Jedynie prawda jest ciekawa

Kard. Glemp: "Czy życiem włada Bóg, czy człowiek?"

09.09.2012

W Gietrzwałdzie na Warmii odbyły się doroczne dożynki archidiecezjalne, połączone ze 135. rocznicą objawień Matki Bożej. W uroczystościach odpustowych uczestniczyło kilkadziesiąt tysięcy osób. Wiele z nich przyszło do tej miejscowości w pieszych pielgrzymkach, wielu też przyjechało autami, ponieważ święcono pojazdy. Rolnicy przynieśli na mszę chleb dożynkowy, worki ze zbożem, warzywa i owoce oraz tradycyjne wieńce dożynkowe.

W wygłoszonej homilii kardynał Józef Glemp, prymas senior, który przed laty był biskupem warmińskim, ocenił, że we współczesnym świecie coraz częściej wraca pytanie, "czy życiem włada Bóg, czy człowiek".

- Część ideologów domaga się uprawnienia aborcji bez ograniczeń, bo, jak mówią, kobieta jest wolna i dysponuje swoim ciałem. Wolno jej wydać wyrok śmierci na swoje dziecko. Jest to oczywista nieprawda, bo każde nienarodzone dziecko ma własne serce, własny mózg, nawet własną grupę krwi - mówił prymas senior.

- Inna grupa z tej samej ideologii domaga się, w wypadku niepłodności, sztucznego zapłodnienia (...) in vitro. Sprawa jest trudna, bardzo zagmatwana i wymaga rzetelnych badań medycznych, a nie propagandowych haseł np., że zapłodnienie in vitro jest leczeniem niepłodności. To jest nieprawda - podkreślał duchowny.

Jego zdaniem, bezpłodność to rodzaj współczesnej biedy, z jaką zmagają się ludzie.

- Możemy współczuć (bezpłodnym - PAP), ale zachęcamy do rzetelnego badania sprawy i do odpowiedzialności. Próba rządzenia światem bez Boga, gdy priorytetem jest żądza, zysk i przyjemność, nie przynosi ludziom szczęścia - podsumował prymas senior.

Gietrzwałd pod Olsztynem to miejsce objawień maryjnych, do których dochodziło od 27 czerwca do 16 września 1877 roku. Wizjonerkami były: 13-letnia Justyna Szafryńska i 12-letnia Barbara Samulowska. Obie pochodziły z niezamożnych polskich rodzin. Matka Boża przemówiła do nich po polsku, co było o tyle ważne, że Warmia była wówczas pod zaborem pruskim. Ponieważ Matka Boża przepowiedziała wizjonerkom, że Kościół na Warmii się odrodzi - co się potwierdziło - wkrótce Polacy ze wszystkich dzielnic zaczęli pielgrzymować do Gietrzwałdu.

Władze pruskie negatywnie odniosły się do objawień. Miejscowa administracja, prasa niemiecka i częściowo duchowieństwo uznały je za manifestację polityczną. Aby uchronić wizjonerki przed represjami, gietrzwałdzki proboszcz ks. Augustyn Weichsel umieścił je w klasztorze sióstr Miłosierdzia w Lidzbarku Warmińskim. W 1880 roku obie dziewczynki wstąpiły do tego zgromadzenia.

Greg/PAP
[fot. Wikipedia]
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook