Jedynie prawda jest ciekawa

Koniec obchodów 25 lat wolności. Obama wyleciał do Brukseli

04.06.2014

Prezydent USA Barack Obama zakończył dwudniową wizytę w Warszawie i udał się do Brukseli, na szczyt G7. Amerykański prezydent wziął udział w oficjalnych uroczystościach związanych z 25-leciem polskiej wolności.

We wtorek spotkał się z prezydentem Bronisławem Komorowskim, a następnie z premierem Donaldem Tuskiem; wziął także udział w spotkaniu z głowami państw i szefami rządów krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Z kolei dziś prezydent Stanów Zjednoczonych uczestniczył w głównych uroczystościach na placu Zamkowym związanych z obchodami 25-lecia polskiej wolności. 

W specjalnym przemówieniu, któremu przysłuchiwali się zaproszeni na uroczystość zagraniczni przywódcy i mieszkańcy Warszawy, podkreślił rolę Polski w przemianach, które miały miejsce w Europie pod koniec lat 80. "Nie wolno nam nigdy zapomnieć, że iskra dla dużej części rewolucyjnych zmian, dla rozkwitu nadziei przyszła od was, od ludzi z Polski, historia dokonywała się tutaj" - mówił amerykański przywódca. Zwracając się do Lecha Wałęsy, nazwał go "człowiekiem, który przeskoczył mur stoczni, żeby poprowadzić naród do wolności". "Dziękuję Lechowi Wałęsie za jego cudowne przywództwo" - dodał.

Prezydent USA odniósł się też w swoim wystąpieniu do obecnej sytuacji politycznej za naszą wschodnią granicą. Oświadczył, że nie zostanie zaakceptowana okupacja Krymu, a także naruszenia suwerenności Ukrainy. "Nasze wolne narody będą stały ramię w ramię, aby dalsze rosyjskie prowokacje oznaczały tylko i wyłącznie więcej izolacji i kosztów dla Rosji" - zapewnił.

Przed uroczystościami na pl. Zamkowym prezydent USA spotkał się w Warszawie z prezydentem elektem Ukrainy Petrem Poroszenką. Warszawa była pierwszym przystankiem w podróży Obamy po Europie. Prezydent USA udał się następnie do Brukseli, gdzie weźmie udział w szczycie G7; dzień później wyleci do Paryża. Prezydent Francji François Hollande przyjmie Obamę na prywatnej kolacji w czwartek wieczorem, a w piątek obaj wezmą udział w obchodach 70. rocznicy desantu aliantów w Normandii.

W uroczystościach związanych z 25. rocznicą wyborów z 4 czerwca 1989 r. na placu Zamkowym w Warszawie uczestniczyły delegacje z niemal 50 państw. W uroczystościach wzięli udział szefowie państw m.in. Czech Milosz Zeman, Słowacji Ivan Gaszparovicz, Węgier Janos Ader i Litwy Dalia Grybauskaite.

Przemówienie oprócz Obamy, wygłosił prezydent Bronisław Komorowski, który podkreślił, że 4 czerwca 1989 roku w wyborach zwyciężyły siły wolności, a siły starego porządku zostały pokonane i było to zwycięstwo przez polityczny nokaut. Złożył hołd tym, którzy mieli odwagę walczyć o wolne myśli i słowa. "Nasza solidarność potrzebna jest dzisiaj w sposób szczególny narodowi ukraińskiemu, nie ma wolności bez solidarności z Ukrainą"- zaznaczył.

Gości uroczystości witała prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. "Niewiele pokoleń przed nami miało szanse na rozwój w wolnym kraju, nam się to udało. Dziś z radością witam w mieście ludzi kreatywnych i gościnnych, którzy kochają wolność, wiedząc, że nie jest ona dana raz na zawsze" - powiedziała. "Warszawa, choć była miastem ciężko doświadczonym w swej historii, odradzała się wielokrotnie na nowo jak feniks z popiołów, a dziś jest otwartą, dynamicznie rozwijającą się, nowoczesną, tętniącą życiem stolicą w Europie środkowej" - dodała prezydent Warszawy.

Podczas uroczystości na placu Zamkowym aktor Andrzej Seweryn odczytał Warszawską Deklarację Wolności. Zebrani usłyszeli też specjalnie napisane na tę okazję dzieło laureata nagrody Grammy Włodzimierza Pawlika. Pod koniec uroczystości nad warszawskim Traktem Królewskim z południa na północ przeleciało sześć samolotów F-16 z 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku koło Łodzi.

W uroczystościach na pl. Zamkowym uczestniczyli premier Donald Tusk, ministrowie jego rządu, marszałkowie Sejmu i Senatu Ewa Kopacz i Bogdan Borusewicz, duża grupa posłów i senatorów, rektorzy uczelni wyższych, przedstawiciele duchowieństwa oraz b. prezydenci Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski. Byli też liderzy partii politycznych m.in. szef SLD Leszek Miller, prezes PSL JanuszPiechociński. Nie było prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Joachim Brudziński poinformował, że szef Prawa i Sprawiedliwości jest w szpitalu. Dodał, że nie będzie on też uczestniczył w zaplanowanym na godz. 15 Zgromadzeniu Narodowym.

Ryb, PAP

Fot. [PAP/Tomasz Gzell]


Warto poczytać

  1. 1270pkw 17.12.2017

    Ruszają prace nad zmianami w Kodeksie wyborczym

    Trzy senackie komisje na wspólnym posiedzeniu w poniedziałek rozpoczną prace nad uchwalonymi przez Sejm zmianami w Kodeksie wyborczym oraz ustawach samorządowych. Nowela wprowadza m.in. dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast oraz zmienia sposób wyboru członków PKW.

  2. 1270promocja 17.12.2017

    Antoni Macierewicz: jesteście elitą, armia to fundament bezpieczeństwa i patriotyzmu

    Szef MON Antoni Macierewicz podczas niedzielnej promocji oficerskiej żołnierzy rezerwy podkreślił, że armia to fundament nie tylko bezpieczeństwa, ale wartości patriotycznych. Zaapelował do żołnierzy o przypominanie historii po to, żeby "Polakom nie towarzyszyło kłamstwo".

  3. gdynia17122017 17.12.2017

    Wojsko otworzyło ogień do robotników idących do pracy. Zginęło 45 osób, 1165 odniosło rany

    47 lat temu, 17 grudnia 1970 r. w Gdyni wojsko otworzyło ogień do robotników idących do pracy. Było to najtragiczniejsze wydarzenie w czasie pacyfikacji robotniczych protestów na Wybrzeżu dokonanej przez władze komunistyczne - w jej wyniku zginęło 45 osób, a 1 165 odniosło rany.

  4. KijowskiYT17122017 17.12.2017

    Kijowski nie ma wstydu! Zebrał 32 tysiące złotych i mówi: Będziemy mogli spokojnie przeżyć święta

    Były lider Komitetu Obrony Demokracji najprawdopodobniej zdecyduje się jednak pozostać w Polsce. Sympatycy zorganizowali zrzutkę na jego utrzymanie

  5. Morawiecki17122017 17.12.2017

    Morawiecki o Grudniu'70: to był korytarz do wolności

    Pamiętamy, że Gdynia i ten kawałek Polski przed II Wojną Światową był nazywany korytarzem; dla mnie symbolicznie to, co się działo w 1970 r., potem w 1980 r. to był taki korytarz do wolności - mówił na spotkaniu m.in. z uczestnikami wydarzeń na Wybrzeżu premier Mateusz Morawiecki

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook