Jedynie prawda jest ciekawa

Konkursy palm w całej Polsce

13.04.2014

140 palm zgłoszono do niedzielnego 45. konkursu na najpiękniejszą palmę kurpiowską w Łysych (Mazowieckie). Tylko kilka palm miało wysokość 6-7 metrów, a właśnie z wysokich palm przez lata słynął ten konkurs. W Małopolsce jedna z palm mierzyła ponad 31 metrów.

Co roku Niedziela Palmowa to na Kurpiach jeden z najważniejszych elementów tradycji religijnej i kulturowej. Uroczystościom religijnym z procesją z palmami towarzyszy całodzienny festyn, kiermasz i prezentacje. W uroczystościach w tym roku wziął udział prezydent RP Bronisław Komorowski z małżonką Anną.

W ramach obchodów ogłoszono też wyniki 45. konkursu na najpiękniejszą palmę kurpiowską.

Nagrody przyznano w trzech kategoriach: indywidualnej, zbiorowej, osobno oceniono prace uczniów szkół podstawowych. Pierwsze miejsce w kategorii twórców indywidualnych zajęła Daria Zakrzewska z Łysych, a drugą Mariola Kuśmierczyk z Ostrołęki. Przyznano też trzy nagrody trzecie, otrzymały je: Janina Krzyżewska i Emilia Potaś ze wsi Lipniki oraz Bożena Kaczmarczyk z Zalasu. Specjalne wyróżnienia otrzymało sześć twórczyń.

W kategorii zbiorowej pierwsze miejsce ex-aequo przyznano Kołu Gospodyń Wiejskich z Lipnik oraz Zaspołowi Szkół Powiatowych w Łysych. Natomiast w kategorii szkół podstawowych wygrały palmy zrobione przez uczniów ze Szkoły Podstawowej w Łysych i ze Szkoły Podstawowej w Zalasiu.

Jak powiedziała jurorka i dyrektorka Muzeum Kultury Kurpiowskiej w Ostrołęce Maria Samsel, palmy, które oceniała komisja konkursowa, prezentowały bardzo wysoki poziom artystyczny. Według niej takich palm jest z roku na rok coraz więcej.

Wśród palm zgłoszonych na tegoroczny konkurs dominowały palmy o wysokości 2,5-3 metry. Samsel mówiła, że było też wiele o wysokości 4-5 metrów. Natomiast - jak zauważyła - wysokich palm, 6-7-metrowych, zgłoszono zaledwie kilka.

Dodała, że poziom konkursu był wyrównany. Palmy oceniane były pod kątem przede wszystkim zgodności z tradycją kurpiowską oraz wysokiego poziomu artystycznego. Dodała, że w tym roku obok palm z nowymi kompozycjami kwiatowymi i nowymi kwiatami, zgłoszono też takie nawiązujące do tradycyjnych palm kurpiowskich, w których używano do ozdabiania zielonej roślinności, później zastępowanej przez bibułę.

Jak powiedziała zdobywczyni trzeciego miejsca Janina Krzyżewska, palma ma być przede wszystkim "psiankna", czyli piękna. Robieniem palm pani Janina zajęła się na emeryturze, wcześniej pracowała w szkole. Praca nad palmą zajmuje jej ok. dwóch miesięcy. Mówiła, że to miła praca, bo "trzeba zrobić coś dla ludzi i dla Pana Boga".

Krzyżewska opowiadała też o kanonach wykonania palmy. Powiedziała, że palma musi mieć przede

wszystkim "przepiękną koronę dla Chrystusa Króla", wstążki, które "będą łączyły niebo z ziemią" oraz różnego rodzaju kwiaty z kurpiowskich pól i lasów. Mówiła też, że obecnie robi się coraz niższe palmy, bo - jak dodała - każdy musi je sam nieść w procesji, co jest bardzo trudne w przypadku tych wysokich.

Pierwszy konkurs na palmę kurpiowską odbył się w Łysych w 1969 r. Kurpiowskie palmy są uwite wokół drewnianej tyczki z elementów zielonych - głównie sosnowego igliwia lub brusznicy i bibułowych kwiatów. Mają też charakterystyczny ozdobny czub. Na dużych palmach może być nawet po kilka tysięcy papierowych kwiatów, które twórczynie przygotowują w Wielkim Poście. Kwiaty słyną z precyzji i mistrzostwa wykonania, a ich twórczynie prześcigają się w wymyślnych wzorach.

31 metrów 84 centymetry mierzyła najwyższa palma zgłoszona w niedzielę do 56. Konkursu Lipnickich Palm i Rękodzieła Artystycznego im. Józefa Piotrowskiego w Lipnicy Murowanej (Małopolskie).

Jej budowniczym i zdobywcą Grand Prix jest Zbigniew Urbański z rodziną, od lat uczestniczący w konkursie.

Do tegorocznej rywalizacji zgłoszono łącznie 139 palm; wysokich, mierzących powyżej 12 metrów, było siedem; palm średnich, o wysokości od 5 do 12 metrów - 40; palm niskich (od 3 do 5 m) - 23; a palm poniżej 3 metrów było 69.

Pogoda sprzyjała konkursowi. Wszyscy wspominali ubiegłoroczny konkurs, rozgrywany w śniegu i na mrozie; rano temperatura sięgała wówczas minus 20 stopni Celsjusza i istniała obawa, że wiklina, z której zbudowane są palmy, się połamie. W tym roku świeciło słońce i aura była wiosenna.

Zdaniem jury najbardziej wyrównany poziom reprezentowały palmy średnie. Aż osiem z nich zdobyło pierwsze miejsce w konkursie, siedem zdobyło drugie miejsce, a jedenaście – trzecie. Celem konkursu jest wyłonienie największej palmy, jak również zachęcenie mieszkańców do podtrzymywania tradycji przodków. Lipnicki konkurs palm rozgrywany jest od 1958 r., ale mieszkańcy Lipnicy i okolicznych miejscowości konkurują ze sobą pod względem długości palm od niepamiętnych czasów. Zawsze obowiązywała zasada: im bogatszy gospodarz, tym dłuższa palma.

Rekord wysokości wielkanocnej palmy ustanowił w 2011 roku także Zbigniew Urbański z rodziną – jego zwycięska palma miała 36 m i 4 cm wysokości. Była to najwyższa konstrukcja w dziejach lipnickiej imprezy. Nagrodę wręczył mu wówczas prezydent Bronisław Komorowski. W tym roku na konkursie gościli wicepremier, minister infrastruktury i rozwoju Elżbieta Bieńkowska oraz minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Palmy oceniane są przez plastyków i etnografów w kilku kategoriach. Liczy się nie tylko wysokość, ale też sposób wykonania i zdobienia, rodzaj tworzywa, z którego jest wykonana, oraz harmonia kształtu.

Wszystkie palmy są robione z wiklinowych prętów, oplatanych co 30 cm wikliną. Miejsce łączeń zdobią bibułkowe kwiaty. Najwyższe plamy są wzmacniane w środku świerkowymi drągami. Na szczycie, z palmy stawowej, bazi i zielonych gałązek brusznicy wiąże się wiechę. Dla ozdoby dodawane są kolorowe wstążki.

Regulamin konkursu stanowi, że palmy konkursowe powinny być ustawione na lipnickim rynku ręcznie, bez pomocy dźwigów i innych urządzeń mechanicznych. Niekiedy jest to bardzo trudne, a palmy mogą ulec złamaniu.

Tuż po Niedzieli Palmowej wykonawcy zabierają palmy do domu. Z wiklinowych witek robią krzyże, które w Wielki Piątek wbijają "na stajaniach", czyli w polach na granicach upraw. Zawieszają je także na domach i stodołach, by chroniły budynki przed burzą i gradem, a gospodarzy przed chorobą i nieszczęściem.

Pomysłodawcą konkursu był poeta i wieloletni sołtys wsi Józef Piotrowski.

Honorowy patronat nad tegorocznym konkursem objęli: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, biskup tarnowski Andrzej Jeż, marszałek Województwa Małopolskiego Marek Sowa i starosta bocheński Jacek Pająk.

PAP, lz

[fot: PAP/Tomasz Waszczuk]

Słowa kluczowe:

konkurs

,

niedziela

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook