Jedynie prawda jest ciekawa


Kolejne zatrzymanie ws. afery podkarpackiej

25.06.2016

O aresztowaniu na 3 miesiące w warunkach szpitalnych b. szefowej prokuratury apelacyjnej w Rzeszowie Anny H. zdecydował w sobotę nad ranem katowicki sąd. Na podejrzanej ciążą zarzuty dotyczące m.in. przyjmowania korzyści majątkowych i przekroczenia uprawnień.

O aresztowaniu Anny H. poinformował prok. Piotr Żak z katowickiego wydziału Prokuratury Krajowej, gdzie w środę i czwartek podejrzana składała obszerne wyjaśnienia. Jej obrońca mec. Janusz Kaczmarek zapowiedział, że złoży na tę decyzję zażalenie. 

Posiedzenie sądu ws. rozpatrzenia wniosku o aresztowanie Anny H. odbyło się w sosnowieckim szpitalu, gdzie podejrzana została przewieziona w czwartek. Trwało ponad dziewięć godzin; według prok. Żaka sam wniosek prokuratury o areszt liczył ponad 40 stron. Sąd m.in. odczytywał też wyjaśnienia podejrzanej złożone w toku postępowania. Wniosek o aresztowanie Anny H. wpłynął do Sądu Rejonowego Katowice-Wschód o godz. 7.24. Sąd miał 24 godziny, aby go rozpoznać. "Sąd uwzględnił wniosek prokuratury i zastosował wobec podejrzanej środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy w warunkach szpitalnych" - powiedział po zakończeniu posiedzenia sądu prok. Żak. Jak wyjaśnił, prokuratura przedstawiła obszerny materiał dowodowy, który uzasadniał przesłankę ogólną stosowania tego środka, czyli bardzo wysoki stopień prawdopodobieństwa popełnienia przez podejrzaną zarzucanych czynów, a także przesłanki szczególne: obawę matactwa, surową karę i utrudnianie postępowania poprzez niestawiennictwo na wezwania. "Składamy zażalenie" - zapowiedział po posiedzeniu sądu mec. Kaczmarek. 

W czwartek adwokat informował m.in., że pierwszy zespół lekarzy, którzy zbadali podejrzaną uznał, że nie może ona uczestniczyć w czynnościach procesowych. Później obrońca podał, że w sprawie stanu zdrowia mieli się wypowiedzieć nowi biegli. W sobotę rano prok. Żak wyjaśniał, że podczas posiedzenia aresztowego sąd przesłuchał jednego z biegłych. "Obrona miała wszechstronne możliwości zadania pytań i myślę, że ew. wątpliwości co do tych okoliczności zostały wyjaśnione" - uznał prokurator. "Zgodnie z opinią najbardziej aktualną pani może brać udział w czynnościach procesowych" - uściślił. 

Kaczmarek - który był w przeszłości prokuratorem krajowym i ministrem spraw wewnętrznych i administracji - sygnalizował też wcześniej, że podczas czynności z udziałem Anny H. zostało naruszone prawo do obrony. Chodziło m.in. - jak mówił - o utrudnianie kontaktu z klientką. W piątek adwokat przekazał PAP, że o swoich zastrzeżeniach poinformował prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego i szefową katowickiego wydziału PK. Jak podawała PK, byłej prokurator apelacyjnej zarzuca się popełnienie czterech przestępstw, za które może grozić kara do ośmiu lat więzienia. Prok. Żak wymieniał, że chodzi o przyjmowanie korzyści majątkowych w związku z zajmowaną funkcją, powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych i samorządowych oraz przedłożenie fałszywego zaświadczenia w celu uzyskania pożyczki, a także przekroczenie uprawnień i wpływanie na przebieg konkursu ogłoszonego w prokuraturze. 

Według wcześniejszego komunikatu prokuratury podejrzana miała przyjąć od przedsiębiorcy z Leżajska korzyści majątkowe w kwocie ponad 170 tys. zł - w tym w postaci drogiego alkoholu i usług budowlanych - w zamian za podjęcie się załatwienia spraw w instytucjach państwowych. H. miała się dopuścić tych czynów między kwietniem 2009 r. a lipcem 2014 r. Prokuratorzy podają, że podstawą zarzutów są zeznania świadków, wyjaśnienia innych podejrzanych, a także treść zarejestrowanych rozmów telefonicznych. Kaczmarek nie chciał wcześniej powiedzieć, jak jego klientka odniosła się do zarzutów. Przed kilkoma dniami H. została prawomocnie wydalona z zawodu prokuratora. 

W dalszym ciągu nieprawomocna jest decyzja o uchyleniu jej immunitetu - H. odwołała się od decyzji sądu dyscyplinarnego pierwszej instancji. Prokuratura uznała, że mimo to można postawić jej zarzuty - skoro nie jest już prokuratorem, nie chroni jej już immunitet. "W związku z uprawomocnieniem się decyzji o wydaleniu ze służby prokuratorskiej, z mocy prawa pani przestała być prokuratorem" - wyjaśniał prok. Żak. Funkcję szefowej rzeszowskiej prokuratury apelacyjnej H. pełniła od 2007 r., gdy otrzymała nominację z rąk ówczesnego ministra sprawiedliwości-prokuratora generalnego Zbigniewa Ćwiąkalskiego. 

W połowie czerwca zeszłego roku ówczesna Prokuratura Apelacyjna w Warszawie informowała, że przesłała do Sądu Dyscyplinarnego dla Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym wniosek o uchylenie immunitetu prok. H. Prowadzący śledztwo doszli do wniosku, że zachodzi "uzasadnione podejrzenie popełnienia przez nią przestępstw o charakterze korupcyjnym i urzędniczym". Przed ponad rokiem ówczesny prokurator generalny Andrzej Seremet odwołał H. ze stanowiska szefowej Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie. Wcześniej zgodę na jej odwołanie wydała Krajowa Rada Prokuratury. Był to pierwszy przypadek skrócenia kadencji prokuratora tak wysokiego szczebla. 

Zarzuty wobec H. to jeden z wątków tzw. afery podkarpackiej. W listopadzie zeszłego roku katowicka prokuratura, która bada część tej sprawy, postawiła sześć zarzutów korupcyjnych b. posłowi PSL Janowi Buremu. Zdaniem śledczych, jako poseł i wiceminister skarbu przyjmował on wysokie korzyści majątkowe od co najmniej dwóch osób - które usłyszały już wcześniej zarzuty wręczania tych łapówek - za wpływanie na działanie różnych instytucji państwowych. Później Bury usłyszał w katowickiej prokuraturze trzy kolejne zarzuty, dotyczące niezgodnego z prawem wpływania na obsadę stanowisk w Najwyższej Izbie Kontroli. 

Według prokuratury nakłaniał on pracowników NIK do przekroczenia uprawnień i manipulowania wynikami konkursów w Izbie. Bury nie przyznaje się do żadnego z tych przestępstw. W wątku dotyczącym NIK prokuratura chce też przedstawić zarzuty prezesowi Izby Krzysztofowi Kwiatkowskiemu. Byłoby to możliwe, gdyby Sejm uchylił mu immunitet, wniosek w tej sprawie został skierowany przez Prokuraturę Krajową 23 czerwca. 

W innym wątku tzw. afery podkarpackiej, wyjaśnianym w Warszawie, na początku listopada 2015 r. sformułowano akt oskarżenia, którym objęto dwóch duchownych i regionalnego dyrektora Lasów Państwowych. Zarzuty dotyczą płatnej protekcji (czyli powoływania się na wpływy w instytucjach publicznych i obietnicy załatwienia w niej sprawy w zamian za korzyść osobistą lub majątkową) oraz podżegania do przyjęcia łapówki. W marcu - jak informowały media - zarzuty w zawiązku z tzw. aferą podkarpacką usłyszał w warszawskiej prokuraturze b. wiceminister infrastruktury w rządzie PO Zbigniew R. Jak pisano, chodzi m.in. o powoływanie się na wpływy.

kk/PAP

[fot. PAP/Andrzej Grygiel]

Warto poczytać

  1. kaczynski23012018 23.01.2018

    Jarosław Kaczyński apeluje: "Niech futra przejdą do historii"

    - Niech futra przejdą do historii, by na świecie było o wiele mniej cierpienia zwierząt niż dziś - przekonywał prezes PiS Jarosław Kaczyński w nagraniu wideo do uczestników konferencji na ten temat, zorganizowanej we wtorek w Parlamencie Europejskim w Brukseli.

  2. duda23012018 23.01.2018

    Prezydent Duda przyleciał do Szwajcarii. Weźmie udział w Forum w Davos

    - Prezydent Andrzej Duda we wtorek po południu przyleciał do Szwajcarii, gdzie weźmie udział w Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. Będzie uczestniczył w debatach na temat Europy Środkowej oraz Bliskiego Wschodu; spotka się m.in. z prezesem Google'a i królem Jordanii.

  3. 1270premiermateuszmorawiecki 23.01.2018

    Premier: w Davos chcę pokazać, że polski model gospodarczy działa

    Premier Mateusz Morawiecki powiedział, że w Davos podczas Światowego Forum Ekonomicznego będzie promował politykę solidarnościową

  4. 1270dudaprezydent01 23.01.2018

    Dera: Polska jest bardzo ważnym parterem na arenie światowej

    Polska jako niestały członek Rady Bezpieczeństwa ONZ jest bardzo ważnym parterem na arenie światowej - ocenił we wtorek prezydencki minister Andrzej Dera

  5. nitek22012018 22.01.2018

    Niemiecki pracodawca chciał rozstrzelać Polaków. „Świadkowie potwierdzają”

    Według słów Polki, które przed sądem potwierdzili liczni świadkowie, Hans G. miał nazywać się „hitlerowcem”, który „nienawidzi Polaków”.

  6. Schetynawiki 22.01.2018

    To nie jest dobry dzień dla Grzegorza Schetyny. Ministerstwo odpowiada na jego fake newsa

    Lider Platformy Obywatelskiej próbował punktować na Twitterze polski rząd, ale jego strzał okazał się wyjątkowo niecelny

  7. RuchNarodowy22012018 22.01.2018

    Narodowcy: Ktokolwiek zakłada nazistowski mundur, wypisuje się z polskiej wspólnoty narodowej

    Jako polscy narodowcy, jako spadkobiercy idei, która najbardziej ucierpiała w czasie II wojny światowej całkowicie potępiamy i zawsze potępialiśmy wszelkie odwołania do ruchów totalitarnych, do nazizmu, do komunizmu - oświadczył Lider Ruchu Narodowego Robert Winnicki

  8. miasto22012018 22.01.2018

    Nie zabierajcie nam domu. Kulisy dzikiej prywatyzacji w Gdańsku

    W tygodniku Sieci ujawniamy kulisy transakcji, w której położoną w niezwykle atrakcyjnym miejscu działkę i kamienicę oddano za bezcen.

Wiadomości ze świata

więcej
CS151fotMINI

Czas Stefczyka 151/2018

PDF (5,47 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook