Jedynie prawda jest ciekawa

Kolejne placówki psychiatryczne zerwały kontrakt z NFZ

09.08.2013

Już 8 placówek psychiatrycznych na Dolnym Śląsku zerwało tegoroczny kontrakt z NFZ. Chcą podwyższenia stawki wynoszącej 180 zł dziennie na osobę. Rzecznik praw pacjenta zaniepokojona sytuacją zwróciła się do ministra zdrowia i prezes Funduszu o wyjaśnienia.

Rzecznik praw pacjenta Krystyna Barbara Kozłowska wystąpiła do ministra zdrowia oraz prezes Narodowego Funduszu Zdrowia z "prośbą o rozważenie podjęcia działań w związku z problemami finansowania świadczeń zdrowotnych w zakresie opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień na Dolnym Śląsku".

Jak poinformował PAP w piątek rzecznik ministra zdrowia Krzysztof Bąk, gdy tylko pismo dotrze do resortu zostanie przygotowana odpowiedź na to wystąpienie.

W poprzednim tygodniu kontrakt zerwały dwa największe dolnośląskie szpitale psychiatryczne (w Lubiążu oraz połączona placówka ze Złotoryi-Legnicy). W ciągu kilku dni do wrocławskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia wpłynęły wypowiedzenia z kolejnych sześciu placówek: z Bolesławca, Milicza, Stronia Śląskiego, Wałbrzycha oraz z dwóch szpitali z Wrocławia.

Jak poinformowała PAP w piątek rzecznik wrocławskiego oddziału NFZ Joanna Mierzwińska, placówki zrywające kontrakt obowiązuje trzymiesięczny okres wypowiedzenia, podczas którego normalnie  muszą leczyć i przyjmować pacjentów.

Rzecznik dodała, że negocjacje ws. przedłużenia kontraktów na 2014 rok mają się odbyć jesienią.

Jak ocenia Mierzwińska, sytuacja jest poważna, ponieważ plan finansowy na przyszły rok nie przewiduje zwiększenia budżetu dla Dolnego Śląska.

"Po ewentualnym wypowiedzeniu wszystkich umów dolnośląski Fundusz ogłosi konkurs na lecznictwo psychiatryczne szpitalne na Dolnym Śląsku. Dziś trudno jest rozmawiać o podwyższeniu stawek, ponieważ nie znamy jeszcze planu finansowego na przyszły rok, a tegoroczny budżet jest już rozdysponowany" - powiedziała Mierzwińska.

Jak powiedział PAP dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznego w Złotoryi i Legnicy Wojciech Szeląg, powodem wypowiedzenia jest niewaloryzowanie od pięciu lat stawek kontraktowych.

"Żadna z dolnośląskich placówek psychiatrycznych nie jest na finansowym plusie. To dobitnie świadczy o tym, że problem nie wynika ze złego zarządzania, lecz po prostu dostajemy za mało pieniędzy na leczenie. Wydajność oddziałów spada, trzeba likwidować łóżka, by w ogóle  podtrzymywać leczenie" - dodał Szeląg.

"Szpitale wypowiadają kontrakty z rozpaczy, bo stawka 180 zł za tzw. osobodzień to przynajmniej o 70 zł za mało. Gdyby płacono 250 zł, można byłoby leczyć na odpowiednim poziomie. W psychiatrii dziecięcej stosujemy drogie leki i taka mała stawka po prostu nie wystarcza, więc szpitale muszą się zadłużać" - dodała doktor Halina Flisiak-Antonijczuk, wojewódzki konsultant do spraw psychiatrii dziecięcej.

Na Dolnym Śląsku w kilkunastu placówkach prowadzących szpitalne leczenie psychiatryczne jest ponad 800 łóżek - zarówno w szpitalach psychiatrycznych, jak i na oddziałach psychiatrycznych innych placówek.

Jak wynika z ustawy, która jako przelicznik bierze pod uwagę liczbę mieszkańców regionu, takich łóżek powinno być na tym terenie ponad 1200.

Na lecznictwo psychiatryczne przeznacza się na Dolnym Śląsku ponad 140 mln zł rocznie. Zdaniem zarządzających placówkami stawka dzienna musi być przynajmniej o 30 procent większa, by placówki były rentowne.

PAP/kop
[Fot. Stefczyk.info]

Warto poczytać

  1. 1270pkw 17.12.2017

    Ruszają prace nad zmianami w Kodeksie wyborczym

    Trzy senackie komisje na wspólnym posiedzeniu w poniedziałek rozpoczną prace nad uchwalonymi przez Sejm zmianami w Kodeksie wyborczym oraz ustawach samorządowych. Nowela wprowadza m.in. dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast oraz zmienia sposób wyboru członków PKW.

  2. 1270promocja 17.12.2017

    Antoni Macierewicz: jesteście elitą, armia to fundament bezpieczeństwa i patriotyzmu

    Szef MON Antoni Macierewicz podczas niedzielnej promocji oficerskiej żołnierzy rezerwy podkreślił, że armia to fundament nie tylko bezpieczeństwa, ale wartości patriotycznych. Zaapelował do żołnierzy o przypominanie historii po to, żeby "Polakom nie towarzyszyło kłamstwo".

  3. gdynia17122017 17.12.2017

    Wojsko otworzyło ogień do robotników idących do pracy. Zginęło 45 osób, 1165 odniosło rany

    47 lat temu, 17 grudnia 1970 r. w Gdyni wojsko otworzyło ogień do robotników idących do pracy. Było to najtragiczniejsze wydarzenie w czasie pacyfikacji robotniczych protestów na Wybrzeżu dokonanej przez władze komunistyczne - w jej wyniku zginęło 45 osób, a 1 165 odniosło rany.

  4. KijowskiYT17122017 17.12.2017

    Kijowski nie ma wstydu! Zebrał 32 tysiące złotych i mówi: Będziemy mogli spokojnie przeżyć święta

    Były lider Komitetu Obrony Demokracji najprawdopodobniej zdecyduje się jednak pozostać w Polsce. Sympatycy zorganizowali zrzutkę na jego utrzymanie

  5. Morawiecki17122017 17.12.2017

    Morawiecki o Grudniu'70: to był korytarz do wolności

    Pamiętamy, że Gdynia i ten kawałek Polski przed II Wojną Światową był nazywany korytarzem; dla mnie symbolicznie to, co się działo w 1970 r., potem w 1980 r. to był taki korytarz do wolności - mówił na spotkaniu m.in. z uczestnikami wydarzeń na Wybrzeżu premier Mateusz Morawiecki

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook