Jedynie prawda jest ciekawa

Będzie postępowanie wobec Tulei?

11.01.2013

Zdaniem byłego kierownictwa CBA sędzia Igor Tulaya złamał zasady etyki sędziowskiej stawiając funkcjonariuszom służb stosowanie „metod zbrodniczych”.

Mariusz Kamiński (wiceprezes PiS), Maciej Wąsik (warszawski radny PiS) i Ernest Bejda (prawnik) przedstawili wniosek podczas konferencji prasowej w Sejmie. Ich wątpliwości budzi ustne uzasadnienie wyroku w sprawie kardiochirurga Mirosława G, w którym sędzia Tuleya krytycznie ocenił metody działania CBA i prokuratury, wskazując, że metody Biura - w szczególności nocne, wielogodzinne przesłuchania - kojarzą się z czasami stalinizmu w latach 40. i 50.

Funkcjonariusze organów ścigania, CBA, prokuratury zostali oskarżeni przez sędziego Tuleyę o stosowanie metod z najcięższych czasów stalinowskich, metod zbrodniczych" - ocenił Kamiński.

Jak dodał, byłe kierownictwo CBA nie kwestionuje prawa sędziego do krytyki postępowania organów ścigania, ale w tym przypadku - ocenił - możemy mówić o całkowitej nieadekwatności, nieprawdziwości stawianych zarzutów.

B. szef CBA zapewnił, że działania Biura i prokuratury w tamtym czasie "były działaniami legalnymi". Jego zdaniem sędzia, mówiąc o metodach zbrodniczych, złamał zasady etyki sędziowskiej.

Wniosek w sprawie Tulei, jak zapowiedział Kamiński, trafi w piątek do odpowiedniego rzecznika dyscyplinarnego odpowiedzialnego za postępowania dyscyplinarne sędziów w sądzie okręgowych w Warszawie. Zostanie też przekazany do wiadomości Krajowej Radzie Sądownictwa, ministrowi sprawiedliwości oraz prezesowi sądu okręgowego w Warszawie.

W środę Solidarna Polska złożyła analogiczny wniosek. SP twierdzi m.in., że Tuleya dopuścił się przewinień służbowych i uchybił godności sprawowanego urzędu, decydując się na polityczną publicystykę.

W czwartek trafiło podpisane przez Tuleyę zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola o podejrzeniu składania fałszywych zeznań przez pięciu świadków w sprawie kardiochirurga dr. Mirosława G.

Sąd w ubiegły piątek skazał dr. Mirosława G. na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata i grzywnę za przyjęcie ponad 17,5 tys. zł od pacjentów; uniewinnił go od 23 zarzutów, m.in. mobbingu.

Sąd krytycznie ocenił metody działania CBA i prokuratury w sprawie. "Nocne przesłuchania, zatrzymania - taktyka organów ścigania w tej sprawie dr. Mirosława G. może budzić przerażenie" - mówił Tuleya. "Budzi to skojarzenia nawet nie z latami 80., ale z metodami z lat 40. i 50. - czasów największego stalinizmu" - dodał sędzia.

PAP, lz

[fot:sxc]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook