prezydenta chcą Polacy? Po pierwsze potrzebujemy prezydenta wiarygodnego, takim prezydentem jest Bronisław Komorowski - mówiła szefowa rządu.

PAP/mmil

[Fot. PAP/Piotr Wittman]

 

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook