Jedynie prawda jest ciekawa


Kontrolerzy skontrolowani

16.06.2013

Nadzór budowlany nie działa skutecznie i powinien zostać zreorganizowany - wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli. Umyka mu zbyt wiele przypadków łamania prawa, a najsłabszym ogniwem są powiatowi inspektorzy.

Nadzór budowlany nie działa skutecznie i powinien zostać zreorganizowany - wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli. W raporcie zwrócono uwagę, że nadzorowi umyka zbyt wiele przypadków łamania prawa oraz że najsłabszym ogniwem są powiatowi inspektorzy.

"Powiatowi inspektorzy, na których spoczywa główny obowiązek dbania o poprawność inwestycji, nie są skuteczni. Nie monitorują prawidłowości rozpoczynanych inwestycji. Nie kontrolują, czy inwestorzy wykonują nałożone na nich postanowienia. Nie prowadzą starannie rejestrów i ewidencji, więc nie mają informacji ani o liczbie rozpoczynanych budów, ani o liczbie oddawanych do użytku obiektów" - wskazała NIK w swoim raporcie.

Według dokumentu inspektorom najwięcej czasu zajmuje prowadzenie postępowań administracyjnych, będących efektem skarg. Tymczasem, jak zaznaczono, ich głównym zadaniem powinny być planowe kontrole sprawdzające prawidłowość i zgodność inwestycji z warunkami decyzji o pozwoleniu na budowę. "W 23 zbadanych przez NIK powiatowych inspektoratach zaledwie 32,5 proc. kontroli miało taki charakter. Większość (51,3 proc.) podjęta była w wyniku skarg. W pięciu powiatowych inspektoratach w ogóle nie prowadzono kontroli rozpoczętych budów" - podkreślono.

NIK zarzucił też nadzorowi budowlanemu, że skuteczność i jakość prowadzonych kontroli często pozostawia "wiele do życzenia". "Np. w Grójcu kontrole wykonywały osoby niemające odpowiednich uprawnień budowlanych, a nawet niebędące pracownikami inspektoratu. W dwóch inspektoratach powiatowych (Leszno i Radom) żaden z pracowników nie miał upoważnień do nakładania kar w drodze mandatu. Z kolei w Człuchowie powiatowy inspektor kontrolował projekt instalacji swojego autorstwa" - wyliczono w raporcie.

W czterech powiatowych inspektoratach (Grójec, Skierniewice, Brzeziny, Wrocław)i dwóch wojewódzkich (Łódź, Poznań) NIK wykryła przypadki odstąpienia od ukarania mandatem karnym. "Ponieważ powody
odstąpienia były niejasne, może to rodzić podejrzenia wystąpienia sytuacji korupcyjnych" - stwierdza raport.

W ocenie Izby czynnikiem obniżającym jakość pracy inspektorów są problemy kadrowe, które wynikają głównie z niedofinansowania nadzoru budowlanego. "Do odpowiedniego przeprowadzenia wszystkich kontroli w latach 2009-2012 inspektoratom powiatowym zabrakło ponad 10 mln zł, natomiast wojewódzkim - ponad 12 mln zł. Za mało jest też pracowników ze specjalistycznymi uprawnieniami budowlanymi. Niskie pensje i wysokie wymagania powodują znaczną fluktuację kadr. Nadzór próbuje temu zaradzić, podwyższając pensję kosztem liczby zatrudnionych pracowników - zauważył NIK.

Na poparcie tej tezy wskazano, że w skontrolowanych inspektoratach powiatowych wykorzystane zostały wszystkie środki na płace, choć obsadzonych zostało tylko niecałe trzy czwarte etatów.

NIK zwróciła też uwagę na problem uzależnienia powiatowych inspektorów od starostów, które ma charakter strukturalny, gdyż powiatowego inspektora powołuje starosta. 

