Jedynie prawda jest ciekawa

Komorowski nazywa kampanię wyborczą "szaleństwem"

28.02.2015

Prezydent wrócił z Japonii i spotkał się w wyborcami w Białymstoku.


Z Japonii widać wyraźniej polskie osiągnięcia, warto dalej iść tą drogą - mówił w sobotę w Białymstoku prezydent Bronisław Komorowski. Wyraził też pogląd, że może wzorem Japonii warto skrócić w Polsce kampanie wyborcze, które nazwał "czasem politycznego szaleństwa".

Prezydent, który w sobotę wcześnie rano wrócił z wizyty w Japonii, w południe w Białymstoku spotkał się z mieszkańcami tego miasta i regionalnym komitetem poparcia.

Jak powiedział, "takie przeniesienie z bardzo Dalekiego Wschodu na ten najbliższy", pozwala spojrzeć na Polskę "trochę z boku". „Mogłem sobie pomyśleć, że stamtąd najlepiej widać nasze polskie osiągnięcia, stąd widać również ogrom zadań, które przed nami w dalszym ciągu stoją” - dodał.

Mówił, że w Japonii Polska jest postrzegana z respektem i szacunkiem. "Mamy za co być wdzięczni, że dzisiaj nawet tak daleki kraj (...) myśli o nas i widzi w nas cząstkę świata zachodniego, tego najzamożniejszego, tego najmocniejszego, tego najlepiej, najsensowniej, najlogiczniej rozwijającego się" - dodał.

Powiedział, że jeśli z takich krajów jak Japonia czy Chiny patrzą na Polskę jako na kraj, który "jawi się jako lider tego regionu", to "coś dla nas to znaczy". "Coś to nam mówi. Mnie szepcze to do ucha, że warto iść tą samą drogą nadal, warto iść środkiem polskiej drogi, bo to mądra droga, to droga prowadząca do umocnienia naszej pozycji na świecie i do lepszego jeszcze życia w Polsce, także tu, na Podlasiu" - powiedział w Białymstoku.

„Idziemy do zwycięstwa tym samym środkiem polskiej drogi, którą szliśmy pięć lat temu. To będzie nasz cel, dojdziemy do jeszcze lepszej Polski" - przemawiał.

Jego wystąpienie na Rynku Kościuszki w centrum Białegostoku próbowali zakłócać zwolennicy Janusza Korwina-Mikke. W nawiązaniu do tej sytuacji, ale i odwołując się do słów Lecha Wałęsy, który przed laty mówił o potrzebie budowy w Polsce drugiej Japonii, Komorowski powiedział, że "dziś rozumie doskonale, co miał na myśli".

Jak mówił, kampania wyborcza w Japonii trwa tylko 12 dni. "Jak słyszę niektóre okrzyki, to myślę sobie, że rzeczywiście warto by skrócić ten czas politycznego szaleństwa. Warto by skrócić czas bezpodstawnych oskarżeń, psucia wszystkiego, ten czas, który jest czasem najczęściej zmarnowanym, bo w czasie kampanii wyborczej można i bzdury opowiadać, można i obiecywać złote góry jak te słynne 3 mln mieszkań, których do dzisiejszego dnia nikt nie znalazł na swojej drodze, można wszystko krytykować" - mówił prezydent.

Dodał, że czas kampanii wyborczej minie. "I wtedy ważne będzie nie to, kto kogo skrytykował, nie to, co kto obiecał, nie to, co sugerował, że jest możliwe, tylko to, co potrafił zrobić, co potrafił nie tylko opowiadać, ale przeprowadzić w takich realiach, jakie są rzeczywistością Polski, Podlasia, Białegostoku" - mówił, dziękując osobom, które znalazły się w regionalnym komitecie poparcia jego kandydatury w wyborach prezydenckich.

"Ja nic nie zamierzam udawać. Nie zamierzam odgrywać żadnej roli, żadnej sceny, żadnego teatru. Znacie mnie, wiecie jak myślę, wiecie jaki jestem w środku, nie tylko na zewnątrz, wiecie jakie mam poglądy, jakie miałem poglądy nie tylko w okresie kampanii wyborczej" - powiedział od zebranych na spotkaniu.

 

Z Białegostoku Bronisław Komorowski udał się do Bielska Podlaskiego, gdzie również spotka się z mieszkańcami.

Prezydent Bronisław Komorowski powiedział w sobotę w Białymstoku, że ma nadzieję, iż motywy i okoliczności zabójstwa rosyjskiego opozycjonisty Borysa Niemcowa zostaną wyjaśnione.

"Chciałem wyrazić moje ogromne zaniepokojenie i moją głęboką nadzieję, że zostanie włożona wystarczająca ilość energii, aby wyjaśnić motywy zbrodni i aby wyjaśnić jej okoliczności. Dzisiaj chciałbym skierować moje wyrazy najszczerszego współczucia, przede wszystkim do rodziny, do przyjaciół, ale i do wszystkich Rosjan, którzy tak jak Borys Niemcow marzyli o Rosji modernizującej się i demokratyzującej" - powiedział.

Borys Niemcow, jeden z liderów opozycji demokratycznej w Rosji i krytyk polityki Władimira Putina, został zastrzelony w piątek wieczorem w centrum Moskwy, w pobliżu Kremla. Zamachowcy zbiegli

mly/PAP

fot. PAP/Artur Reszko

Warto poczytać

  1. 1270prezydentgejrobertbiedron 15.12.2017

    Platforma poprze Roberta Biedronia?

    PO chce wygrać wybory samorządowe - nie wyklucza poparcia prezydentów niezależnych, np. Roberta Biedronia

  2. 1270kempa 14.12.2017

    Policja zatrzymała mężczyznę podejrzewanego o podpalenie biura Kempy

    Dolnośląscy policjanci zatrzymali 40-letniego mężczyznę, który jest podejrzewany o podpalenie biura poselskiego szefowej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Beaty Kempy w Sycowie. Do podłożenia ognia doszło w nocy z poniedziałku na wtorek.

  3. 1270amwp 14.12.2017

    Antoni Macierewicz odpowiada Putinowi: Zamiast drwić i oskarżać Polskę, niech pozwoli na wyjaśnienie tragedii smoleńskiej

    Najwyższy czas, żeby władze rosyjskie spojrzały prawdzie w oczy i oddały Polsce bezprawnie przetrzymywany wrak Tu-154M, czarne skrzynki i inne fundamentalne dowody w sprawie katastrofy smoleńskiej - powiedział w czwartek szef MON Antoni Macierewicz.

  4. 1270matteusz 14.12.2017

    Morawiecki: uruchomienie art. 7 traktatu UE wobec Polski byłoby niesprawiedliwe

    Ewentualne uruchomienie art. 7 traktatu unijnego wobec Polski byłoby niesprawiedliwe - powiedział premier Mateusz Morawiecki na konferencji w Brukseli. Według niego Europa powinna być Europą suwerennych państw, które mają prawo do reformy sądownictwa.

  5. Caracal352sow-af-mil 14.12.2017

    PiS ostro o poprzedniej władzy: zamierzali kupić śmigłowce stare, drogie i awaryjne

    Nasi poprzednicy zamierzali kupić śmigłowce stare, drogie, całkowicie importowane i - jak się okazuje - awaryjne - powiedział w czwartek w Sejmie poseł PiS Artur Soboń. Posłowie PiS odnieśli się do doniesień medialnych dotyczących francuskich śmigłowców caracal

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook