Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Komitet budowy pomników

28.04.2016

Zawiązał się komitet budowy pomników: smoleńskiego i prezydenta Lecha Kaczyńskiego - poinformował w czwartek prezes PiS Jarosław Kaczyński. Liczymy, że na 8. rocznicę tragedii smoleńskiej pomniki będą gotowe - dodał.

"Chciałem poinformować, że dzisiaj zawiązał się komitet budowy pomników: pomnika smoleńskiego i pomnika śp. Lecha Kaczyńskiego, prezydenta Rzeczypospolitej. Liczymy na to, że te dwa pomniki w śródmieściu Warszawy - sądzimy, że na Krakowskim Przedmieściu, chociaż jeszcze lokalizacji ostatecznych nie ma - powstaną w stosunkowo krótkim czasie jak na tego rodzaju przedsięwzięcia, to znaczy, że na 8. rocznicę tragedii smoleńskiej te pomniki już będą gotowe, odsłonięte" - powiedział Kaczyński na briefingu w Sejmie. 

Jak podkreślił, jest przekonany, że konkurs pozwoli na znalezienie "rozwiązań artystycznych, które będą właściwe ze względu na wagę pomników, ale także na miejsce, bo miejsce jest szczególne i musi być symetria między tym, co zostanie zaproponowane, a charakterem tej części Warszawy". Kaczyński poinformował, że w skład komitetu wchodzą politycy i "osoby, które są poza polityką, ale odgrywają znaczącą rolę w życiu publicznym, społecznym". "Ale jest to komitet otwarty i jesteśmy przekonani, że dojdzie do niego jeszcze wiele innych osób tak, jak to już raz było, bo przypomnę, że powstał już kiedyś taki komitet, liczył już nawet 4,5 tys. osób, ale wtedy możliwości budowy pomnika nie było" - powiedział prezes. 

"Dzisiaj sądzimy, jesteśmy przekonani, że jest inaczej" - powiedział szef PiS. Wyraził też przekonanie, że "uda się zebrać środki" na budowę pomników. Jak zaznaczył, budowa zostanie sfinansowana ze środków społecznych, nie publicznych. "Jesteśmy pełni optymizmu, uważamy, że to będzie spełnienie pewnego społecznego i narodowego obowiązku" - powiedział Kaczyński. 

Podczas oświadczenia prezesa PiS w Sejmie obecni byli marszałek Sejmu Marek Kuchciński, wicemarszałek i szef klubu PiS Ryszard Terlecki, wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, minister w kancelarii premiera i wiceprezes PiS Adam Lipiński, szef MSWiA Mariusz Błaszczak, wiceszef klubu Marek Suski. Szefowa gabinetu politycznego premiera Elżbieta Witek pytana przez dziennikarzy w Sejmie, czy możliwe jest porozumienie z władzami Warszawy dot. powstania pomnika odpowiedziała: "Liczę, że do tego porozumienia dojdzie". "To nie ma być upamiętnienie członków, zwolenników, sympatyków PiS, tylko tam zginęli - będąc na służbie, bo jechali, żeby uczcić ofiary Katynia - ludzie z różnych opcji, o różnych poglądach" - dodała Witek. 

Prezes PiS 10 kwietnia, podczas 6. rocznicy katastrofy smoleńskiej zapowiedział, że najbliższych tygodniach będzie powołany komitet budowy pomników: smoleńskiego i prezydenta Lecha Kaczyńskiego. "Tutaj na tej ulicy, na Krakowskim Przedmieściu musi stanąć pomnik smoleński. Na tej ulicy musi stanąć pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego" - mówił szef PiS przed Pałacem Prezydenckim. Dyskusje na temat miejsca i formy upamiętnienia ofiar katastrofy smoleńskiej w reprezentacyjnym miejscu Warszawy trwają od kilku lat. PiS i część rodzin ofiar katastrofy chcą, by pomnik smoleński stanął przed Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu. Jednak na tę lokalizację nie zgadzają się władze stolicy, opierając się na opinii stołecznego konserwatora zabytków. 

Wiceprezydent stolicy Jarosław Jóźwiak w niedawnej rozmowie z PAP stwierdził, że "nie tylko były, ale i obecny konserwator, nawet jego zastępca utrzymują swoje stanowisko, że Krakowskie Przedmieście jest układem urbanistycznym zamkniętym, funkcjonalnym, w związku z tym nie widzą tam możliwości lokalizowania żadnych innych pomników". Dodał, że "był wniosek o zlokalizowania tam pomnika Jana Pawła II i to rzeźby autorstwa Igora Mitoraja i tak samo takiej zgody na tę lokalizację nie było". Zaznaczył, że nie ma także zgody konserwatora na tzw. pomnik światła - taka propozycja również pojawiła się podczas dyskusji nt. upamiętnienia ofiar katastrofy. Miasto natomiast wyraziło zgodę na postawienie pomnika na rogu ulic Trębackiej i Focha. Ta lokalizacja została zaproponowana na spotkaniu w lutym 2015 r. ówczesnego prezydenta Bronisława Komorowskiego z częścią rodzin ofiar katastrofy oraz z prezydent stolicy Hanną Gronkiewicz-Waltz. Okazało się, że do terenu przy zbiegu ul. Trębackiej i Focha są roszczenia - lokalizacja ta nie uzyskała powszechnego poparcia rodzin ofiar.

kk/PAP

[fot. PAP/Paweł Supernak]

Warto poczytać

Facebook