Spośród 23 inspektorów, których działalności Izba się przyjrzała, aż 15 korzystało ze wsparcia rzeczowego i finansowego samorządów. "W Wodzisławiu Śląskim pięć gmin robiło składki na utrzymanie inspektora, gdyż samorządy w kontrolowanym czasie (lata 2009-2012) prowadziły 36 inwestycji. NIK zwraca uwagę, że doszło w tej sytuacji do korupcjogennego konfliktu interesów. Według Izby warunkiem uzdrowienia sytuacji jest uniezależnienie organów nadzoru budowlanego od starostów. 
NIK wykryła także uchybienia w pracy wojewódzkich inspektorów nadzoru budowlanego. "Połowa z nich nie sprawdzała działalności powiatowych inspektorów. Szczególnie groźna w skutkach mogła okazać się niefrasobliwość czterech wojewódzkich inspektorów, którzy nierzetelnie sprawdzali materiały budowlane szczególnie istotne dla bezpieczeństwa konstrukcji i bezpieczeństwa pożarowego. Zamiast tego polegali jedynie na oświadczeniach kierowników budów" - podkreślono.

ansa/ PAP

[fot. sxc.hu]

Warto poczytać

  1. 1270HANSG 21.01.2018

    Niemiecki przedsiębiorca stanie przed sądem za znieważanie pracowników

    Przed Sądem Rejonowym w Wejherowie (Pomorskie) ma ruszyć w piątek proces niemieckiego przedsiębiorcy Hansa G., oskarżonego o znieważenie pięciu pracowników swojej firmy. Cudzoziemcowi zarzucono też, że wobec jednej z pracownic stosował groźby utraty życia.

  2. 1270giertych22 21.01.2018

    Giertych będzie bronił Gawłowskiego - prawą rękę Schetyny

    Roman Giertych zapowiedział, że podejmie się obrony posła PO Stanisława Gawłowskiego. Jak podał Giertych poseł poprosił go o to poseł w wysłanym liście.

  3. Morawiecki20012018 21.01.2018

    Premier o zachowaniach faszystowskich: to deptanie pamięci naszych przodków

    Propagowanie faszyzmu lub innych totalitaryzmów jest nie tylko niezgodne z polskim prawem, jest przede wszystkim deptaniem pamięci naszych przodków i ich bohaterskiego wysiłku walki o Polskę sprawiedliwą i wolną od nienawiści - napisał na Twitterze premier Mateusz Morawiecki

  4. Tarczynskimeczet 21.01.2018

    Poseł: Chcemy katedry w Arabii za meczet w Polsce. Nie pasuje to żegnam!

    - Jeśli islamskie państwo wyznaniowe chce inwestycji w Polsce to ja oczekuje takiego samego prawa u nich - przekonuje poseł PiS Dominik Tarczyński

  5. Gadowskiwiki 21.01.2018

    "Nie wybieraliśmy karierowiczów". Gadowski ostro o ostatnich decyzjach w PiS

    Ostatnie transfery do obozu Zjednoczonej Prawicy i sprawa niewyrażenia przez Senat zgody na tymczasowe aresztowanie senatora Koguta zdenerwowały Witolda Gadowskiego. - Rośnie masa dziadostwa - napisał

  6. terlikowski20012018 20.01.2018

    Katolicki publicysta wyrzucony z uczelni za poglądy? Na uczelnie wyższe wraca cenzura

    "Czy mój doktorat i moje publikacje przestają się liczyć, bo jestem przeciwko zabijaniu dzieci?" - pyta Terlikowski

  7. 1270psl 20.01.2018

    Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz: boją się nas, jesteśmy groźni

    Nie powiódł się plan politycznych kłusowników - chcieli rozbić klub, ale klub jest i będzie - powiedział w sobotę lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. To komentarz do odejścia ze Stronnictwa podlaskiego posła Mieczysława Baszki.

  8. czaputowicz20012018 20.01.2018

    Czaputowicz spotka się Timmermansem. "Chcę pokazać dobrą wolę i nawiązać osobiste kontakty"

    Poprosiłem o spotkanie z Fransem Timmermansem (wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej), by pokazać dobrą wolę i nawiązać osobiste kontakty.

Wiadomości ze świata

więcej
CS151fotMINI

Czas Stefczyka 151/2018

PDF (5,47 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook