Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Klich nie chce wznowienia prac komisji Millera

17.01.2012

– Ustalenia przedstawione na dzisiejszej konferencji prasowej nie wprowadzają nowych faktów, które by zmieniły przyczynę albo okoliczności katastrofy – powiedział na antenie TVP Info płk Edmund Klich, były polski akredytowany przy Międzypaństwowym Komitecie Lotniczym (MAK). – Nie widzę więc potrzeby, by wznawiać badania komisji Jerzego Millera – dodał.

Płk Ireneusz Szeląg, szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, przedstawił dziś podczas konferencji prasowej nowe stenogramy z kabiny Tu-154. Nie zidentyfikowano głosu gen. Andrzeja Błasika, który według wcześniejszych ustaleń miał być w kabinie. MAK twierdził, że generał wywierał nacisk na pilotów.

Zdaniem płk. Klicha, generała rzeczywiście mogło nie być w kabinie. Rosjanie twierdzili, że obrażenia ciała gen. Błasika świadczą o tym, że przy zderzeniu z ziemią generał był w kabinie. Można jednak rozpatrywać różne hipotezy. Nie można wykluczyć, że stał na wprost drzwi i wpadł do kabiny. Przemieszczenie się bezpośrednio z fotela pasażera uważam za niemożliwe – powiedział płk Klich.

Były akredytowany przy MAK odniósł się do zarzutów, że to on utwierdzał opinię publiczną w przekonaniu, że podczas katastrofy w kabinie był gen. Błasik. Polscy specjaliści, którzy działali w Moskwie, odczytali zapisy rozmów i ustalili, że słowa „Mechanizacja skrzydła służy do” należą do gen. Andrzeja Błasika. W kolejnym stenogramie, wykonywanym w Polsce dla komisji Millera, wskazania wysokości przypisano do gen. Błasika. Opierałem się na tych informacjach – wyjaśnił.

Odnosząc się do różnic w kolejno odczytywanych stenogramach, powiedział, że były wykonywane różnymi metodami. Nie znam dokładnie technik odczytywania takich nagrań, ale wiem, że w Moskwie robiono to raczej metodą „na słuch” – powiedział.

Zdaniem płk. Klicha, informacje z dzisiejszej konferencji prasowej nie zmieniają przyczyn katastrofy smoleńskiej. W mojej książce napisałem, że przyczyn było siedem i wszystkie były równorzędne. Ogólnie mówiąc, samolot nie powinien w ogóle startować w takich warunkach, a załoga nie była właściwie przygotowana – zaznaczył.

Z kolei prezes PiS Jarosław Kaczyński uważa, że w obecnej sytuacji śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej powinno rozpocząć się od nowa.

TVP

[fot.arch.]

Czytaj też: Kaczyński: rząd nie przeprosił za kłamstwo
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook