Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

KOD manifestował w Gdańsku

04.09.2016

Ulicami Gdańska przeszła w niedzielę manifestacja Komitetu Obrony Demokracji. Uczestnicy, pod hasłem „Dość dyktatury! Nie pozwolimy niszczyć Polski” protestowali przeciwko działaniom rządu Prawa i Sprawiedliwości.

Na manifestacji obecni byli: Mateusz Kijowski, Bogdan Borusewicz, Olga Krzyżanowska i prof. Jan Hartman.

Według danych policji w manifestacji uczestniczyło ok. 1,5 tys. osób.

Zdaniem KOD, chcieli tą manifestacją pokazać, że są przeciwni destrukcyjnym zmianom w Polsce i skandalicznym reakcjom polityków partii rządzącej, które są wymierzone w członków KOD, czym nawiązali do zajścia podczas pogrzebu „Inki” i „Zagończyka”.

- Ci co tam na nas napadli ci chłopacy, oczywiście są winni. Ale tak naprawdę odpowiedzialność za wszystko co dzisiaj dzieje się w Polsce: za załamanie konstytucji i za tę agresję odpowiada jeden człowiek. Człowiek z Żoliborza, Jarosław Kaczyńskiego. I z tej odpowiedzialności go rozliczymy - mówił Radomir Szumełda z KOD.

Głos zabrał również Bogdan Borusewicz, który podkreślił, że władza powinna chronić wszystkich obywateli, a nie tylko swoich „klakierów”.

- Nie przestraszymy się złych słów, złych gestów i gróźb, dlatego, że jesteśmy razem. My mamy rację, my bronimy demokracji. Niektórzy mają obawy, co to będzie jesienią. Co PiS zrobi jesienią. Ja takich obaw nie mam, ponieważ widzę, że przychodzicie na wiece, demonstracje. I dopóki będziecie przychodzić to takich obaw nie będę miał - powiedział Borusewicz.

Z kolei Mateusz Kijowski uważa, że ponownie trzeba walczyć o zgodę i solidarność Polaków.

- Kiedy nas atakują, obrzucają błotem, kiedy odmawiają prawa do polskiej flagi w nas budzi się sprzeciw. Chciałoby się tych ludzi wykluczyć. Ale nie tak powstawała Solidarność. Więc nie wykluczajmy innych - mówił Kijowski.

wkt/TVN24

[fot. PAP/Roman Jocher]
CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook