Jedynie prawda jest ciekawa

Kolejny dowód, że TVP tonie

04.07.2012

Portal Stefczyk.info dotarł do pisma, które obrazuje skalę zapaści Telewizji Publicznej. Prezes zwolnił pracowników z zakazu konkurencji - na czas wakacji. By sobie dorobili, bo pracy w TVP nie ma.

W piśmie datowanym na 25 czerwca 2012 r. prezes TVP Juliusz Braun zwolnił pracowników z tzw. zakazu konkurencji.

BRAUNPISMO
Zakaz konkurencji to standard na rynku mediów. Jego główną zasadą jest zakaz pracy dla innych podmiotów medialnych. Opiera się na założeniu, że skoro konkretna stacja inwestuje w daną osobę, promuje jej wizerunek, a także szkoli - to zezwolenie na pracę dla innych podmiotów godzi w dobro firmy.

Co więcej, zakaz konkurencji ma chronić firmę - w tym przypadku TVP - przed takimi zjawiskami jak udział dziennikarzy w reklamach czy pojawianie się na kontrowersyjnych imprezach.

Do tej pory TVP restrykcyjnie egzekwowała zakaz konkurencji. Jego naruszenie bywało powodem zwolnienia z pracy.

Teraz Juliusz Braun  całkowicie zmienia kurs. I nie ukrywa, że wynika to z fatalnej sytuacji TVP.

W piśmie skierowanym do związkowej "Solidarności", do którego dotarł Stefczyk.info, czytamy:

"W odpowiedzi na postulaty Komitetu Strajkowego NSZZ "Solidarność" TVP S.A. zgłoszone podczas spotkania z Zarządem TVP S.A. w dniu 18 czerwca 2012 r. informuję, że Zarząd TVP S.A. wychodząc naprzeciw oczekiwaniom Związku, postanowił:

1. Zwolnić z klauzuli konkurencyjnej w okresie lipiec-sierpień 2012 r. pracowników wynagradzanych w systemie czasowo-honoracyjnym, w związku z ograniczeniem produkcji telewizyjnej spowodowanej trudną sytuacją finansową Spółki."

Juliusz Braun informuje także o wypłaceniu pracownikom zarabiającym mniej niż 3 tys,. złotych, a pracującym w systemie czasowo-premiowym po 300 złotych brutto.

Braun dodaje, że obniżenie środków funduszu honorariów o 10 proc. "nie będzie automatycznie wpływać na obniżenie w tej samej proporcji indywidualnych stawek honorarium pracowniczego".

W sytuacji, w której pracownicy TVP zarabiają mniej i mniej, postulać "Solidarności", by mogli sobie dorobić, jest postulatem słusznym.

Cała sytuacja - skutkująca bezprecedensowym zniesieniem zakazów konkurencji - pokazuje jednak skalę degradacji mediów publicznych.

Degradacji, która - zdaniem wielu - jest wynikiem świadomej polityki Platformy Obywatelskiej, dążącej do wzmocnienia mediów komercyjnych, i być może do prywatyzacji TVP.

War

Fot. War

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook