Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Komorowski broni akcji "Orzeł może"

02.05.2013

To nie sztuka prażyć się w tradycyjnym patriotyzmie starszego i średniego pokolenia – stwierdził prezydent uzasadniając groteskowy marsz z czekoladową karykaturą orła.

Bronisław Komorowski uznał w rozmowie z radiową Trójką, że niektórzy „dobrze się czują w nastroju żałobnym, pomnikowym.”  - Ja to rozumiem, bo mieliśmy historię niełatwą, która sprzyja ugruntowaniu się takiego obyczaju obchodzenia tych świąt na smutno - zaznaczył Komorowski.

- Święta mają to do siebie, że trzeba je świętować. Są bliskie potrzeby radości i okazywania dumy, optymizmu. Stąd też staram się o zmianę pewnego sposobu obchodzenia świąt narodowych. Pierwsze było to 11 listopada, kiedy trochę bez udziału czynnika politycznego, partyjnego, który z natury swojej dzieli ludzi, a za to z większym zaangażowaniem ludzi o różnych sympatiach i poglądach, poszliśmy w radosnym pochodzie przez Warszawę – stwierdził prezydent.

Dodał, że podobnie będzie w czwartek - w Dniu Flagi i 3 maja - w rocznicę uchwalenia konstytucji, a przede wszystkim 4 czerwca 1956 r. - 2 maja to jest święto Flagi Narodowej. Mam nadzieję, że każdy ten dzień potrafi obchodzić po swojemu. Jedni może bardziej posągowo, a drudzy bardziej radośnie, tak jak proponuję w tym roku, co jest przyjmowane z wielką życzliwością w wielu środowiskach - powiedział prezydent.

Podkreślił, że nie ma żadnego przymusu świętowania. - Albo ktoś jest ponurakiem, albo jest radosnym, albo ktoś jest pesymistą, albo optymistą. Polacy należą do narodu, który sam o sobie myśli, że jest optymistą, czasami w sposób przesadny, ale część społeczeństwa ulega takiemu budowaniu poczucia beznadziejności. Wszystkie sprawy związane z kryzysem gospodarczym są ważne, ale nie ma kraju na ziemi, który byłby rajem. Polska należy do tych krajów, które mają czym się pochwalić (...). To co się w Polsce dzieje po 1989 roku, po dzień dzisiejszy, jest nieporównywalne z żadnym innym okresem naszej historii. Nigdy Polska tak szybko się nie rozwijała, może raz, w złotym okresie, kiedy nadganialiśmy zapóźnienia w stosunku do świata zachodniego. Dzisiaj odbywa się to samo na naszych oczach i jest z czego się cieszyć - uważa Komorowski.

Zaznaczył jednocześnie, że 71 proc. badanych Polaków ocenia swoje własne życie, a więc rodzinę, dzieci i zdrowie - bardzo dobrze i jest z tego powodu szczęśliwych.

Komorowski mówiąc o polskim patriotyzmie zaznaczył, że szanuję jego tradycyjną formę - bo "taka była polska historia, tak byliśmy wychowani". Ocenił jednak, że trzeba szukać nowych form, odpowiadających w większym stopniu potrzebom ludzi młodych. - To nie sztuka prażyć się w tradycyjnym patriotyzmie starszego i średniego pokolenia, ale chodzi o to, żeby młodzi Polacy przeżywali w taki sposób, jak oni potrzebują i potrafią obchodzić, rocznice narodowe. Stąd potrzeba większej radości - wezwał prezydent.

PAP/JKUB

[fot. PAP/Jacek Turczyk]

Facebook