Jedynie prawda jest ciekawa


Karczewski: Społeczeństwo chce reformy sądownictwa

22.05.2017

- PiS przeprowadza reformę wymiaru sprawiedliwości dla ludzi - powiedział marszałek Senatu.

PiS przeprowadza reformę wymiaru sprawiedliwości dla ludzi; wszyscy sobie zdajemy sprawę, że są potrzebne zmiany, tego oczekuje społeczeństwo — powiedział w poniedziałek marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

W sobotę w Katowicach odbył się Kongres Prawników Polskich, podczas którego uczestnicy mówili, że wymiar sprawiedliwości wymaga reformy, ale nie takiej, jaką proponuje władza. Zapowiedzieli powołanie komisji kodyfikacyjnej, która będzie proponowała zmiany w prawie.

Ręka w kierunku rządu jest wciąż wyciągnięta — deklarowali.

Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł, który przyjechał na Kongres przekonywał, że proponowane przez resort zmiany nie godzą w niezawisłość sędziów. Zapowiedział poprawkę do projektu ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, która ma być wyjściem naprzeciw postulatom zarówno opozycji, jak i środowisk prawniczych oraz sugestiom OBWE. Zgodnie z poprawką 15 członków KRS będzie wybierał parlament, natomiast kandydatów będą mogły zgłaszać środowiska sędziów - stowarzyszenia sędziów lub prokuratorów (grupy co najmniej 20 sędziów lub prokuratorów), Naczelna Rada Adwokacka, Krajowa Rada Radców Prawnych, Krajowa Rada Notarialna. Większość uczestników Kongresu, wzburzona jego słowami o sędziach z czasów PRL, opuściła salę.

Wystąpienia Warchoła i ministra Andrzeja Dery, który reprezentował Kancelarię Prezydenta, zakłócane były przez część uczestników kongresu. Gdy Dera odczytywał fragment listu, w którym Duda przekonywał, że sędzia - w którego zawód wpisana jest apolityczność - nie powinien recenzować działalności innych organów władzy publicznej oraz występować jako strona debaty religijnej, etycznej, światopoglądowej czy politycznej, uczestnicy kongresu przerywali mu bucząc i skandując „konstytucja!”. Część zgromadzonych unosiła w górę książeczki z tekstem ustawy zasadniczej.

Nadzór nad sądami powinien być, musi być i będzie. Tak jest w innych krajach i to jest zupełnie naturalne i oczywiste — powiedział w radiowych Sygnałach Dnia Karczewski.

Podkreślił, że PiS przeprowadza reformę wymiaru sprawiedliwości dla ludzi i dla społeczeństwa.

Wszyscy sobie zdajemy sprawę, że są potrzebne zmiany, tego oczekuje społeczeństwo — ocenił.

Marszałek Senatu był pytany o zarzuty środowiska prawników, które podkreśla, że chce dialogu z władzą, a PiS nie rozmawia, tylko oznajmia swoje decyzje.

W jaki sposób ten dialog jest prowadzony to ja widziałem podczas tego kongresu, które odbyło się w Katowicach. Buczenie, wyjście sędziów - to świadczy o takiej kulturze bardzo źle — ocenił Karczewski.

Zwrócił uwagę, że poza tymi sędziami, którzy wyszli, „bardzo duża część” została, która - jak dodał - „na koniec biła brawo i ministrowi Derze i ministrowi Warchołowi”.

W tym tygodniu Sejm ma się zająć projektem noweli Prawa o ustroju sądów powszechnych autorstwa posłów PiS, który zmienia m.in. model powoływania prezesów i wiceprezesów sądów powszechnych „w kierunku zwiększenia wpływu ministra sprawiedliwości na obsadę stanowisk”. W ciągu pół roku od tego czasu, minister mógłby odwołać każdego prezesa sądu w Polsce, bez podania przyczyn.

Niewykluczone, że także sejmowa komisja sprawiedliwości będzie kontynuowała prace nad rządowym projektem nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa przewidującym m.in. wygaszenie kadencji 15 obecnych sędziowskich członków Rady; ich następców wybrałby Sejm.

Projekty krytykuje opozycja - według której pomysły PiS to zamach na wymiar sprawiedliwości - oraz środowiska prawnicze. Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN wyraziło przed kilkoma dniami stanowczy sprzeciw wobec tych propozycji. Zdaniem sędziów prowadzą one do naruszenia zasad niezależności władzy sądowniczej i niezawisłości sędziów. Sędziowie wezwali do debaty na temat reformy.

Sprawa użycia paralizatora wobec Igora Stachowiaka powinna być absolutnie jak najszybciej wyjaśniona; tego typu zjawiska i ludzi - którzy są w policji - trzeba „eliminować” — uważa marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Musimy absolutnie jak najszybciej wyjaśnić tę sprawę — dodał.

Karczewski był pytany w radiowych Sygnałach Dnia o sprawę 25-letniego Igora Stachowiaka, który został w połowie maja ubiegłego roku zatrzymany na wrocławskim rynku; policja poszukiwała go za oszustwa. Według funkcjonariuszy, mężczyzna był agresywny i dlatego musieli użyć paralizatora. Po przewiezieniu na komisariat stracił przytomność i pomimo reanimacji zmarł. Sprawa wróciła po wyemitowaniu sobotniego reportażu w TVN24, gdzie m.in. pokazano zapis z kamery paralizatora, którego kilkakrotnie użyto wobec mężczyzny.

Oglądałem ten reportaż, nawet kilkakrotnie - muszę powiedzieć, że są to wstrząsające widoki. Doszło tam do sytuacji, które nie powinny mieć miejsca – absolutnie — ocenił marszałek Senatu.

Jego zdaniem działania zarejestrowane przez kamerę miały „znamiona tortur, sadystycznego znęcania się nad człowiekiem”.

Bardzo dobrze, że to zostało pokazane i że to zobaczyliśmy, bo musimy to napiętnować. Musimy absolutnie jak najszybciej wyjaśnić tę sprawę — stwierdził.

Dlatego - jak zwrócił uwagę - szef MSWiA Mariusz Błaszczak „natychmiast” powołał specjalny zespół, który pojechał do Wrocławia i na miejscu wyjaśnia sprawę.

Marszałek Senatu wskazał, że tego typu zjawiska i takich ludzi - którzy są w policji - trzeba „eliminować”.

Samo pokazanie i napiętnowanie tego już jest dobre, bo mam nadzieję, że w przyszłości nie będzie dochodziło do tego typu zjawisk — powiedział Karczewski.

Podkreślił, że nie powinno się „rzucać cieniem” na policjantów.

Znam olbrzymią rzeszę policjantów, wiem jak świetnie pracują, wiem jak z wielkim poświęceniem i narażeniem swojego życia (…), takie czarne owce się zdarzają w środowisku i trzeba natychmiast je eliminować nie tylko ze stanowiska, ale i ze służby — stwierdził Karczewski.

W niedzielę rzecznik Komendanta Głównego Policji mł. insp. Mariusz Ciarka poinformował PAP, że trwa procedura zwolnienia policjanta, który użył na komisariacie paralizatora wobec Stachowiaka. Jak dodał, wszczęto ją na wniosek szefa MSWiA.

Minister spraw wewnętrznych polecił Komendantowi Głównemu Policji (…), aby wdrożyć procedurę zwolnienia - ze względu na dobro służby - policjanta, który używał tasera już w komisariacie policji — wskazał rzecznik.

Dodał, że szef MSWiA podjął tę decyzję ze względu na dobro służb i wizerunek policji.

Z informacji, które już uzyskaliśmy wynika, że ten materiał odbił się negatywnie również na wizerunku ciężko pracujących policjantów. Jesteśmy formacją liczącą 130 tys. ludzi, którzy pracują bardzo profesjonalnie, bardzo dobrze, ale niestety takie pojedyncze przypadki wpływają negatywnie na nasz wizerunek — stwierdził Ciarka.

Dopytany przez PAP o zwolnienie funkcjonariusza z uwagi na wizerunek formacji, rzecznik wyjaśnił, że ustawa o policji to przewiduje.

W tym przypadku pan minister uznał, że zachowanie, które zarejestrowała kamera, z nagrania udostępnionego przez policję prokuraturze, wskazuje na to, że ten funkcjonariusz mógł nie zachowywać się w sposób, który ma pozytywny wpływ na wizerunek policji — wyjaśnił Ciarka.

Sprawę wyjaśnia prokuratura w Poznaniu - śledczy mają ustalić nie tylko przyczynę śmierci mężczyzny, ale i dokładny przebieg zdarzeń. Oczekuje ona m.in. na opinię biegłych z wyspecjalizowanego laboratorium kryminalistycznego, która ma dać odpowiedź, czy wobec Stachowiaka obok chwytów obezwładniających, kajdanek i paralizatora stosowano inne środki określone w ustawie o środkach przymusu bezpośredniego. Dopiero wtedy będzie możliwe podjęcie decyzji o ewentualnych zarzutach dla kogokolwiek.

Rzecznik Praw Obywatelskich uważa, że takich sytuacji, jak śmierć 25-letniego Igora Stachowiaka we wrocławskim komisariacie, można uniknąć, gdy na komisariatach zatrzymani będą mieć od razu dostęp do adwokata. RPO od ubiegłego roku prowadzi postępowanie wyjaśniające w tej sprawie.

[fot. youtube.com]

ems/PAP

Warto poczytać

  1. 1270zamkniete3opaze 20.07.2018

    Odrażająca manipulacja polskojęzycznej niemieckiej gazety

    To już wyższy poziom manipulacji. Dziennikarze „Gazety Wrocławskiej” z należącej do niemieckiego koncernu grupy Polska Press udowodnili, że im nie jest wszystko jedno. Kto według nich odpowiada za plagę sinic i pozamykane polskie plaże? Wiadomo – PiS

  2. mieszkowski-20072018 20.07.2018

    Polska kadra była słaba, bo brakowało jej graczy z Aryki oraz Azji? Przemówienie posła Nowoczesnej podbija sieć

    Przyczyn słabości polskiej reprezentacji na mundialu w Rosji doszukiwał się każdy, od piłkarskiego eksperta po zwykłego, niedzielnego kibica. W rolę krytyka, na sejmowej mównicy, wcielił się również poseł Nowoczesnej, Krzysztof Mieszkowski

  3. sasin-gersdorf-20072018 20.07.2018

    Sasin w mocnych słowach o Gersdorf: Jest emerytką, czy się jej to podoba, czy też nie

    Dotychczasowa I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf jest dzisiaj emerytką i powinna korzystać z wolnego czasu - powiedział w piątek w "Sygnałach dnia" w PR3 szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin

  4. protest-20072018 20.07.2018

    Akt wandalizmu w trakcie protestu. Jego uczestnicy domagają się "sądu ostatecznego"

    "Czas na sąd ostateczny" - taki napis wykonany sprayem umieścili w nocy z czwartku na piątek na elewacji budynku sejmowego protestujący pod gmachem parlamentu

  5. 1270primemateusz 19.07.2018

    Premier: apeluję do opozycji o zdrowy rozsądek

    Chciałbym zaapelować do opozycji, żeby bezpieczeństwo granicy zdrowego rozsądku zapanowało; żeby nie zdarzały się takie rzeczy, że jacyś awanturnicy są wwożeni na teren Sejmu w bagażnikach - mówił w czwartek w Sejmie premier Mateusz Morawiecki.

  6. gersdorf03072018 19.07.2018

    Gersdorf w liście do prezydenta: moja kadencja w SN trwa do 2020 r.; nie może zostać skrócona ustawą

    Zostałam prawidłowo powołana na stanowisko I prezes Sądu Najwyższego; zgodnie z Konstytucją moja kadencja w SN trwa do 30 kwietnia 2020 roku i nie może zostać skrócona żadną ustawą - napisała sędzia Małgorzata Gersdorf w liście skierowanym do prezydenta Andrzeja Dudy.

  7. chmajwassermann18072018 19.07.2018

    Małgorzata Wassermann kontra Marek Chmaj. Pełnomocnik Rostowskiego tłumaczy się ze słynnego już zdjęcia

    Po jednej stoi gniewny, niemal czerwony z wściekłości Marek Chmaj. Obok dumna i wyprostowana Małgorzata Wassermann, przewodnicząca komisji ds. Amber Gold.

  8. 1270tatrere 19.07.2018

    Wybierasz się na wakacje w góry? Lepiej to przeczytaj

    Na skutek ulewnych deszczy, ujęcie wody w Małem Cichem zasilające wodociąg dla wsi Poronin, zostało w czwartek zanieczyszczone. Woda nie nadaje się do spożycia. Odbudowa zniszczonego ujęcia może potrwać kilka dni.

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook