Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kalisz z Kwaśniewskim na kolejnych taśmach

06.07.2015

Oskarżenia i plotki o korupcji na szczytach Ministerstwa Obrony Narodowej, dosadne określenia o Donaldzie Tusku i instytucjach publicznych III RP, a także bardzo krytyczne oceny Jana Krzysztofa Bieleckiego i „liberałów” z Platformy Obywatelskiej. To główne wątki z kolejnej odsłony afery taśmowej - nagrania rozmowy Ryszarda Kalisza z Aleksandrem Kwaśniewskim, jakie opublikowało pismo „Do rzeczy”.

W rozmowie oprócz Kalisza i Kwaśniewskiego biorą udział Włodzimierz Wapiński oraz „mężczyzna, którego tożsamości nie udało się ustalić”.
Najistotniejszy, jak się wydaje wątek, to sugestia o korupcji na najwyższych szczytach MON.
Kalisz: Powiem ci jeszcze więcej i to chłopaki zobowiązuje was do tajemnicy. Całkowitej i do grobu, że jak Nosek się po naszej wizycie w Ukrainie, na Ukrainie, w Jałcie ze mną spotkał, to on ma dowody na korupcję dużo wyżej.
Kwaśniewski: Czyli?
Kalisz: Siemoniak co najmniej. I bardzo duże podejrzenia jeszcze wyżej. (…) Nie mówmy o tym. To są na razie poszlaki. Rozumiesz. On mi je przedstawił, pokazał,. I one są, rozumiesz. Także tu jest gra na najwyższym szczeblu.
Do sprawy jeszcze w niedzielę zdążył odnieść się sam Siemoniak.
To kompletne wymysły, absurd jak z Mrożka — powiedział PAP wicepremier i szef MON.
Siemoniak podkreślił, że nie ma w tej sprawie nic do dodania poza treścią oświadczenia SKW.
Obecny szef SKW gen. bryg. Piotr Pytel zapewnił w przesłanym PAP komunikacie, że pozostający w służbie SKW gen. Nosek oświadcza, że nigdy nie przekazywał Kaliszowi jakichkolwiek informacji o działalności SKW.
W szczególności nie sugerował, że dysponuje dowodami w konkretnych sprawach. Gen. Nosek potwierdza, że zgodnie z procedurami przekazywał wszystkie materiały wyłącznie prokuraturze — zaznaczył.
SKW oświadcza, że nigdy nie posiadała ani nie posiada jakichkolwiek informacji mogących wskazywać na powiązanie obecnego ministra obrony narodowej z jakimikolwiek nieprawidłowościami lub podejrzeniami — dodał szef SKW.
Z kolei Ryszard Kalisz odmówił komentarza.
Wątek numer dwa - ocen III RP przez Aleksandra Kwaśniewskiego. - czytaj na kolejnej stronie.

Były prezydent nie kryje swojej niezwykle krytycznej oceny tego, co dzieje się z instytucjami publicznymi pod rządami Platformy i PSL.
Kwaśniewski: Mówię ci uprzejmie, że władza demoralizuje, a władza absolutna demoralizuje absolutnie. Po sześciu latach nie będzie dla mnie żadną niespodzianką, jeżeli się okaże, że bardziej kumaci, przedsiębiorczy, nazwijmy to, faceci z ekipy Tuska kręcą lody. Kilian, Siemoniak, szczególnie to grono bywszych liberałów. Nie będzie to dla mnie żadna sensacja. Żadna.
Kalisz: Bielecki.
Kwaśniewski: Bielecki tam nie musi, bo on ma już swoje istotne ustawienia. Bielecki to jest w ogóle osobny temat. Bielecki to jest narcyz. (…) Tam jest kilku gości, którzy doskonale wiedzą, gdzie są lody. Umówmy się — czytamy.
W innym fragmencie nagrania Kwaśniewski dodaje:
Kwaśniewski: Trzy najbardziej zdemoralizowane instytucje w Polsce to jest po pierwsze - prokuratura, po drugie - służby specjalne, po trzecie - telewizja publiczna. Później jest wielka przepaść. (…) Te trzy instytucje - kupią, sprzedadzą, zdradzą, zniszczą. I tak dalej, i tak dalej…
Wątek numer trzy - dosadna ocena Donalda Tuska.
Kwaśniewski: Rysiu,pamiętaj, że na czele tego pół tego rządu stoi facet…
N.N.: Mściwy.
Kwaśniewski: Który jest wyjątkowo mściwy. Jest rudy i mściwy.
N.N.: Kanalia - nawet bym powiedział. Dlatego niech mu będzie przez duże K, ale to jest taka typowa kanalia.
Kalisz: Tylko nie bierzesz pod uwagę jednej rzeczy. Akurat ten mściwy rudy.
Prokuratura Okręgowa Warszawa - Praga prowadzi śledztwo dotyczące tzw. afery podsłuchowej. Chodzi o podsłuchiwanie od lipca 2013 r. w dwóch warszawskich restauracjach kilkudziesięciu osób z kręgu polityki, biznesu oraz byłych i obecnych funkcjonariuszy publicznych. Zarzuty w tym śledztwie usłyszeli dwaj biznesmeni oraz dwaj pracownicy restauracji, w których dokonywano podsłuchów.
Z kolei Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo w sprawie upublicznienia legalnie wykonanych fotokopii akt tego śledztwa i postawiła zarzut Zbigniewowi S.

Po nielegalnym upublicznieniu tych akt, z funkcji w rządzie zrezygnowały osoby, które - jak mówiła premier Ewa Kopacz - „pojawiają się na taśmach” - ministrowie: zdrowia Bartosz Arłukowicz, sportu Andrzej Biernat, skarbu Włodzimierz Karpiński. Zrezygnowali też wiceministrowie: skarbu Rafał Baniak, środowiska Stanisław Gawłowski, gospodarki Tomasz Tomczykiewicz. Z funkcji szefa doradców premiera odszedł Jacek Rostowski, a z funkcji koordynatora służb specjalnych - Jacek Cichocki (pozostał szefem KPRM).

lw/Do Rzeczy

Słowa kluczowe:

MON

,

siemoniak

Warto poczytać

Facebook