Jedynie prawda jest ciekawa

Koniec procesu w sprawie "polskiego obozu"

19.02.2015

Sąd w Warszawie ogłosi 5 marca wyrok w głośnej sprawie przeciwko „die Welt”, który wielokrotnie użył sformułowania „polskie obozy”. Dziennik pozwał polski obywatel.

Powód Zbigniew Osewski chce by sąd nakazał stronie pozwanej przeprosiny w głównych polskich mediach oraz wpłatę miliona złotych na cel społeczny. Pozew poparła Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która przyłączyła się do procesu po stronie powoda. Pełnomocnicy pozwanej spółki wnieśli o oddalenie pozwu lub też o jego odrzucenie.

Powód pozwał za naruszenie swych dóbr osobistych spółkę Axel Springer AG, wydawcę m.in. "Die Welt". Przyczyną było użycie przez tę gazetę w 2008 r. zwrotu "polnische Konzentrationslager Majdanek" (zaraz po tym "Die Welt" opublikował przeprosiny).

Osewski poczuł się dotknięty osobiście, bo jeden jego dziadek zmarł w niemieckim obozie pracy w Iławie, drugi był więziony w obozach w Niemczech. Zdaniem Osewskiego przeprosiny "Die Welt" nie były szczere, gdyż potem znów użyto tam słów o "polskim obozie zagłady".

Pozew żąda przeprosin w "Rzeczypospolitej", "Gazecie Wyborczej" i w Wiadomościach TVP za naruszenie dóbr osobistych, jakimi są tożsamość i godność narodowa oraz prawo do poszanowania prawdy historycznej. Chce też wpłaty przez pozwanego miliona złotych na cel społeczny oraz "zaniechania używania tych słów".

Osewski zeznał w czwartek, że te słowa to powtarzające się zakłamywanie historii. Podkreślił, że jego dziadek zginął w niemieckim obozie, a nie polskim.

- Chciałbym na innym świecie móc mu spojrzeć w oczy - dodał powód, tłumacząc, czemu złożył pozew. Inną przyczyną było to, że "polski rząd nie reagował". Osewski ocenił, że kwota miliona zł byłaby adekwatna do dokonanego naruszenia i nie jest wygórowana.

Naczelny "Die Welt" Thomas Schmid, przesłuchany w drodze pomocy prawnej przed sądem w Berlinie, zeznał, że była to "niezamierzona pomyłka". Podczas jego przesłuchania w Berlinie wyszło na jaw, że tę „niezamierzoną pomyłkę” popełniło 10 redaktorów, bo tylu czyta każdy tekst przed oddaniem go do druku.

„Niezamierzona pomyłka” pojawiła się w „die Welt” jeszcze kilkakrotnie już po wniesieniu pozwu przeciwko gazecie.

- Nie wierzę, by taki zwrot był przypadkiem - replikował powód.

- Ta nacja powinna w tej sprawie dokładać szczególnej rzetelności - podkreślił.

Powód uważa, że takie zwroty to przejaw niemieckiej polityki historycznej. Strona pozwana podkreśla, że przedmiotem procesu nie jest taka polityka.

- Jej podmiotem mogą być też niemieckie media - replikowali adwokaci Osewskiego.

Polscy pełnomocnicy pozwanej spółki wnosili o oddalenie pozwu, choć przyznali, że używanie takiego "wadliwego kodu pamięci", zwłaszcza przez niemieckie media, jest haniebne. Dodali zarazem, że autorka miała na myśli tylko położenie geograficzne obozu i nie zamierzała przypisywać Polakom, by go założyli.

Adwokaci kwestionują, aby tożsamość narodowa czy prawo do poszanowania prawdy o historii narodu podlegały ochronie jako dobra osobiste z kodeksu cywilnego - chroniona jest zaś pamięć zbiorowa, o którą dba aparat państwa. Strona powodowa replikuje, że katalog dóbr osobistych z kodeksu cywilnego jest katalogiem otwartym, a ochrona pamięci zbiorowej nie wyklucza dochodzenia roszczeń przez jednostkę.

- Czy mamy oddzielnie przepraszać każdego czytelnika? - pytali adwokaci spółki.

- Pamięć o losie najbliższych w latach wojny była żywą pamięcią w rodzinie powoda i to należy do sfery dóbr osobistych - mówił prok. Marek Maciejko, który poparł pozew "co do zasady". Według niego sama przynależność narodowa jako taka do dóbr osobistych nie należy.

- Jurysdykcja polskich sądów w takiej sprawie jest wątpliwa - dowodzili adwokaci pozwanego. Mówili o możliwości wystąpienia sądu z pytaniem do Trybunału Sprawiedliwości UE lub też o odrzuceniu pozwu. Pełnomocnicy Osewskiego i prokurator byli przeciw, bo ta kwestia jest już rozstrzygnięta.

Początkowo SO odrzucił pozew, bo uznał, że sądy polskie nie są właściwe do rozstrzygania sporu wobec niemieckiej spółki prawa handlowego. W 2010 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał jednak, że wydawca "Die Welt" może być pozwany w Polsce, bo artykuł rozpowszechniono także w Polsce (w formie papierowej i elektronicznej) i w Polsce jej obywatel mógł doznać krzywdy.

- Zwrot "polskie obozy zagłady" nie wskazuje na to, by zakładali je Polacy, ale tylko na ich położenie geograficzne - uznała w 2013 r. stołeczna prokuratura. Odmówiła ona wtedy śledztwa ws. znieważenia narodu polskiego takim zwrotem z "Rheinische Post". Podkreśliła, że w takich przypadkach konieczne jest reagowanie np. MSZ z żądaniem sprostowań.

PiS wniosło do Sejmu projekt by używanie takich zwrotów było przestępstwem, zagrożonym karą do 5 lat więzienia (dotyczyłoby to także zagranicznych dziennikarzy).

PAP

[FOTO: J. Michalski]

Słowa kluczowe:

polskie obozy

,

proces

Warto poczytać

  1. UE 28.07.2017

    Woś: zainteresowanie UE polskim sądownictwem to przykrycie jej problemów

    Unia Europejska nie ma prawa ingerować w sposób organizacji wymiaru sprawiedliwości, takie zainteresowanie instytucji unijnych jest pewnie przykryciem błędów i problemów wewnętrznych, które Unia ma - powiedział w piątek wiceminister sprawiedliwości Michał Woś.

  2. gowin25072017 28.07.2017

    Gowin: popieram postulaty, aby sprawa Mariusza Kamińskiego została przez SN zawieszona

    W pełni popieram postulaty prezes TK Julii Przyłębskiej i szefa MS Zbigniewa Ziobry, aby sprawa Mariusza Kamińskiego została przez Sąd Najwyższy zawieszona; wyrok przeciwko M.Kamińskiemu uważam za hańbę wymiaru sprawiedliwości - mówił w piątek wicepremier Jarosław Gowin.

  3. PowstanieWarszawskieFlickr 28.07.2017

    We wtorek "minuta ciszy". Warszawa uczci Powstańców Warszawskich

    Udział w obchodach można wziąć w całej Polsce, na przykład poprzez akcję Pokaż jak Pamiętasz, która zachęca do oddania hołdu poprzez media społecznościowe.

  4. Bodnar28072017 28.07.2017

    Bodnar: decyzję o udziale sędziów w manifestacjach należy zostawić ich sumieniu

    Jako rzecznik praw obywatelskich nie mogę i nie uczestniczę w demonstracjach - powiedział w piątek Adam Bodnar.

  5. MuzeumIIWSwiki 28.07.2017

    Kaczyński: Muzeum II Wojny Światowej wpisuje się w niemiecką politykę historyczną

    Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku wpisuje się w niemiecką politykę historyczną. To "swoisty dar Donalda Tuska dla Angeli Merkel" - mówił w czwartek późnym wieczorem w audycji Radia Maryja prezes PiS Jarosław Kaczyński.

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook