Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Koniec baby boom w Polsce

15.09.2011

Bardzo złe dane dotyczące wzrostu demograficznego w Polsce zaskoczyły demografów. – piszę "Dziennik Gazeta Prawna". Zdaniem Głównego Urzędu Statystycznego w pierwszym półroczu po raz pierwszy od 6 lat odnotowaliśmy ujemny przyrost naturalny, co oznacza, że liczba urodzeń znów jest niższa niż zgonów.

Demografowie nie potrafią jednoznacznie odpowiedzieć, jak doszło do tego załamania. Według ekspertów, jeszcze przez co najmniej 2 - 3 lata miał działać efekt tzw. echa wyżu demograficznego. Osoby urodzone w licznych rocznikach lat 70. i 80. miały się decydować na potomstwo.

"Zgodnie z przyjętymi założeniami prognozy ludności na lata 2008 - 2035 zmiany w intensywności urodzeń i zgonów spowodują utrzymywanie się dodatniego przyrostu naturalnego do 2013 roku" - napisał GUS w prognozie demograficznej. Okazało się, że załamanie przyszło wcześniej. Jak pisze gazeta, wyjaśnieniem tego zjawiska jest m.in. kryzys gospodarczy.

"Tegoroczny spadek liczby urodzeń może wynikać ze spodziewanego pogorszenia sytuacji na rynku pracy i zawirowań w gospodarce" - mówi gazecie Agnieszka Chłoń-Domińczak z SGH.

Dziennik podkreśla, że brakuje polityki ułatwiającej rodzicom podejmowanie decyzji o potomstwie. Podkreśla, że najlepszym tego przykładem jest trwające właśnie zamieszanie z przedszkolami. Jak pisze dziennik rząd zrzuca winę za dodatkowe opłaty na samorządy, które nie dają sobie rady z ich prowadzeniem, bo nie dostają z budżetu ani grosza na przedszkola. Nie deklaruje jednak, że rozwiąże ten problem, tylko że będzie ścigał te gminy, które starają się ratować przed niewypłacalnością. Tak czy inaczej zapłacą rodzice. A to skutecznie zniechęca do posiadania dzieci. - podsumowuje dziennik.

IAR

(fot.wikipedia.pl)

 

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook