Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kładziemy w miarę zdrową głowę w chore łóżko

10.12.2011

Przywódcy wiodących krajów UE tacy jak Angela Merkel czy Nicolas Sarkozy po zakończeniu wczorajszego szczytu w Brukseli jak można się było spodziewać, ogłosili jego sukces. To chyba był już ósmy szczyt w tym roku, każdy z nich przełomowy i napawający optymizmem jeżeli chodzi o przyszłość UE, a w szczególności krajów strefy euro.

Tyle tylko, że po każdym szczycie tego optymizmu dla rynków finansowych wystarczało na coraz mniej czasu. Najpierw były to miesiące, niedawno jeszcze tygodnie, a teraz optymizmu wystarcza zaledwie na dni.

Prawie na pewno tak będzie i tym razem, bo kraje które zdecydowały się poprzeć propozycje niemiecko-francuskie umówiły się, że nowa umowa międzyrządowa (nie traktat) będzie podpisywana dopiero pod koniec marca. A więc kraje strefy euro które już od wielu miesięcy mają kłopoty z obsługą swojego długu publicznego, zostały wystawione na 3,5 miesiąca na żer rynkom finansowym.

Ustalenia pod którymi wczoraj podpisało się 23 przywódców krajów UE (17 krajów euro i 6 spoza tej strefy) i których nie zaakceptowali Anglicy, Szwedzi, Czesi i Węgrzy to:

- utrzymywanie deficytów sektora finansów publicznych (chodzi o sumę deficytu budżetowego, samorządowego i sektora ubezpieczeń społecznych) poniżej 3% PKB i wprowadzenie automatycznych sankcji finansowych dla kraju, który ten próg przekroczy, a także długu publicznego poniżej 60% PKB,

-opiniowanie przez KE projektów budżetów krajów uczestniczących w porozumieniu z koniecznością uwzględnienia zastrzeżeń przez nią zgłoszonych przez parlamenty narodowe,

- prawdopodobnie ujednolicenie podatku dochodowego od firm ( w tym wyrównanie stawek podatkowych), choć oficjalnie na razie się o tym nie mówi,

- konieczność wsparcia MFW kwotą 200 mld euro (150 mld euro przypada na 17 krajów strefy euro, a 50 mld euro na 6 pozostałych krajów uczestniczących w porozumieniu),

- uruchomienie Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego już od lipca 2012 roku (na fundusz ten ma złożyć się KE w wysokości 60 mld euro i pozostałe kraje strefy euro na kwotę 440 mld euro w postaci kredytów i gwarancji kredytowych).

Trzy pierwsze ustalenia dla każdego kraju, który się pod nimi podpisuje, oznaczają oddanie części kompetencji państwa narodowego na rzecz instytucji międzynarodowej tj Unii Europejskiej.

Zgodnie z Konstytucją RP oznacza to konieczność zatwierdzenia takiej takiej umowy międzynarodowej większością 2/3 ustawowej liczby posłów i senatorów odpowiednio w Sejmie i Senacie. Zwracam na to uwagę po już wczoraj w mediach aż zaroiło się od „specjalistów' którzy twierdzili, że wystarczy w tej sprawie, zwykła większość.

Jest oczywistym, że Prawo i Sprawiedliwość, takich rozwiązań nie zaakceptuje, bo ich przyjęcie nie tylko nie uratuje strefy euro, a Polskę pozbawi ostatnich instrumentów przy pomocy których, rząd może wpływać na pobudzanie rozwoju gospodarczego.

Nie jest też jasne jakie obciążenia przyjęła na siebie Polska, zgadzając się na dodatkowe wsparcie dla MFW. Prawdopodobnie Donald Tusk o tym nie mówi publicznie, choć wie jak kwota przypadnie na Polskę, bo ta składka będzie proporcjonalna do udziałów naszego kraju w EBC i może wynieść blisko 10 mld euro.

Wprawdzie środki te mają częściowo udostępniać banki centralne, a częściowo budżety krajów członkowskich ale wszystko wskazuje na to, że z dużym prawdopodobieństwem będą to pieniądze stracone, ponieważ mają służyć do pomocy w spłacaniu góry długów krajów strefy euro, która już przekroczyła 7 bln euro i rośnie dalej.

Około 4 bln euro tego długu jest zagrożone (w tym 2 bln długu włoskiego, 0,4 bln długu greckiego, 0,8 bln euro długu hiszpańskiego) i duża jego część nigdy nie zostanie spłacona (już w pakiecie pomocowym dla Grecji jest umieszczone umorzenie około 100 mld euro jej długu ) co oznacza, że wszyscy którzy w tej sprawie dadzą gwarancje te gwarancje w przyszłości stracą.

Jakby nie patrzeć, Polska decyzją Tuska, kładzie w miarę zdrową głowę w ewidentnie chore łóżko. Nie możemy na to pozwolić w Parlamencie.

Zbigniew Kuźmiuk
niezalezna.pl
(fot.PAP/EPA)


CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook