Jedynie prawda jest ciekawa


Katyń w Norymberdze

12.09.2012

W 1946 roku podczas procesu przed trybunałem w Norymberdze Związek Sowiecki chciał obciążyć Niemców winą za zamordowanie w Katyniu polskich oficerów. Próba ta zakończyła się niepowodzeniem.

Historycy oczekują, że w opublikowanych materiałach o zbrodni katyńskiej znajdą się dokumenty nt. tej sprawy w Międzynarodowym Trybunale Wojskowym w Norymberdze. W poniedziałek Archiwa Narodowe USA opublikowały kilka tysięcy stron znajdujących się w ich zbiorach dokumentów na temat mordu polskich oficerów przez NKWD w Katyniu w kwietniu 1940 r. Część z nich została odtajniona i udostępniona po raz pierwszy.

W akcie oskarżenia przeciw niemieckim przestępcom wojennym wniesionym w październiku 1945 roku pod obrady Międzynarodowego Trybunału Wojskowego w Norymberdze znalazł się punkt mówiący o rozstrzelaniu 11 tysięcy polskich oficerów w lesie katyńskim we wrześniu 1941 r. Była to informacja zgodna z "ustaleniami" sowieckiej komisji śledczej, tzw. Komisji Burdenki z 1944 roku.

"Strona sowiecka, włączając do aktu oskarżenia sprawę mordu na polskich oficerach, chciała
przypieczętować swoją wersję na forum międzynarodowym. Liczyła na zasadę zaufania między członkami Międzynarodowego Trybunału Wojskowego. Zakładała, że trybunał przyjmie sowieckie ustalenia i nie będzie głębiej badał sprawy. Tu jednak energicznie zadziałała niemiecka obrona. Anglicy i Amerykanie zorientowali się, że nie mogą bezkrytycznie przyjąć wersji sowieckiej. Uznali, że dołączony do akt sądowych raport komisji Burdenki nie może zamknąć sprawy" - powiedział dr Witold Wasilewski z IPN, znawca dziejów zbrodni katyńskiej.

Podczas rozprawy sądowej lipcu 1946 roku sowieccy oskarżyciele utrzymywali, że winę za zamordowanie polskich oficerów, pracujących - jak twierdzili - wiosną 1941 r. przy budowie dróg i umieszczonych w trzech obozach koło Smoleńska, ponosi sztab niemieckiego 537 batalionu roboczego, dowodzonego przez płk. Arnesa. Zbrodni mieli dokonać Niemcy we wrześniu 1941 roku.

Stwierdzano, że metoda, jaką mordowano polskich oficerów - strzał w tył głowy - jest taka sama jak metoda użyta przy rozstrzeliwaniu przez Niemców jeńców sowieckich i ludności cywilnej. Strona sowiecka zaznaczała, że polscy oficerowie zginęli od kul niemieckich. Było jednak wiadome, że Niemcy eksportowali amunicję do ZSRR.

Na poparcie oskarżenia strona sowiecka powołała świadków. Bułgarski profesor Marko Markow był jednym z ekspertów badających w 1943 groby katyńskie po ich odkryciu przez Niemców. Międzynarodowa komisja ekspertów, której był członkiem, na podstawie oględzin i badania zwłok oraz dokumentów znalezionych przy nich doszła do wniosku, że polscy oficerowie zostali zamordowani w 1940 roku.

Przed trybunałem w Norymberdze Markow - oskarżony 1945 r. w Bułgarii o szkalowanie Związku Sowieckiego - zeznał, że Niemcy nie stworzyli warunków do swobodnych i obiektywnych badań. Stwierdził w Norymberdze, że zwłoki nie leżały w ziemi przez trzy lata - co wskazywało na rok 1940 jako czas popełnienia zbrodni, lecz rok, półtora.

Wkrótce po procesie norymberskim szwajcarski profesor Francois Naville, który również był w Katyniu, oświadczył, że zarówno Markow jak i on mieli pełną swobodę w prowadzeniu badań i nie podlegali żadnym naciskom ze strony Niemców.

Inny świadek, członek komisji Burdenki, lekarz sądowy Wiktor Prozorowski powiedział, że napotkał ślady wywracania kieszeni ubrań zabitych oficerów (sugerując, że Niemcy dokonali odpowiedniej selekcji znajdujących się w nich listów, gazet i innych dokumentów), ale niektóre kieszenie nie były ruszane i w nich - jak twierdził - znalazł dokumenty z końca 1940 i 1941 roku.

Przed trybunałem stanął pułkownik Friedrich Ahrens (strona sowiecka twierdziła, że jednostką winną rozstrzelania Polaków dowodził płk Arnes). Jednostka o nazwie 537 pułk łączności (nie: batalion roboczy jak utrzymywali sowieci) istotnie stacjonowała w lesie katyńskim, w dawnej willi NKWD, lecz Ahrens objął nad nią dowództwo w listopadzie 1941 roku, a więc w dwa miesiące po dacie zbrodni, jaką przyjmowali sowieccy prokuratorzy. Inny świadek Reinhard von Eichborn, oficer łączności w sztabie Grupy Armii Środek zeznał, że jest niemożliwe, by o fakcie przejęcia przez Niemców 11 tys.polskich oficerów nie zameldowano dowództwu Wehrmachtu, a meldunku takiego nie ma. Obrona niemiecka
podważała wartość dokumentów i zeznań świadków powołanych przez sowieckich oskarżycieli.

W wyroku ogłoszonym przez Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Norymberdze 30 września i 1 października 1946 roku oskarżenie Niemców o zbrodnie na polskich oficerach zostało całkowicie pominięte. Sędzia sowiecki Nikiczenko nie zakwestionował tego.

"Było oczywiste, że jeżeli nie udowodniono winy Niemcom, to zbrodnię popełnili Sowieci. Zarzut, że w wyroku nie przypisano im odpowiedzialności za mord w Katyniu jest uzasadniony z etycznego punktu widzenia. Trzeba jednak pamiętać, że proces toczył się przeciw niemieckim zbrodniarzom więc - niezależnie od uwarunkowań politycznych - z powodów formalnoprawnych nie można było oskarżać ani sądzić nikogo innego" - powiedział dr Witold Wasilewski.

 

PAP/DLOS

[FOT. Wikipedia]

Warto poczytać

  1. 1270policjaprow 24.04.2018

    Policyjna prowokacja - przechodnie pomagali pijanym kierowcom

    Dwie na cztery osoby zdecydowały się pomóc pijanemu kierowcy wyjechać z parkingu podczas policyjnej prowokacji, przeprowadzonej we wtorek w Katowicach. W jednym przypadku reakcja była bierna, a tylko w jednym - prawidłowa.

  2. 1270popieluszko50 24.04.2018

    Prezydent wręczył bratu bł. ks. Popiełuszki i jego żonie medal za 50 lat pożycia małżeńskiego

    Brat błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki, Józef i jego żona Alfreda, odebrali we wtorek w Pałacu Prezydenckim z rąk prezydenta Andrzeja Dudy i pierwszej damy Agaty Kornhauser-Dudy medale za długoletnie pożycie małżeńskie.

  3. 1270rafalskaaaa 24.04.2018

    Podpisano porozumienie ws. wsparcia osób niepełnosprawnych

    To sukces środowisk osób niepełnosprawnych; widzę tu dobrą wolę, że rząd chce spełnić niektóre postulaty - oceniła podpisanie porozumienia rządu i części środowisk osób niepełnosprawnych Ewa Krawczyk z Fundacji Pomóż Innym.

  4. Chrzanowskawiki 24.04.2018

    Polska będzie miała kolejną błogosławioną. Była współpracowniczką Karola Wojtyły

    W sobotę w Krakowie-Łagiewnikach odbędzie się beatyfikacja Hanny Chrzanowskiej. To postać, która wspaniale wpisuje się w obchody stulecia odzyskania niepodległości i czterdziestolecia wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża - podkreśla metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski

  5. Lichocka22042018 24.04.2018

    Lichocka o Terlikowskim: Pajac zupełny

    - Zachował się jak hałaśliwy pajac w tej sprawie i nie będę wobec niego używać taryfy ulgowej po tym co napisał - tak posłanka PiS skomentowała słowa Terlikowskiego na temat jej wypowiedzi dotyczącej aborcji

  6. sejm22042018 24.04.2018

    Masażyści wejdą do Sejmu

    Do dyspozycji protestujących osób niepełnosprawnych na czas wizyty masażystów w Sejmie zostanie udostępniony pokój dziennikarski na pierwszym piętrze, nieopodal miejsca protestu - poinformował dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka

  7. RafalskaFlickr 24.04.2018

    PO chce dymisji Rafalskiej. Za 500+, leki dla seniorów, czy spadek bezrobocia?

    Absolutnie powinno dojść do dymisji minister Elżbiety Rafalskiej, to byłby gest rządu, który przyznałby się, że przez 2,5 roku sprawę opiekunów niepełnosprawnych zostawił nierozwiązaną - ocenił szef klubu PO Sławomir Neumann. Będziemy rozmawiać o wniosku ws. wotum nieufności dla Rafalskiej - dodał

  8. HGWPOFlickr 24.04.2018

    Kolejne zatrzymania w sprawie afery reprywatyzacyjnej. A HGW przez lata nie widziała problemu

    Przez lata władze Warszawy udawały że nic się nie dzieje. Tymczasem na polecenie prokuratora policja zatrzymała we wtorek rano dwie osoby w związku z nieprawidłowościami przy reprywatyzacji nieruchomości przy ul. Skaryszewskiej 11 w Warszawie

CS154fotoMINI

Czas Stefczyka 154/2018

PDF (7,35 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook