Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Knebel i terror zamiast prawa

13.03.2013

Z punktu widzenia pluralizmu mediów to jest decyzja fatalna. A jeśli chodzi o funkcjonowanie państwa, może nas tylko utwierdzić w przekonaniu o słabości jego instytucji- mówił prof. Antoni Kamiński o zakazaniu tygodnikowi „wSieci” używania jego dotychczasowej nazwy.

Debatę dotyczącą decyzji warszawskiego Sądu Okręgowego zorganizowało Centrum Monitoringu Wolności Prasy działające przy Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich.

Przypomnijmy, że sędzia Bartosz Jakub Janicki uznał, iż tygodnik "wSieci" może naruszać interesy wydawnictwa Presspublica (obecnie Gremi Media) będącego własnością Grzegorza Hajdarowicza.

Argumentem, do którego przychylił się sędzia, było dysponowanie przez to wydawnictwo subdomeną internetową "W sieci opinii". Decyzja sądu miała charakter natychmiastowej wykonalności, czego konsekwencją jest zakaz wydawania tygodnika pod dotychczasową nazwą do czasu zakończenia procesu.

Nie było żadnej procedury, w której pozwolono by nam przedstawić nasze argumenty, czy stanowisko. O decyzji sądu dowiedzieliśmy się tuż po wydrukowaniu ostatniego numeru z nazwą „wSieci”, w momencie, gdy drukarnia kończyła druk i nie było możliwości reakcji. Postanowienie dostarczono nam kurierem z klauzulą natychmiastowej wykonalności – relacjonował w siedzibie SDP Michał Karnowski.


Wiceprezes „Fratrii”, wydawcy tygodnika, podkreślał, że przed ukazaniem się tytułu spełnione zostały wszelkie wymogi prawne związane z jego rejestracją.

Wystąpiliśmy do sądu i uzyskaliśmy zgodę. Nie było wtedy żadnych wątpliwości. W pełni uczciwie i transparentnie, dopełniliśmy wszystkich wymaganych procedur. Zaufaliśmy państwu polskiemu i sądownictwu. I wtedy przyszedł zaskakujący pozew pana Hajdarowicza, a jeszcze bardziej zaskakujące okazało się postanowienie sądu. To bardzo precyzyjnie zadany cios - mówił Michał Karnowski.


Biorący udział w spotkaniu adwokat Grzegorz Rybicki uznał decyzję sądu za bezprecedensową.

Od dwudziestu lat zajmuję się sprawami prasowymi, ale takiego postanowienia sądu nie nie przypominam sobie -  stwierdził mecenas.    Rodzi się podejrzenie, na które każdy powinien sobie odpowiedzieć sam, że władza wykonawcza próbuje wpływać na władzę sadowniczą, a ta na media krytyczne wobec obecnie rządzących -  zwrócił uwagę prowadzący debatę Zbigniew Rytel z zarządu SDP.

-   To ma wszelkie cechy knebla, to nie jest prawo, to jest terror – mówił dobitnie Wojciech Kwiatek z Radia Wnet i „Gazety Polskiej”.    Kwestia czy Hajdarowicz ma w tym interes nie jest biznesowa tylko ambicjonalna i polityczna. Prawdopodobnie nie chodzi o Hajdarowicza, będącego być może marionetką, którą  ktoś pociąga za sznurki. Chodzi o to w kogo bezpośrednio uderza taki tygodnik jak „wSieci” - dodał publicysta.

" Cel tej operacji polegał na tym, żeby naszego tygodnika nie było w kioskach. Ale nadal w kioskach jesteśmy" – podkreślił Michał Karnowski.

jk

[fot.Jan Nowak]

Słowa kluczowe:

debata

,

sędzia

,

Hajdarowicz

,

wSieci

Warto poczytać

Facebook