Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Koniczynka niczym wiatraczek

02.04.2014

PSL ma kłopoty z rozkręceniem swojej kampanii wyborczej. Nie sprzyja mu kalendarz wyborczy, nie udał się klip, a zaproszony na konwencje zagraniczny VIP nie dojechał.

Jak zauważą "Rzeczpospolita" w europejskiej kampanii PSL ostatnio jest niemal nieobecne. Okazją do zaistnienia mogłaby być sobotnia konwencja partii, na którą sztabowcy Stronnictwa chcieli zaprosić szefa frakcji EPP, czyli europejskiej partii ludowej, do której należą w europarlamencie obie partie rządzące.

– PO obrała kurs na Ukrainę w tej kampanii i zaprosiła na swoją konwencję Witalija Kliczkę. My postawiliśmy na europejskich liderów – mówił w rozmowie z „Rz" Adam Jarubas, szef sztabu wyborczego PSL. I dodał, że lider EPP Joseph Daul to francuski farmer, który woli przestawać z ludowcami niż eurokratami z Platformy.

Jednak plan nie wypalił - Daul nie mógł przyjechać na konwencję PSL  partia  będzie musiała się zadowolić gościem niższej rangi.

Jak pisze gazeta - dotychczasowe starania sztabu wyborczego ludowców są uznawane za raczej skromne. Największe emocje wśród działaczy terenowych budzi czterolistna koniczyna, znak firmowy PSL, która w nowej wersji – zaprezentowanej w spocie – przypomina raczej wiatraczek. O samym spocie można usłyszeć zaś, że jest nadmiernie nowatorski i słabo zapada w pamięć.

Na dodatek kalendarz nie będzie im sprzyjał. Za kilka dni głównym tematem medialnym będzie czwarta rocznica katastrofy smoleńskiej, po niej nadejdą Święta Wielkanocne, w czasie których trudno prowadzić kampanię, a następnie – 1 Maja, tradycyjnie zdominowany przez lewicę. Ludowcom trudno się będzie przebić z własnym przekazem.

Z tych wszystkich powodów działacze PSL sceptycznie odnoszą się do ambitnego założenia Piechocińskiego, zgodnie z którym Stronnictwo powinno zdobyć w tej kampanii aż sześć mandatów. Nie są nawet pewni, czy uda się utrzymać obecne cztery.

ansa/ Rzeczpospolita

Słowa kluczowe:

PSL

,

kampania

Warto poczytać

Facebook