Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kolejna porażka Sikorskiego

04.09.2014

Szef MSZ nie zostanie nawet sołtysem. Jak wytrzyma to ego ministra Sikorskiego?

Trudno oprzeć się wrażeniu, że do tej funkcji Radosław Sikorski pasowałby idealnie. Niestety jednak „Super Express” donosi, że szef MSZ nie ma szans na zostanie sołtysem. Minister zanotował właśnie kolejną porażkę.

Jak wskazuje „SE” sprawa dotyczy decyzji o stworzeniu wsi, która ma powstać specjalnie na życzenie Sikorskiego. Szef MSZ od lat uskarżał się, że jego goście nie mogą do niego trafić. Powstanie wsi ma to umożliwić. Ministerstwo Administracji zgodziło się na wieś dla Sikorskiego pod warunkiem, że będzie się nazywała Chobielin Dwór. Teraz nazwę musi zatwierdzić m.in. rada gminy.

Decyzja o powstaniu osady oznaczała, że Sikorski miał szanse na funkcję sołtysa. Zapewne sprawdziłby się w tej roli. Być może ta nominacja miałaby szanse ukoić ból po odrzuceniu jego kandydatury na szefa unijnej dyplomacji. Jednak i do tego nie dojdzie.

„Prawo jest takie, że aby był sołtys, to w jego miejscowości musi mieszkać co najmniej 50 osób. A w tej nowo powstałej tylu nie będzie” - tłumaczy Mariusz Piotrkowski, zastępca burmistrza Szubina. Dodaje, że w swojej wsi Sikorski zamieszka razem z żoną i dwójką dzieci. „Zatem brakuje mu 46 osób, by mógł zostać sołtysem” - wskazuje „SE”.

„Sikorski to jedna wielka porażka. Taki był pyszny i arogancki, że w końcu się doigrał i nawet sołtysem w swoim dworze zostać nie może. Nie chcą go też wziąć na szefa unijnej dyplomacji. Pewnie teraz Sikorski kupi sobie ośmiorniczkę, zamówi trunek i będzie zapijał smutki” - kwituje Mariusz Błaszczak, szef klubu PiS.

Jak widać ostatni czas dla Sikorskiego nie jest pasmem sukcesów. Zapewne rozbuchane ego pana ministra mocno to odczuło...

ez
[Fot. PAP/Rafał Guz]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook