Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kania uniewinniony

29.04.2014

Ostateczne jest już uniewinnienie b. I sekretarza KC PZPR Stanisława Kani od zarzutu udziału w grupie przestępczej, która wprowadziła w Polsce stan wojenny. Sąd Najwyższy niejednogłośnie oddalił kasację IPN, który chciał ponownego procesu Kani.

Zarazem SN potwierdził, że stan wojenny wprowadzono niezgodnie nawet z prawem PRL, a jego konsekwencjami były m.in. ofiary śmiertelne, pogwałcenie swobód obywatelskich i pogłębienie zapaści gospodarczej.

"Nareszcie finał; nie pozostało nic innego jak Sąd Ostateczny" - skomentował zadowolony 87-letni Kania. Prokurator pionu śledczego IPN Bogusław Czerwiński podkreślił, że decyzja SN była niejednomyślna, co wskazuje że w wymiarze sprawiedliwości są różne poglądy.

Trzyosobowy skład SN (zdanie odrębne złożył sędzia Józef Dołhy) uznał za słuszny wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który w czerwcu 2013 r. utrzymał uniewinniający Kanię wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie ze stycznia 2012 r. Oba sądy uznały, że Kani nie można uznać za członka zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze zbrojnym, która - jak uznały oba sądy - pod wodzą gen. Wojciecha Jaruzelskiego przygotowała i nielegalnie wprowadziła stan wojenny w celu likwidacji NSZZ "Solidarność", zachowania ustroju komunistycznego oraz osobistych pozycji we władzach PRL.

To zapewne ostatni akord sądowy sprawy wprowadzenia stanu wojennego. Proces 90-letniego b. szefa PZPR, b. premiera i b. szefa MON gen. Jaruzelskiego jest bowiem w SO od 2011 r. zawieszony z powodu jego złego zdrowia. Z tego też powodu SA zawiesił w 2013 r. proces odwoławczy b. szefa MSW 88-letniego Czesława Kiszczaka, skazanego przez SO na dwa lata więzienia w zawieszeniu za udział w tej grupie przestępczej.

Prok. Czerwiński dodał, że nie byłby to ostatni akord, gdyby można wznowić postępowanie wobec tych dwóch oskarżonych - jeśli lekarze uznaliby ich za zdolnych do udziału w procesie.

IPN oskarżył Kanię, gdyż jako I sekretarz podpisał on w marcu 1981 r. dwa dokumenty przygotowujące stan wojenny, a przewidujące m.in. bezprawne pozbawianie obywateli wolności. Według IPN jego kariera w PRL nie załamała się po odejściu w październiku 1981 r. z funkcji I sekretarza.

SO uznał, że spełniono tu wszystkie znamiona "związku przestępczego", bo kodeks karny przewiduje sankcje dla każdego związku przestępczego "niezależnie od tego, czy się jest zwykłym obywatelem, czy wysokim funkcjonariuszem". SO wyłączył z tego grona Kanię, uznając, że "opowiadał się za politycznym rozwiązaniem sytuacji w kraju, nie akceptował rozwiązań siłowych".

W 2013 r. SA oddalił apelację IPN, uznając że dokumenty z marca 1981 r. dopuszczały stan wojenny, ale nie oznaczały jego wprowadzenia w konkretnym momencie i w sposób nielegalny. SA przywołał zeznania b. wiceszefa MON gen. Tadeusza Tuczapskiego (zmarł w trakcie procesu jako oskarżony), że prace nad modyfikacją dokumentów trwały do momentu wprowadzenia stanu wojennego, już po odejściu Kani z funkcji I sekretarza.

Kasację złożył szef pionu śledczego IPN, który wnosił o zwrot sprawy Kani do SO. Kasacja zarzucała SA, że nie zbadał wszystkich zarzutów apelacji IPN. Ponadto podnosiła, że jeden z sędziów SA został wyznaczony na trzy dni przed rozprawą, co oznacza, że nie mógł się on zapoznać z wszystkimi 78 tomami akt sprawy i brać faktycznego udziału w naradzie.

W SN prok. Czerwiński mówił, że Kania akceptował bezprawne działania planujące stan wojenny i nie przeciwstawiał się jego wprowadzeniu. "Bez jego podpisów 13 grudnia nie zaistniałby w takim kształcie" - dodał.

Obrońca Kani mec. Andrzej Peterek wniósł o oddalenie kasacji, bo Kania nie miał zamiaru nielegalnego wprowadzenia stanu wojennego i dlatego przed nim odszedł z funkcji. Adwokat dodał, że autorem jednego z podpisanych dokumentów był płk Ryszard Kukliński. "Czy on też dążył do nielegalnego stanu wojennego?" - pytał. "Akta nt. Kani liczyły kilka tomów" - zwrócił uwagę mecenas.

Kania oświadczył w SN, że oskarżenie IPN było "oczywiście bezpodstawne". Powiedział, że w 1981 r. istniały powody do podjęcia przygotowań do stanu wojennego, ale nie do jego wprowadzenia. Podkreślił, że ZSRR naciskał na władze polskie by wprowadziły stan wojenny, m.in. ograniczając dostawy surowców. "Dla sojuszników stałem się główną przeszkodą w tej presji" - oświadczył.

SN uznał, że SA nie dopuścił się takich rażących naruszeń prawa, które miałyby wynik na jego rozstrzygnięcie - co jest warunkiem uznania kasacji za skuteczną. Przypomniał też, że kasacja nie może być oparta na zarzucie błędu sądu w ustaleniach faktycznych.

W uzasadnieniu postanowienia SN sędzia SN Rafał Malarski mówił, że SA nie mógł wyjść poza twierdzenia apelacji IPN, która została "skonstruowana bardzo wąsko". Według SN nie można uznać, by sędzia SA miał tylko trzy dni na poznanie akt, bo wydanie wyroku w SA odroczono na 10 dni. Ten zarzut IPN nie mógł być uwzględniony także dlatego, że znaczna część 78 tomów akt to zapisy ustaw oraz dowodów odnoszących się do innych oskarżonych - dodał sędzia.

Podkreślił on, że czym innym jest poznanie sądowe, a czym innym - historyczne, które nie jest związane rygorami procesu karnego.

Zarazem oświadczył, że SN ocenia stan wojenny tak, jak Trybunał Konstytucyjny: że wprowadzono go łamiąc prawo. Dodał, że budzi sprzeciw bagatelizowanie kwestii formalnych związanych z jego wprowadzeniem, zwłaszcza gdy się weźmie pod uwagi jego skutki: ofiary śmiertelne, pogwałcenie swobód obywatelskich, pogłębienie zapaści gospodarczej. Inna ocena byłaby hołdowaniem zasadzie, że cel uświęca środki - zakończył sędzia Malarski.

W 2007 r. pion śledczy IPN oskarżył dziewięć osób - członków władz przygotowujących stan wojenny oraz Rady Państwa PRL, która formalnie w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. wprowadziła stan wojenny i wydała odpowiednie dekrety (do czego nie miała prawa podczas trwającej sesji Sejmu). Proces ruszył w 2008 r.; kilku podsądnych zmarło; sprawy innych wyłączano wobec ich złego zdrowia.

W 1992 r. Sejm uchwalił, że stan wojenny był nielegalny. W 1996 r. Sejm, głosami ówczesnej koalicji SLD-PSL, nie zgodził się, by Jaruzelski, Kiszczak i inni autorzy stanu wojennego odpowiadali przed Trybunałem Stanu. W 2011 r. Trybunał Konstytucyjny uznał, że dekrety o stanie wojennym przyjęto niezgodnie nawet z prawem PRL.

PAP, lz

[fot: youtube]

Słowa kluczowe:

Kania

,

proces

Warto poczytać

  1. warsaw-8821121280 22.03.2017

    Spotkanie Duda-Macierewicz 31 marca

    "22 marca br. szef BBN minister Paweł Soloch w imieniu Prezydenta RP Andrzeja Dudy zaprosił na spotkanie ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza”.

  2. mid-17322021 22.03.2017

    Była prezes UOKiK przed komisją ds. Amber Gold

    Przykro mi, że klienci Amber Gold zostali poszkodowani, ale nie czuję się winna, bo w oparciu o ówczesną wiedzę i instrumenty, jakimi dysponowaliśmy, zrobiliśmy to, co uważaliśmy, że możemy zrobić - mówiła b. prezes UOKiK Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel w środę przed komisją śledczą.

  3. mid-17321059 22.03.2017

    Prezydent: Ważna rola demokracji lokalnej

    „Decentralizacja państwa, przekazanie części władzy publicznej „w dół”, w ręce samorządowych wspólnot, stanowi jeden z istotniejszych elementów polskich przemian”.

  4. mid-17322030 22.03.2017

    IPN wznowił pracę na Cmentarzu Rakowickim

    Na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie specjaliści z IPN i Instytutu Ekspertyz Sądowych prowadzą w środę oględziny szczątków odnalezionych przez badaczy z Fundacji Niezłomni. Dopiero po dalszych badaniach będzie wiadomo, czy udało się odnaleźć miejsce pochówku żołnierzy antykomunistycznego podziemia.

  5. pretty 22.03.2017

    B. doradca Tuska nt. 10/04: Nie można mówić o rozdzieleniu wizyt

    Wojciech D. - ówczesny doradca premiera Donalda Tuska, dziś pracownik gabinetu prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza - zeznał, że zajmował się polityką historyczną rządu, której częścią były m.in. obchody 70-lecia Zbrodni Katyńskiej.

  6. mid-17320129 22.03.2017

    Bochenek: Nie ma konfliktu w obozie władzy

    Rzecznik rządu stwierdził, że gdy obserwuje, co się dzieje w mediach i przestrzeni publicznej, to widzi "burzę w szklance wody".

  7. smol88 22.03.2017

    PK bada zawiadomienie ministra obrony

    Zawiadomienie ministra obrony narodowej ws. podejrzenia zdrady dyplomatycznej przy wyjaśnianiu okoliczności katastrofy smoleńskiej trafiło do zespołu Prokuratury Krajowej, który bada okoliczności katastrofy - poinformowała PK.

  8. CHAD211216054t586be242m800x6f60d4d2 22.03.2017

    Prezydent chce prowadzić dialog z szefem MON

    Prezydent Andrzej Duda nie ma przekonania, że minister obrony narodowej Antoni Macierewicz powinien odejść - powiedział dyrektor prezydenckiego biura prasowego Marek Magierowski, odnosząc się do korespondencji prezydenta do szefa MON m.in. w sprawie braku obsady ataszatów wojskowych.

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook