Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kiszczak znów na badaniach

08.03.2012

Lekarze potrzebują trzech miesięcy na zbadanie b. szefa MSW gen. Czesława Kiszczaka, aby ustalić czy może on być sądzony za przyczynienie się do śmierci górników z kopalni "Wujek". Z tego powodu warszawski sąd zmienił termin rozprawy z 15 marca na 25 czerwca.

Rzecznik Sądu Okręgowego w Warszawie sędzia Wojciech Małek powiedział w czwartek PAP, że biegli z Zakładu Medycyny Sądowej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego uznali, że na komisyjne badania 86-letniego Kiszczaka muszą mieć więcej czasu niż zakreślił im to w lutym sąd. "Dlatego sąd odwołał zaplanowany na 15 marca termin rozprawy i wyznaczył kolejny na 25 czerwca" - dodał sędzia.

"Trzeba gruntownie zbadać pana generała" - skomentował adwokat Kiszczaka mec. Grzegorz Majewski, który o tych decyzjach dowiedział się od PAP.

21 lutego miał się zacząć piąty proces b. szefa MSW z lat 80., ale sąd zdecydował, że poczeka na opinię lekarzy, czy oskarżony może być w ogóle sądzony. Adwokat mówił wtedy, że od 20 lat badania lekarskie pokazują zaawansowanie chorób Kiszczaka oraz "niemożność uczestnictwa w procesie". Według obrony nasiliły się objawy neurologiczne wraz z utratą słuchu; jest też podejrzenie choroby Alzheimera.

Na wniosek obrony sąd zarządził nowe badania lekarskie Kiszczaka i uznał, że dopiero po opinii lekarzy podejmie decyzję w sprawie procesu. Z powodu złego zdrowia Kiszczak może brać udział w rozprawie nie dłużej niż dwie godziny dziennie. Sądowi mówił w lutym, że "nie wie, co się dzieje na sali".

Katowicka prokuratura oskarżyła Kiszczaka, że umyślnie sprowadził "powszechne niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia ludzi", wysyłając jako szef MSW 13 grudnia 1981 r. szyfrogram do jednostek milicji, mających m.in. pacyfikować zakłady strajkujące po wprowadzeniu stanu wojennego. Zdaniem prokuratury, bez podstawy prawnej Kiszczak przekazał w nim dowódcom "oddziałów zwartych" MO swe uprawnienia do wydania rozkazu użycia broni przez te oddziały - co miało być podstawą działań plutonu specjalnego ZOMO, który 15 i 16 grudnia strzelał w kopalniach "Manifest Lipcowy" i "Wujek".

Sprawę Kiszczaka wyłączono w 1993 r., z powodu złego stanu jego zdrowia, z katowickiego procesu zomowców, w którym po kilku procesach zapadły ostateczne wyroki skazujące ich na kary od 3,5 roku do 6 lat więzienia. Sąd Najwyższy, utrzymując w 2009 r. wyroki skazujące, podkreślał, że użyli oni broni bezprawnie, gdyż nie byli w bezpośrednim zwarciu z górnikami, a ich życiu nie groziło
niebezpieczeństwo.

Kiszczak, któremu grozi do 8 lat więzienia, nie przyznaje się do zarzutu. Twierdzi, że zakazał użycia broni w "Wujku", gdy zwracał się o to do niego szef MO na Śląsku oraz nakazał wycofanie MO i wojska z kopalni. Mówił, że strzały jednak padły, a milicjanci strzelali "spontanicznie, w obronie własnej".

Pierwszy proces Kiszczaka ruszył przed warszawskim SO w 1994 r. W 1996 r. SO uniewinnił go. W 2004 r. skazał na 2 lata więzienia w zawieszeniu. W 2008 r. SO umorzył sprawę z powodu przedawnienia. W 2011 r. ponownie go uniewinnił. Wszystkie te wyroki uchylał potem Sąd Apelacyjny w Warszawie. Przy ostatnim uniewinnieniu SO uznał, że nigdy nie wykazano, aby szyfrogram miał związek z decyzją o użyciu broni w kopalni. Uchylając ten wyrok w listopadzie 2011 r., SA uznał, że "gdyby nie
szyfrogram, to nie byłoby podstawy prawnej legalizującej wprowadzenie do kopalni jednostki specjalnej ZOMO".

Stan wojenny w grudniu 1981 r. nielegalnie wprowadziła tajna grupa przestępcza pod wodzą Wojciecha Jaruzelskiego w celu likwidacji "Solidarności", zachowania ówczesnego ustroju oraz osobistych pozycji we władzach - uznał w styczniu br. Sąd Okręgowy w Warszawie w procesie twórców stanu wojennego (sprawa Jaruzelskiego jest zawieszona). Kiszczaka skazano na 4 lata więzienia; na mocy amnestii z 1989 r. wyrok zmniejszono o połowę, a karę zawieszono. Obrona zapowiada apelację.

W grudniu 2009 r. pion śledczy IPN zarzucił Kiszczakowi przekroczenie uprawnień przez utrudnianie i kierowanie na fałszywe tory śledztwa w sprawie śmiertelnego pobicia przez milicję Grzegorza Przemyka w 1983 r. Podejrzany nie przyznał się i odmówił wyjaśnień. Grozi mu do 5 lat więzienia.

PAP

[fot.PAP/Tomasz Gzell]

Warto poczytać

  1. szyd22 26.03.2017

    Premier Szydło: Nasz prestiż wzrósł

    Nie mogliśmy poprzeć człowieka, który chciał obalić nasz rząd; to byłoby wywieszenie białej flagi, to oznaczałoby utratę wiarygodności - powiedziała premier Beata Szydło w wywiadzie dla tygodnika "wSieci".

  2. mid-17324161 26.03.2017

    Prezydent o Deklaracji Rzymskiej i sytuacji w armii

    - Deklaracja Rzymska wytycza kierunki rozwoju UE w taki sposób, w jaki my jako Polska tego chcieliśmy - powiedział w sobotę prezydent Andrzej Duda.

  3. mid-17325117 25.03.2017

    Marsz opozycji: „Kocham Cię, Europo!"

    „Nie damy odebrać sobie szans unijnych, europejskich. Nie damy wyprowadzić Polski z projektu, który jest gwarancją naszego bezpieczeństwa, rozwoju i postępu cywilizacyjnego”.

  4. mid-17325112 25.03.2017

    Protest frankowiczów w Warszawie

    "Ze wszystkich stron sceny politycznej odczuwamy blokadę" - mówił Andrzej Zalewski z Ruchu Obywatelskiego Frankowcy PL.

  5. mid-17325032 25.03.2017

    Rafalska: Rodzina w centrum

    "Rodzina energią dla Polski": To hasło chyba najlepiej oddaje cel, który przyświeca działaniom rządu - powiedziała szefowa MRPiPS.

  6. po-stefekk 25.03.2017

    PO: Rolą Platformy Obywatelskiej jest przygotowanie obrony polskiego samorządu

    Zdaniem PO zapowiadane przez PiS zmiany prawa zmierzają do ponownej centralizacji państwa.

  7. policjawPolitycepl 25.03.2017

    CBŚP rozbiło gang, który wyłudzał VAT

    Pięcioosobową grupę przestępczą zajmującą się wyłudzeniem VAT rozbili funkcjonariusze CBŚP z Bielska-Białej.

  8. mid-17324205 25.03.2017

    Rodzina jednym z ważniejszych elementów życia

    - Rodzina staje się jednym z ważniejszych elementów życia społecznego - powiedział Jacek Sapa.

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook